Czy rispolept może wbijać w psychoze?

risperidon
Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: tomsoul » pn wrz 29, 2014 11:31 am

Cześć

Biore rispo consta 37,5 mg i zolafren 15 mg. Mam urojenia, jestem niestabilny i chwiejny. Mam takie podejrzenia że rispo wbija mnie i nakręca na psychoze. Mój poprzedni lek przed szpitalem to był clopixol. To była dopiero jazda na nim. Clopixol wbijał mnie w psychoze i nakręcał negatywnie do ludzi. Sam go w maju odstawiłem i faktycznie było lepiej. Teraz biore rispo i częściowo się to powtarza. Nie wiem co robić. Pani doktór jak zwykle nie da się przekonać albo po prostu czeka jak rozwinie się sytuacja. W tą środe zastrzyk z rispo. Musze wziąść. Ehh... gówniane życie schizofrenika...

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 11656
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Gender: None specified

Re: Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: karuna » pn wrz 29, 2014 11:40 am

Mnie Rispo wyprowadził z równowagi. Źle się na tym czułem. Myślę, że głównie z powodu prolaktyny, chociaż nie powinieneś mieć z tym problemu, Consta nie powoduje jej wzrostu.

Jak przechodziłem na Abilify, ze względu na pogorszenie stanu zdrowia, to dostałem psychozy. Stało się to już chyba na drugi dzień po zażyciu ostatniej tabletki Rispoleptu.
:icon-mrgreen:

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: tomsoul » pn wrz 29, 2014 11:53 am

Żeby nie było że tylko marudze. Jest jedna pozytywna rzecz z tej calej consty. Nie biore benzo. Nie potrzebuje teraz żadnych afobamów czy lorafenów. Nie mam lęków czy niepokojów. Tylko mam urojenia i jestem chwiejny, niestabilny.

Awatar użytkownika
amigo
zaufany użytkownik
Posty: 1518
Rejestracja: śr lut 06, 2013 8:20 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: amigo » pn wrz 29, 2014 5:03 pm

Jak nie jedno to drugie, takie zycie schizofrenika.Potrzeba Ci dobrze dobranego neuroleptyka.
Jutro kolejny dzien wiecej...

Matt
moderator
moderator
Posty: 2473
Rejestracja: wt cze 10, 2014 1:50 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: Matt » pn wrz 29, 2014 7:44 pm

No ja też biorę rispo consta 37,5 mg co dwa tygodnie.
Powiem szczeże że ostatnio trochę jakby lepiej to znaczy mniej odczuwam te zastrzyki niż na początku brania ich.
Mnie na pewno rispo nie wpędza w psychozę czy coś w tym stylu wręcz przeciwnie jak nie brałem rispo to byłem bardziej zestresowany, niespokojny, lękliwy a teraz w sumie to jest spokojnie bezstresowo. Jedyne co mi przeszkadza w rispo to to ze mam taką trochę pustkę w głowie i odczuwam trochę tak jakby przytłumienie.
W całym chaosie jest kosmos
w całym nie porządku sekretny porządek.

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2226
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm
Gender: Female

Re: Czy rispolept może wbijać w psychoze?

Post autor: jojo » pn kwie 13, 2015 8:05 pm

Jak miałam mini nawrót na serdolect- czułam się na nim wyśmienicie i wróciły mi na nim omamy słuchowe i urojenia- to mój psychiatra kazał mi brać 2x 3mg rispoleptu. I czułam się na nim fatalnie. Nie dość, że mi nie pomagał, ale jeszcze powodował tak złe samopoczucie, że bałam się wychodzić z domu i zanosiło się na kolejny pobyt w szpitalu. :( Na szczęście mój lekarz pozwolił mi wrócić do solianu, a później do amisan, na początku brałam jego 400 mg i nie mogłam znieść natrętnych myśli, nietypowego skutku ubocznego, wywołanego tym, że w szpitalu kazali mi brać zbyt duże dawki leku i poczułam poprawę dopiero po tym, jak zeszłam do 200 mg amisan.

Swoją drogą, jak byłam po raz drugi w szpitalu w 2012 roku, bez omamów słuchowych i urojeń, tylko z natrętnymi myślami, to spotkałam tam niejaką Krysię, która od lat bierze rispolept i ciągle ma omamy słuchowe.

Czyli niektórym rispolept może nie tylko nie pomóc, ale i zaszkodzić.
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Wróć do „rispolept”