Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

aripiprazol
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Awatar użytkownika
Buszra82
moderator
moderator
Posty: 272
Rejestracja: wt maja 17, 2011 9:58 am

Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

Postautor: Buszra82 » czw sty 12, 2017 12:27 pm

We wrześniu ubiegłego roku zmniejszyłam dawkę Abilify z 22,5 mg czyli 1,5 tab. do jednej czyli 15 mg był to jedyny lek jaki zażywałam, doraźnie miałam zapisaną jeszcze Hydroxyzinum 25 mg, ale zażywałam ją naprawdę bardzo sporadycznie raz na trzy tygodnie tabletkę czy nawet rzadziej, po zmniejszeniu dawki Abilify początkowo czułam się bardzo dobrze, lepiej zapamiętywałam treści miałam więcej energii do działania, dużo szybciej przychodziło mi wykonywanie wszystkich czynności, obecnie zaobserwowałam silne pogorszenie samopoczucia, rozkojarzenie, niemożność skoncentrowania się na podstawowych czynnościach, drażnią mnie bodźce dźwiękowe, wzrokowe, czuciowe, lekarz na ostatniej wizycie w trybie pilnym kazał wrócić do 1,5 tabletki Abilify, a dodatkowo zdecydowaliśmy wspólnie o włączeniu drugiego neuroleptyku Rispoleptu w dawce 2 x dziennie 2mg początkowo lekarz zaproponował Olanzapinę ale, że bałam się przyrostu wagi szybszego niż na Rispolepcie zdecydowaliśmy się na Rispolept.... wiem, że na tym forum raczej nie ma lekarzy, ale jakie są Wasze doświadczenia wychodzenia z kryzysu, czy sam Abilify może mnie wyciągnąć z tego stanu czy raczej to za słaby lek i nie ma co nawet próbować i trzeba koniecznie włączyć drugi lek....akurat mam bardzo złe doświadczenia z przeszłości związane z Rispoleptem i już sama świadomość, że muszę go włączyć do leczenia dobija mnie niezmiernie, z drugiej strony sama ten lek zaproponowałam lekarzowi bojąc się Olanzapiny i możliwego szybszego przyrostu masy ciała ...wiem, że powinnam słuchać lekarza prowadzącego i z nim to wszystko konsultować, jestem drugi dzień na Rispo i czuję się fatalnie chciałabym spróbować wyjść z kryzysu na samym Abilify nawet gdyby to miała być dawka 30 mg czyli 2 tabletki, akurat dobrze toleruję ten lek, nie mam jakiś złych skojarzeń z nim związanych, ale nie umiem racjonalnie określić czy to właściwy sposób postępowania, następną wizytę mam 7 lutego, co robić czy męczyć się na tym Rispolepcie do tego czasu zgodnie z zaleceniami lekarza, będzie to jakaś masakra i jeszcze na takiej dawce czy próbować jeszcze umówić się na prywatną wizytę celem jeszcze jednej konsultacji czy komuś z Was udało się pokonać zaostrzenie choroby w tym przypadku schizofrenii paranoidalnej na samym Abilify czy to raczej nie jest realne....jakie są Wasze doświadczenia proszę o jakieś przemyślane posty, wiem, że w tym przypadku może sensownie doradzić tylko lekarz ale może macie jakieś doświadczenia z leczeniem Abilify ...zapraszam do rozmowy, potrzebuję jakiegoś rozeznania w temacie, chociaż wyraźnie zaznaczam, że przed podjęciem ostatecznej decyzji i tak skonsultuję się jeszcze z lekarzem prowadzącym ....

maajutka
zaufany użytkownik
Posty: 979
Rejestracja: śr maja 16, 2012 1:10 pm

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbowować?

Postautor: maajutka » czw sty 12, 2017 12:38 pm

Ja tylko moge powiedziec ze na dawkach powyzej 1mg rispoleptu czulam sie,tragicznie,silnie otumanienie,spowolnienie,brak emocji I energii,nigdy nie chcialabym Brad tego leku w wiekszych dawkach

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 2048
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbowować?

Postautor: pawel534 » czw sty 12, 2017 2:14 pm

Ja znam abilify z bardzo krótkiego doświadczenia. Próbowałem się przesiąść z solianu na abilify i abilify w dawce 15 mg okazał się dla mnie za słaby, zaostrzyły się objawy. Wtedy wróciłem do solianu i olanzapiny 10 mg jak pamiętam i mnie to szybko wyciszyło. Nie jestem pewny ale myślę że olanzapina by Cię szybko wyciszyła więc nie zdążyłabyś się roztyć, przynajmniej na mnie ona szybko działała max. kilka dni choć w połączeniu z solianem.

Awatar użytkownika
Matt
moderator
moderator
Posty: 2544
Rejestracja: wt cze 10, 2014 1:50 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

Postautor: Matt » czw sty 12, 2017 8:34 pm

Ja biorę Rispolept i abilify (a dokładnie rispolept w zastrzykach)
Tak, tak rispolept jest mega zamulającym lekiem, taka totalna pustka w głowie przy dużych dawkach tego leku.
Ale trzeba przyznać że jest naprawdę bardzo skutecznym lekiem.
I za każdym razem wyciągał mnie z największych opresji psychicznych.
4 mg rispo. to nie jest jeszcze tak dużo ale i nie mało !!!!
Na pewno połączenie rispoleptu z abilify nie jest złe... chociaż by z tego względu że abilify obniża prolaktynę którą rispolept podwyższa.
Wiem że nie powinienem bo nie jestem lekarzem ale może spróbuj nie tak od razu 4 mg rispo zażywać...może zacznij od 2 mg przez jakiś czas.
Zobaczysz jak będziesz się czuła ???
A jak kiepsko to gadaj z lekarzem ....może ketrel był by bardziej korzystny dla ciebie....
W całym chaosie jest kosmos
w całym nie porządku sekretny porządek.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 8005
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

Postautor: Tup » czw sty 12, 2017 8:58 pm

Kiedyś lekarka bardzo wykwalifikowana mówiła o bardzo dobrym działaniu abilifi+ketrel.To co masz nie wygląda na ostre objawy psychotyczne.Jako,że masz odpowiedzialną prace zalecałbym spróbować czegoś lżejszego niż rispolept.Kiedyś sam zamieniłem rispolept na ketrel po 2 dniach brania lekarz go wciskał i poszedłem by zmienił,bo nie będę brał.Poza tym jeżeli ktoś nie chce być zamulony to aż takich dawek nie bierze i wybiera leki lżejszego kalibru.

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2334
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

Postautor: jojo » sob sty 14, 2017 12:12 am

Dla mnie rispolept, w dawce aż 6 mg, był bardzo złym lekiem... Nie dość, że nie działał przeciwpsychotycznie, to uniemożliwiał mi normalne funkcjonowanie.

Samo abilify, nawet w dawce 30 mg nie działa na mnie przeciwpsychotycznie, ani mnie nie aktywizuje.

Biorę 200 kwetaplex (150 xr i 50 zwykłego) razem z abilify i tylko dzięki pochodnej kwetiapiny pokonałam objawy pozytywne.

Buszra82, zamiast się męczyć z rispo spotkaj się z lekarzem. Nie ma sensu brać lek, który aż tak szkodzi.
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Awatar użytkownika
Ragnar
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt lip 05, 2016 12:14 am
Płeć: mężczyzna

Re: Czy jest szansa pokonania ostrego kryzysu i zaostrzenia chorobowego na samym abilify czy nawet nie ma co próbować?

Postautor: Ragnar » ndz sty 15, 2017 3:50 pm

Ja biorę rispolept w dawce 3mg i też strasznie się na nim czułem przez pierwsze 6 miesięcy, tyle chyba potrzebował mój organizm żeby się przyzwyczaić do tego leku, teraz czuję się na nim świetnie jak bym w ogóle nie był chory czasami tylko czuje niepokój ale tego chyba nie da się zaleczyć ogólnie polecam ten lek trzeba poprostu przeboleć te kilka pierwszych miesięcy potem powinno być lepiej


Wróć do „abilify”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości