jak kocha schizofrenik?

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 211
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: AdamSchibi » pt lis 08, 2019 5:34 pm

Digital pisze:
pt lis 08, 2019 5:28 pm
Masa ludzi z tym żyje i doskonale dobierają się w pary. Obecnie to nawet modne staje się. Taka nutka tajemniczości. Nie musisz od razu mówić, że masz schizę, bo borderline ma większa połowa obecnych celebrytów, a co czwarta osoba ma depresję lub inne problemy natury psychicznej. Nie potrzebnie się stygmatyzujesz, jest nas bardzo wielu i bez problemu wydaje mi się można odnaleźć bratnią duszę. Tylko trzeba oczywiście chcieć, no i być na to gotowym.
Nie no teraz to chyba troszke przesadziles ze to modne sie staje. Nie wiem co w tym takiego fajnego jak sie ma schize czy inne zaburzenie ( ja aktualnie mam diagnoze schizoafketywny), w jaki sposob mozna byc dla partnera atrakcyjnym jak sie na cos choruje psychicznie, moze tez jest to zwiazane z tym ze kiedys pewna dziewczyna ktora bardzo kochalem mnie odrzucila jak zaczalem sie zachowywac niewlasciwe i od tego czasu nie moge sobie nikogo znalesc i moze to moj blad ze sie sam stygmatyzuje, ale wiem co robilem podczas epizodow i raczej wiem ze malo kto by to wytrzymal. Tak chcialbym odnalesc bratnia dusze, ale poki co malo w tym kierunku robie.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 1971
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: Digital » pt lis 08, 2019 6:43 pm

Widziałem ludzi, słyszałem i czytałem o ludziach których to interesuje i fascynuje. Myślisz dlaczego tak znakomicie sprzedają się książki o obłędzie, albo dlaczego ludzie tak namiętnie oglądają filmy o wariatach i horrory o psychiatrykach? Dla ludzi zdrowych to powiew tajemniczości oraz dreszczyk emocji bo to inny świat dla nich niedostępny. A ludzie od zawsze pociągało nieznane. Dla zdrowych ta cała nasza choroba jest trudna do zrozumienia i wyobrażenia, stąd bardzo często bywa pociągająca. Czytałem wpisy ludzi którzy się pytali co trzeba zrobić żeby zwariować i móc przeżywać to co my! Dla nas to takie piękne nie jest, bo żyliśmy i żyjemy w tym piekle, a jak ktoś się z tym sam nie zetknął nie zrozumie i może mu się to wydawać bardzo romantyczne, tajemnicze lub nawet pociągające.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 211
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: AdamSchibi » pt lis 08, 2019 7:15 pm

Naprawde dziwne podejscie, nie spodziewale sie ze tacy ludzie istnieja, ale ja mam maly kontakt z ludzmi aktualnie, bo jestem na swiadczeniu rehabilitacyjnym i malo wychodze z domu, ale jakos nie widze tu na forum ludzi zdrowych ktorzy tu wchodza bo ich to fascynuje, choc jak sam tak powaznie nie chorowalem jak teraz to tu wchodzilem i czytalem komentarze ale raczej sie balem tu wchodzic.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 17605
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: cezary123 » pt lis 08, 2019 8:19 pm

Catastrophique pisze:
czw lis 07, 2019 9:54 pm
Nigdy nie jest tak, że żadna zdrowa Cie nie chce. Chyba, że jesteś jakoś szczególnie odstręczający.
Oczywiście, jestem szkaradny i paskudny jak mało kto.
:mrgreen:
Nie, po prostu nie rozumiesz uprzedzeń ludzkich. Trafiła się raz desperatka, ale rodzina tak ją op .... za zadawanie się z osobą z diagnozą psychiatryczną, że aż szkoda mi się jej zrobiło.
"Marnuje sobie dziewucha życie", "będziesz go odwiedzała w wariatkowie", "zostaniesz wyklęta przez całą wiochę, przedszkolankę, księdza proboszcza i sklepową" itd.
Poza tym sam nie chcę się obżerać z tym problemem w gronie rodzinnym, małżeńskim.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9522
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: Catastrophique » pt lis 08, 2019 8:23 pm

Chodzilo mi o odstreczajaca osobowosc, nie wyglad. Rozumiem uprzedzenia i wiem, ze nie kazdy/kazda sie nimi kieruje. Ale przynajmniej masz cos do usprawiedliwienia swojej bierności w temacie poznawania kobiet.
Tej historii bieg
Stary jest jak świat
Obce dusze dwie
Wtem coś zmienia się
Nie wiadomo jak.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 211
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: AdamSchibi » pt lis 08, 2019 8:39 pm

Wiadomo jakos wygladac trzeba, schudnie sie ubrac, miec cos do powiedzenia, ale na dlusza mete kobiety interesuje to czy sie jest zaradnym zyciowo, a co mozna o nas powiedziec z choroba z kregu schizofrenii jak mowia statystki tylko kilka procent wogole jest czynnyh zawodowo, jak tu utrzymac dom i rodzine ja nie mozna miec dobrze platnej pracy, wiadomo kazdy choruje inaczej niektorzy mniej niektorzy bardziej. Ja osobiscie na dzien dzisiejszy najbardziej boje sie nawrotow i dlatego narazie wszystkie moje plany zyciowe odkladam w czasie, bardzo przezylem ostatnia psychoze nie wiedzialem ze moge miec takie jazdy i teraz spokornialem na maksa, rodzina do mnie mowi ze sie zmienilem, a jak sie tu nie zmienic skoro czlowiek traci poczytalnosc i nie wie co sie z nim dzieje, naprawde nie spodziewalem sie ze taki los mnie czeka, kombinuje z dawkami lekow zeby czuc sie bardziej zyciowo bez zgody lekarza, ale sie strasznie przy tym boje i chyba wroce do dawnych dawek i bede chodzil jak robot, bo nic innego mi nie pozostalo.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 17605
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: cezary123 » pt lis 08, 2019 8:39 pm

AdamSchibi pisze:
czw lis 07, 2019 10:06 pm
Takie rozwiazanie ze lepiej byc samemu i kobietami sobie glowy nie zawracac.
Tak.
Była tylko jedna, dla której mógłbym zrobić wszystko. Normalnie wzbudzała we mnie takie uczucia, i romantyczne i poświęcenia i opiekuńcze (taka bliska, taka cenna i taka potrzebująca) i jakieś metafizyczne (do nieba tylko z nią, ją pierwszą bym szukał w wieczności w pierwszej chwili po wszystkim), że prawie uwierzyłem, że to ona.
Obce oblicze pokazała mi szybko - poszła się ... z innymi. (Zaspokajać swoje potrzeby, cele i pragnienia).
No i o czym z taką obcą babą gadać?
Inne cwaniary nie wzbudzają już we mnie takich subtelnych uczuć, nie zniewalają, więc nie komplikuję sobie i im życia.


Ona była chorująca i to nie zawsze w remisji. I nie przerażało mnie.
Ja miałem jeden epizod i to niekoniecznie schizofrenii w 2000 roku.


Rozwiązaniem może być stopniowe rozszerzanie swojego pola akceptacji i dostrzeganie dobrych stron u kobiet chorujących. Nikt nie zmusza nikogo do związków, ale lepiej mieć chorującą przyjaciółkę, niż zdrową zołzę żonę. Oby tylko się nie puszczała z innymi.
Samotność jako samodzielność i niezależność jest jeszcze lepsza, ale potrzebne są jej miłe przerywniki.
Do przekonywania kobiet zdrowych do siebie nie namawiam, bo i tak się spłoszą i tak, a po co wychodzić na durnia. Ale próbujcie :mrgreen:

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 17605
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: cezary123 » pt lis 08, 2019 8:52 pm

Catastrophique pisze:
pt lis 08, 2019 8:23 pm
Ale przynajmniej masz cos do usprawiedliwienia swojej bierności w temacie poznawania kobiet.
A wiesz, że ostatnio rozmyślałem nad tym, co mi piszesz i jak próbujesz mnie przekonać, że mam potrzeby, że cierpię z samotności bez ładnej...,że wypada, że powinienem i że w ogóle bez kobiety to nie wolno itd. :)

I tym sposobem jeszcze bardziej kierujesz mnie pod władzę kobiety, spod której władzy ja chcę się właśnie uwolnić. Uniezależnić od potrzeby latania za spódniczką i stawania niewolnikiem pragnień, popędów i sytuacji zakodowanych w ewolucji przyrody (rozmnażanie się i potem służenie nowemu pokoleniu do śmierci. To już nie tak fajne?)
Kiedy kobiety dowiedzą się, że aż tak ich pragnę i nie mogę bez nich żyć, to już mnie zjedzą i zrobią niewolnikiem.
I nie będzie to uczciwa miłość, ani nawet satysfakcja, a udawanie i handel z ich strony.
Nie tędy droga.
Kiedy przestanę nabierać się na te wszystkie złudzenia, wtedy może będę w stanie nawiązać prawdziwą relację miłości ze swoją drugą połówką i to tak, żeby było dobrze.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9522
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: Catastrophique » pt lis 08, 2019 8:57 pm

Nie mam zamiaru ripostowac na Twoje tragizowanie i teoretyzowanie. Okropna strata czasu byloby dla mnie produkowanie takiej ilosci zalu, roszczen i uprzedzen jak Ty to robisz.
Podejmujesz decyzje, Cezary. I one albo Cie uszczesliwiaja, albo pograzaja. To Twoje zycie. Rob z nim co chcesz.
Tej historii bieg
Stary jest jak świat
Obce dusze dwie
Wtem coś zmienia się
Nie wiadomo jak.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 211
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: AdamSchibi » pt lis 08, 2019 9:06 pm

Ogolnie my mezczyzni mamy troche trudniej od kobiet, bo takie jest w spoleczenstwie przekonanie ze to wlasnie my mezczyzni jestesmy odpowiedzialni za zarabianie pieniedzy i z tym akurat sie zgodze, bo ja osobiscie nie chcialbym aby kobieta zarabiala a ja nic nie robil. Kobiety maja latwiej jak sa ladne to poluja na zaradnych samcow aby zapewnic sobie dostatnie zycie, a co je czeka z nami chorymi psychicznie, nic nie maja pewnego, a kazda kobieta chce miec faceta przy ktorym poczuje bezpieczenstwo, dlatego wiele tych ladniejszyck kobiet zmienia partnerow jak rekawiczki i sie wogole nie przejmuje jeden zwiazek w ta czy w ta, czy dalam temu czy tamtemu, teraz kobiety sa wyrafinowane, zeby spotkac taka prawdziwa milosc jest strasznie ciezko bo media nakrecaja bycie fit, zycie na poziomie, kazda ladna dziewczyna tego chce. Mozesz byc glupi jak but, ale jak masz kase to masz grono adoratorek. Ja wiekszosc zycia zylem samemu, chcialbym kogos miec ale jak nikogo nie spotkam to trudno trzeba sie z tym pogodzic.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 1971
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: Digital » pt lis 08, 2019 9:34 pm

Cezary, rozwaliłeś system :lol: Już nie mogę :lol:

Maniuś
bywalec
Posty: 32
Rejestracja: pn cze 03, 2019 1:37 am
Status: -
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: -
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: Maniuś » sob lis 09, 2019 10:11 am

co myślicie o tej stronie Roksa pl brac jakas z tamtad panienke na jeden raz się zabawic ?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 17605
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: cezary123 » sob lis 09, 2019 12:19 pm

Mafia i HIV.
Kiedyś miałem takie szlachetne odruchy, żeby zakochać się w jakiejś biednej prostytutce i dać jej rodzinę i dom, ale to karkołomne zadanie.
Tysiąc złotych za noc, 365 000 zł rocznie za same noclegi, a co jeszcze kombinuje za dnia?
Niech się Bozia nimi zaopiekuje.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 211
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: AdamSchibi » sob lis 09, 2019 3:19 pm

Stac mnie na prostytutki ale nigdy z ich usług nie korzystałem, dla mnie sex bez uczucia to nie sex, czyli ogolnie teraz jak jestem w trudnej sytacji aby znalesc dziewczyne dobrym rozwiazaniem by bylo zostac ksiedzem, ale nie widze sie jako ksiadz, bo do kosciola nie chodze i ogolnie malo w co wierze, co za zycie, a dzis moja siostra sie zareczyla, fajnie ze chociaz moja rodzina jest w szczescilwa.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 17605
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: jak kocha schizofrenik?

Post autor: cezary123 » wt lis 12, 2019 8:45 pm

AdamSchibi pisze:
sob lis 09, 2019 3:19 pm
dobrym rozwiazaniem by bylo zostac ksiedzem
A ja dzisiaj widziałem jak jakiś mnich katolicki w brązowym habicie słodko gruchał z młodą zakonnicą na ulicy. Może to tylko przyjaźń. :)

Kiedyś ktoś mnie podpuszczał, że gdybym został księdzem, miałbym i pieniądze i czas wolny i dziewczyny, jakie chcę i dyskrecję i brak zobowiązań itd.
Miałem go ochotę zapytać, czy chciałby być wyznawcą i członkiem takiej organizacji, w której duchowni sobie tak pozwalają i są takimi obłudnikami. Jeżeli tak, to ja nie chciałbym być duszpasterzem takich owieczek.

Wróć do „mój partner jest chory”