Czy to nawrót?

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Kid17
zaufany użytkownik
Posts: 457
Joined: Sun Mar 25, 2012 2:14 pm
Location: Kraków

Re: Czy to nawrót?

Postby Kid17 » Wed Oct 10, 2018 12:06 pm

Problem w tym że nie łatwo jest znaleźć dobrego terapeuty... Ja miałam kilku zaraz po diagnozie, ale niestety to nie wypaliło... nie czułam że w jakikolwiek sposób mi to pomaga... szczerze mówiąc to jedyne co pamiętam z tych terapii to pytanie pani terapeutki - czy odczuwasz satysfakcję podczas odkurzania? :roll: szczerze mówiąc to ja wtedy ledwie co mogłam zejść z łóżka a co dopiero odkurzać... a może to była jakaś metafora? :lol: tak, czy tak, zrezygnowałam z terapii i jestem tylko pod kontrolą mojego psychiatry... a Wy macie lepsze sukcesy z terapeutami?
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9655
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Czy to nawrót?

Postby Tup » Wed Oct 10, 2018 5:48 pm

No chociażby asertywność,bardzo potrzebna w życiu.No i nauczyła trochę być egoistą,bo to jest zdrowe.

Crusader39
zaufany użytkownik
Posts: 130
Joined: Tue Dec 23, 2014 11:51 pm

Re: Czy to nawrót?

Postby Crusader39 » Thu Oct 11, 2018 8:28 am

Nie można być egoistą jak się jest w związku ponieważ to szkodzi obu stronom.Trzeba dawać lub przynajmniej próbować się starać, bo jeżeli jesteś na tyle świadomy to obowiązkiem jest podejmować różne działania w celu poprawy swojej sytuacji.Niestety nam się nie udało mimo że pomagałem w załatwieniu terapii i warsztatów terapii żona nawet nie podjęła próby.Wiem że się bała i to rozumiałem, ba nawet chciałem z nią pójść parę razy żeby się oswoiła, ale nic z tego.Niestety zniechęcony tymi próbami odpuściłem sobie, a później z czasem coraz bardziej się nie dogadywaliśmy ponieważ ona postępowała egoistycznie.

User avatar
Kid17
zaufany użytkownik
Posts: 457
Joined: Sun Mar 25, 2012 2:14 pm
Location: Kraków

Re: Czy to nawrót?

Postby Kid17 » Thu Oct 11, 2018 10:05 am

Myślę że zdrowa dawka egoizmu jest potrzebna - ale w znaczeniu że jest się asertywnym i że dba się o własne potrzeby... może Twoja żona po prostu się bała... strach przed terapią i tym co z niej wynika może być wielki... to nie musiał być egoizm w czystej postaci...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Crusader39
zaufany użytkownik
Posts: 130
Joined: Tue Dec 23, 2014 11:51 pm

Re: Czy to nawrót?

Postby Crusader39 » Thu Oct 11, 2018 10:22 am

Nie mówię tu o takim egoizmie że nie chciała pójść ma terapię tylko o wielu innych rzeczach.W związku trzeba rozmawiać,ale niestety ona nie miała czasu dla mnie i dla dziecka wszystkie rzeczy spoczywały na mnie.Poza tym jak można być egoistą przez ponad 2 lata.Nie do końca to zdrowe i rozsądne bo dzięki temu oddaliliśmy się od siebie.Nie ma już między nami więzi duchowej.Rozumiem jej potrzeby,ale ona nie rozumie naszych.Gdzie takie coś prowadzi?

User avatar
Kid17
zaufany użytkownik
Posts: 457
Joined: Sun Mar 25, 2012 2:14 pm
Location: Kraków

Re: Czy to nawrót?

Postby Kid17 » Thu Oct 11, 2018 10:31 am

Rzeczywiście...brak szczerej rozmowy oddala od siebie..może spróbuj jeszcze raz...na pewno to nie łatwe ale warto...ale czasem niestety ludzie się rozchodzą...ciężko cokolwiek doradzić bo nie wiem jak Wasza obecna sytuacja wygląda...i każdy jest indywidualnym przypadkiem...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9655
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Czy to nawrót?

Postby Tup » Thu Oct 11, 2018 12:59 pm

W związku właśnie Kid trzeba być asertywnym i trochę egoistą,bo Ci wejdą wszyscy na głowę.No i nie będziemy mieli przestrzeni własnej swojej i naszej.Pewne sprawy są tylko dla terapeuty,a nie są dla sąsiada czy nawet przyjaciela,przyjaciółki.Pewni ludzie mogą bardzo namieszać jak ma się spore problemy.
Nie da się za bardzo wszystko dzwigać sam,bo to już przestaje być związkiem,wspólnotą,a jest już w jakimś stopniu nieprawidłowe.

Współczuje Ci żony,ale może na czas nie dostała pomocy lub nie miała chęci co jest gorsze nawet.Z taką osobą związek jest destrukcyjny.Wiadomo dochodzą dzieci,choroba trudno się rozwieść jeżeli jest ślub.Jednak jeżeli nie chcę sobie pomóc żona,to będzie wybierała bezpieczny świat choroby i to się będzie pogłębiać jej stan.

User avatar
Kid17
zaufany użytkownik
Posts: 457
Joined: Sun Mar 25, 2012 2:14 pm
Location: Kraków

Re: Czy to nawrót?

Postby Kid17 » Thu Oct 11, 2018 1:28 pm

Nie mówię że w związku nie trzeba być asertywnym...wręcz przeciwnie...ale miłość i wsparcie mogą być mylone jako nachalne zachowanie... no tak, za dużo miłości też nie jest dobre... Ja zraziłam się do terapeutów i błędnie myślałam że pomocy mogę otrzymać od Przyjaciela... sęk w tym że niekwalifikowani ludzie (w sensie nie terapeuci) nie zawsze są w stanie zmierzyć się z tym co przechodzę i nie potrafią pomóc...jest to nie do ogarnięcia dla nich...chcą pomóc, tak, ale nie wiedzą jak i to może przynieść więcej szkód...i to dla obu stron... teraz nauczyłam się oddzielać te granice - pomiędzy zwierzeniami przyjacielskimi a potrzebą rozmowy z terapeutą...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

User avatar
unreal
zaufany użytkownik
Posts: 3280
Joined: Sun Jun 29, 2014 12:34 am

Re: Czy to nawrót?

Postby unreal » Thu Oct 11, 2018 3:54 pm

ale przez ten okres w domu nie zawsze było dobrze, leki chyba działały cześciowo bo dziwne zachowania, agresja, nieufność i wycofanie nie wiem czy świadczą o prawidłowym leczeniu.
W takim stanie psychoterapia nie ma sensu.

O ile w ogóle ma sens.

pamal
zaufany użytkownik
Posts: 6371
Joined: Sun Dec 30, 2007 1:07 am

Re: Czy to nawrót?

Postby pamal » Fri Oct 12, 2018 1:06 am

Zamierzam spróbować terapii. Nie ma moim zdaniem sensu traktować bliskich jak terapeutów. Nie są bezstronni i nie można mówić im wszystkiego.

Chyba na miejscu autora wątku łagodnie domagałabym się starań ze strony żony skoro nie ma ona przenikliwości żeby zobaczyć potrzeby drugiej strony. Albo nie ma siły, bo jest chora.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9655
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Czy to nawrót?

Postby Tup » Sat Oct 13, 2018 2:46 am

Codziennie mam nawrót,ale kluczem jest myślenie,że to choroba.

agat
bywalec
Posts: 68
Joined: Mon Jul 24, 2017 5:42 pm

Re: Czy to nawrót?

Postby agat » Sat Oct 13, 2018 2:21 pm

To fakt, bliscy mogą wspierać, ale nie są terapeutami i tak ich nie należy traktować. Nie ma sensu zwalać na nich ciężaru swojej choroby, bo mogą nie wytrzymać. Ja zatajam tyle ile się da. Niektóre zachowania widać gołym okiem, ale niektóre można ukryć. Grunt to uczenie się siebie i rozpoznawanie objawów, co jest zadaniem bardzo trudnym a gdy jest nawrót, to już w ogóle.

Crusader39
zaufany użytkownik
Posts: 130
Joined: Tue Dec 23, 2014 11:51 pm

Re: Czy to nawrót?

Postby Crusader39 » Sat Oct 13, 2018 8:52 pm

Na dzień dzisiejszy wygląda to tak że jest odurzona lekami, jest bardzo senna,ale nie tak pobudzona jak poprzednim razem.Ogólnie to teraz jest bardzo słaby kontakt na żywo z nią.Współczuję wszystkim ,którzy chorują psychicznie bo na pewno jest to straszne cierpienie, którego nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić.Najgorsze w tym wszystkim jest to że rola małżonka, rodzica czy osoby najbliższej nie ma żadnego znaczenia bo choroba i tak odciska swoje piętno na chorym.Jakbyśmy się nie starali to i tak choróbsko zabierze wszystko co wypracowaliśmy.Taka "syzyfowa praca".


Return to “mój partner jest chory”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests