Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
zonameza
bywalec
Posty: 39
Rejestracja: pt lip 29, 2016 11:44 am

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: zonameza » czw mar 09, 2017 1:45 pm

Co u nas nowego... mąż dzisiaj w nocy wyjechał za granicę do pracy:( jest mi ciężko i tęsknię. Mamy problemy finansowe związane z kupnem i urządzeniem mieszkania. Ja pracuje tutaj w Polsce i mąż też pracował. Jego brat jest za granicą i zadzwonił ze zwolnilo się jedno miejsce do pracy i mąż się zdecydował. Rzucił pracę i wyjechał. Boję się jak sobie poradzimy na odległość. Mąż się cieszył (za dużo powiedziane bo mąż słabo odczuwa pozytywne emocje I wiele mu obojętne ) ze wyjdziemy z tych długów bo one w dużej mierze wywoływały w nim ogromne lęki. zgodzilam się na ten wyjazd bo praca tutaj doprowadzala to do rozstroju nerwowego. Ma tam brata ale ja się boję ze może tam trafić do szpitala. Ogólnie jego stan jest dobry ale mam takie obawy. Może jak zmieni środowisko i zaczniemy spłacać te kredyty to będzie mu lepiej. Jak wyjechał to poplakalan się jak dziecko. Poczułam ze niepotrzebnie byłam na niego zła, ze miewalam myśli żeby odejść. Ogromnie docenilam czas kiedy byliśmy razem. Jedyne co mnie zabolało to to że powiedzial ze mu obojętne ze jedzie względem mnie i dziecka (chodziło o to czy będzie tesknic) Kiedyś mówił że jakbym ja czy dziecko umarlo to też powiedział że by nie płakał i nie tęsknił bo taki jest. I jest mi przykro ze ma takie podejście. Ja jestem osobą bardzo emocjonalna i sentymentalną i zupelnoe nie rozumiem takiej postawy. Nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 701
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Kicius_XXL » pt mar 10, 2017 3:49 pm

Mąż wyjechał żeby poprawiłaby się wasza sytuacja materialna, to duże poświęcenie z jego strony. Lepiej wiesz jakim się kierował intencjami, a już najlepiej on sam. Trochę smutna ta jego obojętność, mam nadzieję, że tak mu każe mówić choroba, bo zwykle nasza choroba każe nam krzywdzić najbliższych. Mam nadzieję, ze tak nie jest, że w głębi serca bardzo mu na was zależy, tylko że trzeba wykazać dużo zrozumienia i cierpliwości dla jego choroby.
Też pracuję za granicą, ale już 7 lat, zaznaczam że jestem w remisji już od 2005 roku. Trzeba brać regularnie leki i ważne by były dobrze dobrane.
Gdy ci smutno, gdy ci źle
idź do kuchni nażryj się

zonameza
bywalec
Posty: 39
Rejestracja: pt lip 29, 2016 11:44 am

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: zonameza » sob mar 11, 2017 9:14 am

Mam nadzieję ze ma dobrze dobrane. A jakie sygnały powinny świadczyć o tym ze sa nieprawidłowo dobrane?

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 701
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Kicius_XXL » sob mar 11, 2017 11:26 am

Na co dzień możne nie będzie widać sygnałów u męża, a to co dzieje się w jego głowie dowiesz się z wywiadu jaki z nim przeprowadzisz. Pytanie się go bezpośrednio czy ma urojenia i głosy moze u niego wywołać agresję.
To jest delikatna sprawa i trzeba wyłapywać oznaki choroby w tym co mówi.
Ludzie mimo, ze biorą regularnie leki nie są w stanie pracować. Źle się czują, mają kłopoty z koncentracją, z uwagą, nie mogą nie na niczym skupić, są wiecznie przemęczeni, zniechęceni, leniwi znużeni itd...Mowa o symptomach choroby.
Choć leki sie bierze to mogą występować głosy, urojenia i inne objawy. Lepiej niech się jeszcze ktoś inny wypowie.
Choremu, trzeba stworzyć zdrowe warunki wokół siebie. Najlepiej, zebyś przy nim się była ciągle smutna, zeby nie widać było po tobie, ze jest źle. Pozytywnych relacje, bardzo są potrzebne. Mów, mu że doceniasz to co robi dla was, że go kochasz, ze chcesz być z nim na zawsze. Nawet jeśli nie będzie z jego strony dobrej reakcji, i nawet choć będzie negował wszystko to nie możesz się poddać, zniechęcać.
On w głębi serca chce to wszystko słyszeć, bo taka natura ludzka, choć choroba mu nie pozwala sie cieszyć.
Życzę Ci by z czasem zaczęłaś odbierać pozytywne wyniki z kuracji, którą chciałbym byś dostosowała.
Gdy ci smutno, gdy ci źle
idź do kuchni nażryj się

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Tup » sob mar 11, 2017 11:37 am

Każdy przypadek jest inny.A nadopiekuńczość jest szkodliwa a,niekiedy konieczna.Mówienie byś brał leki uznaje za dziecinne,a tak bywa często.Wywiad o urojenia itp,to należy do kwestii lekarza,a nie rodziny!Chory ma prawo do swojej prywatności w chorobie.I swojej przestrzeni ,nie , że wszystko zrobi i podciągać pod chorobę.Wymagajmy od niego samodzielności,trochę pomagajmy,ale nie róbmy wszystkiego za niego niech też wykaże chęci.

ola333
zaufany użytkownik
Posty: 220
Rejestracja: sob maja 09, 2015 9:44 am

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: ola333 » sob mar 11, 2017 1:17 pm

Zgadzam się z Tupem, nie można nadmiernie kontrolować chorego.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Tup » sob mar 11, 2017 2:30 pm

Ale wiem z czego to wynika,te osoby nie miały rodziców i nie umieją ich w sobie znalezc niestety.I partnerzy przejmują rolę rodziców.

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 701
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Kicius_XXL » sob mar 11, 2017 2:36 pm

Tak to prawda, nic nie jest dobre co jest tego za dużo
Trzeba stwarzać zdrowe warunki
Gdy ci smutno, gdy ci źle
idź do kuchni nażryj się

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Tup » sob mar 11, 2017 2:36 pm

Często się zamiata problem bez terapii tego się nie da zamieść i ten problem będziemy przerzucać na swoich domowników.

unipan
zaufany użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: śr wrz 15, 2010 1:49 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: unipan » śr mar 22, 2017 2:40 pm

witam
i jak tam maz , nie zwracaj uwagi na troli

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Tup » śr mar 22, 2017 3:17 pm

hehe odezwal sie marionetka psychiatrii hehe dobrze ze cie wykastrowali jednego mniej takich

zonameza
bywalec
Posty: 39
Rejestracja: pt lip 29, 2016 11:44 am

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: zonameza » czw mar 23, 2017 11:59 am

Witam was. Maż pracuje od kilku dni. Jest to praca fizyczna. Ogólnie jest silny fizycznie. Dzisiaj otrzymałam wiadomość od jego brata ze ma bezradna postawe wg wszystkiego. Np mówią mu ze ma robić szybciej a on ze się nie da. Nie poznaje tego człowieka. Czuję że to nie mój mąż. Przeraża mnie to co się z nim stało

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Tup » czw mar 23, 2017 12:09 pm

Wypieranie emocji prowadzi do objawów.A psychoza może się rozwijać miesiącami.Mam wrażenie,że macie bardzo trudną sytuację,bez dostępu do fachowej pomocy specjalistów,wasza relacja też jest trudna.Czasem nawet specjaliście ciężko dojść do kontaktu z chorym,by się otworzył.Nie mówienie wszystkiego rodzi pózniejsze komplikacje.Jest takie coś jak własna choroba gdzie trzeba się uczyć jej jak sobie radzić w niej,a nie tylko bazować na lekarzach i specjalistach,ale oni też odgrywają rolę ważną,trudno to napisać o co mi chodzi.To są już po prostu lata doświadczeń z placówkami różnymi i specjalistami.Takim też się dla siebie też stałem specjalistą.Schizofrenia to poważna choroba gdy pozwolimi jej się rozwijać.Niestety czasem trzeba mocno pobładzić by znalezc właściwe światło w tunelu.Nazwałbym to jakimś językiem chorego.Często różne rzeczy zle podpowiada choroba.Ale nie wszystko i nie można zganiać,to jest jednak ciężkie co jest chorobą teraz ,a co nie,trzeba wnikliwej obserwacji.Pewnej też wiedzy nie tyle z psychiatrii,co psychologii,o zachowaniu.Choroba to nie tylko psychiatria głosy itp,to też psychologia-osobowość.

zonameza
bywalec
Posty: 39
Rejestracja: pt lip 29, 2016 11:44 am

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: zonameza » czw mar 23, 2017 1:37 pm

Jak mam mu pomóc? Jak wesprzeć żeby prosta praca fizyczna nie budziła leku jak wejście bez zapięcia między przepaść ? Ten człowiek niczego się nie bał, odnajdowal się w trudnych sytuacjach. A teraz jest jak dziecko. Bezradne dziecko, którego przerasta najprostsza czynność

Awatar użytkownika
Dreamer
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 1:44 pm

Re: Mój mąż zachorował na zespół paranoidalny

Postautor: Dreamer » czw mar 23, 2017 1:55 pm

Jak mam mu pomóc? Jak wesprzeć żeby prosta praca fizyczna nie budziła leku jak wejście bez zapięcia między przepaść ? Ten człowiek niczego się nie bał, odnajdowal się w trudnych sytuacjach. A teraz jest jak dziecko. Bezradne dziecko, którego przerasta najprostsza czynność


Zonameza pociesze Cie, ze to minie. Ja tez dluzszy czas po psychozie czulam sie jak bezradne dziecko. Myslalam, ze w zyciu juz sobie nie poradze. A teraz z upływem czasu jest naprawde dobrze.Praca jest najlepsza rehabilitacja i wierze, ze maz stanie na nogi. Potrzebne jest troche cierpliwosci.
''Schizophrenic drowns in the same waters in which the mystic swims with delight."


Wróć do „mój partner jest chory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości