Odpowiedzialna praca

Moderator: Darius

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Awatar użytkownika
guile
bywalec
Posty: 169
Rejestracja: sob paź 01, 2016 1:12 pm
Płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 60891336

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: guile » pt paź 21, 2016 7:35 am

Wysiłek fizyczny spala hormon stresu, kortezon, jeżeli się nie mylę. Ja się najlepiej czułem gdy pakowałem, ale to fest pakowałem, aż zimno mi było nawet w środku lata.
GG = 60891336

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 633
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Melisa » pt paź 21, 2016 7:35 pm

Melisa dużo pracując łatwo o wypalenie i przemęczenie czynniki wpływające na powstanie nawet takiej choroby jak depresja.
Moim zdaniem praca i dom i pasja,to względna równowaga czyli pogodzenie tych trzech rzeczy.Otóż na pracy nie można tracić dużo energii,pracować więcej niż etat.Pasja to taki nasz azyl,bezpieczne miejsce gdzie możemy odpocząć od pracy i rodziny,aby się nie wypalić w pracy.Rodzina też jest ważna,aby się nie skupiać tak na swoim świecie wewnętrznym.Każda skrajność ,to niestety pózniejsze wypalenie w końcu.
Dziękuję Tup za mądre słowa. Masz wiele racji, ale tak się składa, że to właśnie ta dodatkowa praca jest moją pasją.
Melisa

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Tup » sob paź 22, 2016 8:53 am

Jak pasja,to ok.

jagienka
zaufany użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: czw paź 20, 2011 1:54 pm

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: jagienka » pn paź 24, 2016 9:55 pm

Cześć Jagienka! Może mój przypadek Cię podbuduje, ponieważ jestem po 2 ciężkich psychozach a od kilkunastu lat pracuję na stanowisku z wymaganym wyższym wykształceniem (na otwartym rynku).

Różnie bywało ale ogólnie daję radę. Ostatnio z ciekawości wysłałam swoje CV ubiegając się o dodatkową pracę, chciałam sprawdzić czy w ogóle będą chcieli ze mną rozmawiać ... no i od pewnego czasu wykonuję jeszcze tę dodatkową pracę.

Moja lekarka jest tym nieco zaniepokojona , czy aby to nie jest zbyt duże obciążenie, bo wtedy psychoza może wrócić i szkoda byłoby tak długiej remisji (11 lat). Ale mnie się zdaje że wszystko jest pod kontrolą; kwestia dobrej organizacji pracy, znalezienia czasu na krótki choćby relaks, pozytywne nastawienie.

Tak jak Ty jestem na olanzapinie 7,5mg. Kiedyś jeszcze brałam antydepresanty, leki na sen, ale od kilku lat już ich nie potrzebuję.

Życzę powodzenia! Wiara i waleczne usposobienie bardzo pomagają w życiu...
Melisa dziękuję!! Mega mnie podbudowałaś!! Pomyślałam sobie że tym razem się nie poddam i spróbuje pracy na pełen etat a jak mnie zwolnią to mnie zwolnią pal licho:)

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Tup » wt paź 25, 2016 10:42 am

Nie rozumiem podejścia.Brać coś ponad nasze siły,by udowodnić komuś lub sobie,że jestem lepszy,dam radę z wszystkim.Zdanie moje przyjaciółki nie ma co się porównywać z lepszymi.Każdy chciałby wszystko od razu i jeszcze bez dużego wysiłku.Jak życie zdegraduje,to nie wskoczysz na fotel dyrektora raczej podnosząc się z dna.Chodzi by odnalezc się w jakieś pracy i ją wykonywać,nie każdy nadaję się do wszystkiego lub danego zawodu.Jak się już znajdzie taką pracę w której będzie się czuło,że obowiązki są opanowane,to trzeba niekiedy się jej trzymać.Można ryzykować,ale nie każdy ma takie samo ryzyko.Kawaler mieszkający u rodziców będzie miał mniejsze niż mąż,który ma rodzinę.Kwestie dojrzałości,odpowiedzialności są w czynach,nie w tym jaką rolę do końca pełnimy w życiu i od wieku nie są zależne.

jagienka
zaufany użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: czw paź 20, 2011 1:54 pm

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: jagienka » wt paź 25, 2016 11:29 am

Nie rozumiem podejścia.Brać coś ponad nasze siły,by udowodnić komuś lub sobie,że jestem lepszy,dam radę z wszystkim.Zdanie moje przyjaciółki nie ma co się porównywać z lepszymi.Każdy chciałby wszystko od razu i jeszcze bez dużego wysiłku.Jak życie zdegraduje,to nie wskoczysz na fotel dyrektora raczej podnosząc się z dna.Chodzi by odnalezc się w jakieś pracy i ją wykonywać,nie każdy nadaję się do wszystkiego lub danego zawodu.Jak się już znajdzie taką pracę w której będzie się czuło,że obowiązki są opanowane,to trzeba niekiedy się jej trzymać.Można ryzykować,ale nie każdy ma takie samo ryzyko.Kawaler mieszkający u rodziców będzie miał mniejsze niż mąż,który ma rodzinę.Kwestie dojrzałości,odpowiedzialności są w czynach,nie w tym jaką rolę do końca pełnimy w życiu i od wieku nie są zależne.
Hej Tup. Mądrze prawisz. Ja też jestem zdania, że praca musi komuś odpowiadać i jak już się znajdzie stabilną pracę i się w nią wdroży to należy sie jej trzymać bo zwyczajnie w tych czasach z pracą kiepsko. Piszesz o braniu czegoś ponad nasze siły tylko by sobie coś udowodnić. Ale z drugiej strony dopóki nie spróbujesz to nie wiesz czy dana praca jest ponad twoje siły. I ja właśnie przed taką sytuacją stoję. Zastanawiam się czy przyjąć propozycje pracy jaką dostałam. Zwyczajnie nie wiem co mnie czeka (wszystko przecież zawsze okazuje się "w praniu" jaka praca jest). Co do ilości etatu to mam możliwość podjęcia tej pracy tylko w formie pełnego etatu i to też jest powód mojej zagwostki czy podołam. Ale postanowiłam sobie po prostu fest, że nie zrezygnuję tak łatwo jak poprzednio, kiedy to tak naprawdę zrezygnowałam zanim jeszcze naprawdę zaczęłam pracować. Tym razem nie ucieknę dopóki nie stawię czoła obowiązkom i nie przekonam się czy daję radę. I to dlatego stworzyłam ten wątek. By inne osoby, które pracują i dają radę dodały mi swoimi opowieściami otuchy, że można sobie poradzić.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 13033
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
Płeć: mężczyzna

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Petruccio » wt paź 25, 2016 1:03 pm

Zdanie moje przyjaciółki nie ma co się porównywać z lepszymi.
Wszystko ok, ale słowo "lepszymi" zastąpiłbym: "innymi". Tak naprawdę to pojęcie względne, kto jest lepszy. Kto dzisiaj jest na szczycie jutro może być na dnie. I na odwrót. Więc, moim zdaniem, nie warto myśleć o sobie jako kimś gorszym, chociaż nie wiem, co by się wykonywało.
Piszesz o braniu czegoś ponad nasze siły tylko by sobie coś udowodnić. Ale z drugiej strony dopóki nie spróbujesz to nie wiesz czy dana praca jest ponad twoje siły.
Czasami się wie. Jest to, moim zdaniem, kwestia wyobraźni.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 7931
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
Płeć: mężczyzna

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Tup » wt paź 25, 2016 2:27 pm

Nie uniknie się rywalizacji w życiu Petruccio. Jest na każdym kroku.To kwintesencja życia dla niektórych,aby się ciągle rozwijali i stawali się lepszymi w zasoby.Życie bez celi prowadzi do autodestrukcyjnych myśli.

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 633
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Melisa » pt kwie 07, 2017 7:28 pm

Minęło prawie pół roku od ostatniej dyskusji w tym temacie, jestem ciekawa jak sobie radzisz Jagienko.

U mnie wszystko w porządku, daję radę, wywiązałam się już z większości kontraktu w tej dodatkowej pracy. Zdobywam cenne doświadczenie i jestem doceniana - to się dla mnie liczy.

Kiedyś byłam na dnie, choroba odebrała mi marzenia, godność, nadzieję... no właśnie - nadzieja... myślałam że już nigdy nie będę w stanie pracować. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi że można z tego wyjść byłabym bardziej podbudowana psychicznie, a tak wpadłam w straszną depresję. Dlatego pozwoliłam sobie na zabranie głosu w tej dyskusji.

I jeszcze jedno - nie cierpię rywalizacji, znacznie bardziej wolę współpracę.
Melisa

lmp
bywalec
Posty: 218
Rejestracja: pn maja 18, 2015 1:38 am
Płeć: mężczyzna

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: lmp » pt kwie 07, 2017 8:57 pm

nie wiem czy to prawda ale psychiatra mi mowila ze w naszym miescie jest lekarz rodzinny ktory ma schizofrenie i pracuje jako lekarz wlasnie

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 633
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: Odpowiedzialna praca

Postautor: Melisa » czw kwie 20, 2017 8:56 pm

... psychiatra mi mowila ze w naszym miescie jest lekarz rodzinny ktory ma schizofrenie i pracuje jako lekarz ...
Znałam lekarza rodzinnego, który chorował na schizę i popełnił samobójstwo.
Melisa


Wróć do „praca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] i 0 gości