„Anatomia Epidemii” – ukryta szkodliwość leków psychiatrycznych

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3691
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: „Anatomia Epidemii” – ukryta szkodliwość leków psychiatrycznych

Post autor: wowo21975 » śr maja 22, 2019 6:20 pm

Dlaczego? Jak się miało kiedyś poważne problemy to później byle co problemem nie jest i to jest moim zdaniem ich brak.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: „Anatomia Epidemii” – ukryta szkodliwość leków psychiatrycznych

Post autor: hvp2 » śr maja 22, 2019 10:49 pm

A egzystencjalnych problemów nie miewasz?

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 1367
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: „Anatomia Epidemii” – ukryta szkodliwość leków psychiatrycznych

Post autor: Digital » śr maja 22, 2019 10:56 pm

hvp2 pisze:
śr maja 22, 2019 5:01 pm
Rzeczywiście własnymi myślami wewnętrznymi można się totalnie zapętlić, doprowadzić do jakichś koszmarnych stanów, ale można posiąść umiejętność psychologiczną, żeby (świadomie) porzucać myśli, które psychicznie niszczą, porzucać tą tematykę, która powoduje stany psychotyczne (ogólniej: w ogóle pogorszenia. Do tego trzeba posiadać zdolność do dialogu wewnętrznego, do introspekcji, mieć zdolność do samoobserwacji itp. itd. Leki neuroleptyczne te cechy ludzkiej psychiki niwelują i w rezultacie uniemożliwiają wyzdrowienie.
To najgorsze co może się choremu przydarzyć takie odcinanie się od problemów! Takie spychanie nierozwiązanych konfliktów do wewnątrz do podświadomości! I tak to kiedyś wypłynie ze zdwojona mocą. To nic nie da, jest to najprostszy sposób by pozbawić się snu. Lekarstwa niczego nie niwelują, one powodują po prostu, że nie mamy z niczym problemów. Gdy jednak problem istniałby już wcześniej podsuwają samoistne rozwiązanie owego problemu. Przykładowo możemy przeżywać na nowo trudne sytuacje życiowe we śnie i reagować na nie tym razem w zdrowy sposób, czyli tak jak należy, jak zdrowi ludzie. To jest właśnie udowodnione terapeutyczne działanie neuroleptyków.
hvp2 pisze:
śr maja 22, 2019 5:01 pm
Schizofrenia w niczym nie przypomina raka, to jest pusty efektowny slogan, bo rak zabija dość szybko, a ze schizofrenią można jakoś wegetować do wieku emerytalnego.
Nie masz racji, nie leczona schizofrenia zabija szybciej niż rak! Jakbyś nie wiedział to istnieją ludzie co wyszli z nowotworów dzięki pozytywnemu myśleniu i zdrowej diecie. Ze schizofrenii nie leczonej wychodzi się tylko w jeden sposób nogami do przodu na cmentarz.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3691
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: „Anatomia Epidemii” – ukryta szkodliwość leków psychiatrycznych

Post autor: wowo21975 » śr maja 22, 2019 11:20 pm

hvp2 pisze:A egzystencjalnych problemów nie miewasz?
Tutaj nie, miałem problemy ale w Polsce .


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Wróć do „antypsychiatria”