Względność (umowność) niektórych objawów psychiatrycznych?

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Względność (umowność) niektórych objawów psychiatrycznych?

Post autor: hvp2 » pn paź 22, 2018 4:56 am

Podam po prostu kilka przykładów tego, że to co jest uznawane za objaw wymagający interwencji psychiatry (bądź potwierdzające określoną diagnozę) może być czysto umowne, zależne od tego, kto z zewnątrz na człowieka patrzy.

I tak:
- problemy ze snem/bezsenność/ "łażenie po nocy": w jednych rodzinach zagadnienie może być postrzegane w sposób rygorystyczny, a w innych tolerancyjny. Może to zależeć np. od zwyczajów pozostałych członków rodziny, warunków mieszkaniowych itp.

- "dziwaczne" kolekcje: ktoś zbiera np.kapsle po piwie, ale równocześnie ma dobrą pracę, w ktorej jest ceniony, posiada własną rodzinę. Wtedy jego kolekcja kapsli nie jest dziwaczna. Ma on prawo kolekcjonować kapsle, gdyż ma dobrą pracę i rodzinę. Natomiast jak ktoś nie ma pracy ani rodziny to jego kolekcja kapsli jest dziwaczna? Tak zdają się rozumować niektórzy tzw. specjalisci od zdrowia psychicznego...

- bałagan w pokoju: ktoś jest leczony psychiatrycznie i nieprzystosowany społecznie, wtedy bałagan w jego pokoju jest uznawany za dowód ciężkości jego schorzenia. Natomiast jak bałagan w pokoju ma artysta to... artyście wolno mieć bałagan, bo... artysta to artysta...

- rozdawanie pieniędzy względnie "złe gospodarowanie" pieniędzmi: od jakich kwot to liczyć :?: Z uwzględnieniem kontekstu ogólnożyciowego danej osoby czy bez tego uwzględnienia :?:

- dziwaczne poglądy odstające od poglądów obowiązujących w danym środowisku, szczególnie poglądy religijne. Ale... jak ktoś nie należy do żadnego środowiska to jakie poglądy szerszej grupy społecznej powinny być tu uznane za te "poglądy odniesienia" od których absolutnie nie wolno się oderwać, bo to świadczy o chorobie psychicznej :?:

* * *
Wynika z powyższego m.in. to że jeśli osoba jest uznawana za tzw.normalną to ona przejawia co najwyżej zachowania, zwyczaje czy cechy charakteru, zwłaszcza dotyczy to osób, które w społeczeństwie mają status artystów.

Natomiast jak osoba zostaje zdiagnozowana przez psychiatrę, szczególnie zdiagnozowana w kierunku zaburzeń psychotycznych, to jej cechy charakteru, zwyczaje, poglądy czy zainteresowania przestają być właśnie tymi cechami charakteru, zwyczajami, poglądami czy zainteresowaniami, a stają się objawami psychiatrycznymi :!: :!: :!:

* * *
Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się tu mylę!
Bardzo proszę!!!

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Względność (umowność) niektórych objawów psychiatrycznych?

Post autor: klucz żurawi » pn paź 22, 2018 8:21 am

Lepiej to opisałeś niż ja w swoim temacie "Schizofrenia i cukrzyca"

Dorzucę jeszcze jedną względność. Gdy byłem piaty, czy szósty raz w klinice, pielęgniarka jak co tydzień mierzyła nam ciśnienie. Siedziałem przy stoliku i czekałem na swoją kolej. Gdy podszedł kolejny pacjent i wypalił: "Siostro a te leki trzeba ciągle brać?".
Na te słowa roześmiałem się, bo sytuacja wydała mi się absurdalna.
Pielęgniarka zareagowała szybko mówiąc do mnie: "A tobie co, nie wiesz gdzie jesteś. ( I z lekkim oskarzeniem ) Coś się z tobą dzieje"
Żadnego zastanowienia, że pacjent może mieć poczucie humoru.

A nie. Po zastanowieniu, ja trochę o innych rzeczach pisałem. Ja po prostu swoim tematem chciałem wyciągnąć konsekwencje tego, że traktuje się nas chorymi cały czas.
{ >_<'}

Wróć do „antypsychiatria”