Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2241
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm
Gender: Female

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: jojo » czw lut 04, 2016 9:25 pm

Mam nadzieję że nigdy nie powstanie taka religia, bo by zagrażała bezpieczeństwu osoby chorej, oraz jej bliskich...

Bycie w stanie psychozy i odmienne postrzeganie rzeczywistości, przyćmione przez różne omamy i urojenia to nic przyjemnego. Ludzie w stanie ostrej psychozy nie są sobą, są tylko marionetkami swojej choroby i jeśli nie zaczną się leczyć, to mogą wylądować w szpitalu psychiatrycznym, gdzie będą łamane ich podstawowe prawa: do nietykalności osobistej, prywatności, oraz swobody poruszania się.

Poza tym w gruncie rzeczy ludzie byliby nieszczęśliwi, bez leczenia i ich życie nierzadko wcześnie by się kończyło, pod wpływem choroby.

Uważam że już lepiej brać leki i narzekać na liczne skutki uboczne niż być ciągle w psychozie.
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Awatar użytkownika
Francesco
zaufany użytkownik
Posty: 4792
Rejestracja: ndz gru 22, 2013 7:53 pm
Status: jatądrobnącząstkącowieczniezłegochceazawszeczynidobro
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Czarnokrwista
Lokalizacja: Z Żmijem.
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Francesco » czw lut 04, 2016 9:39 pm

Nikt nie ma prawa na siłę robić mi zastrzyków i truć tym gównem bez mojej zgody! Amen.
~ Tylko idiota się obraża ~

Awatar użytkownika
Francesco
zaufany użytkownik
Posty: 4792
Rejestracja: ndz gru 22, 2013 7:53 pm
Status: jatądrobnącząstkącowieczniezłegochceazawszeczynidobro
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Czarnokrwista
Lokalizacja: Z Żmijem.
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Francesco » czw lut 04, 2016 9:39 pm

To jest kurwa moje życie.
~ Tylko idiota się obraża ~

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Unknown » pt lut 05, 2016 12:58 pm

Jojo, jestes szczesliwa? Nie masz zadnych nawrotow objawow na lekach? Czy skutki neuroleptykow ci nie przeszkadzaja? Nie masz nic przeciwko temu by ktos inny decydowal za ciebie co masz robic, jak sie powinnas zachowywac aby wpisywac sie w narzucane 'normy'? Czy uwazasz, ze psychiatra jest nieomylny co do stawiania diagnoz oraz ze zawsze musi miec racje odnosnie twojego leczenia i powinnas go sluchac nawet kiedy zle sie czujesz przez jego zalecenia?
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12572
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Petruccio » pt lut 05, 2016 3:30 pm

Unknown pisze:Jojo, jestes szczesliwa?
A ty jesteś? Moim zdaniem leki nie mają nic do tego.
Obrazek

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Unknown » pt lut 05, 2016 3:59 pm

No coz, moze to przeoczyles, ale to Jojo twierdzi, iz ludzie nie bioracy 'lekow' sa nieszczesliwi oraz ze to pod wplywem 'choroby' ich zycie wczesniej mogloby sie zakonczyc. Ja sie z tym nie zgadzam. Co wiecej uwazam, ze to wlasnie efekty 'lecznicze' srodkow neuroleptycznych stosowanych dlugotrwale w glownej mierze odpowiadaja za krotsze zycie (srednio o 25 lat, jak podaja pewne zrodla) osob zdiagnozowanych. Jak wiemy, neuroleptyki przyczyniaja sie do powstania szeregu roznych schorzen somatycznych, a niekiedy sa ich bezposrednia przyczyna.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12572
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Petruccio » pt lut 05, 2016 7:54 pm

Szczęście ma wiele wymiarów. Ale przecież to prawda, że pod wpływem doświadczeń psychotycznych wiele osób popełnia samobójstwo.
Obrazek

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Unknown » pt lut 05, 2016 8:46 pm

Mysle, ze znaczna wiekszosc tych samobojstw wynika z depresji rozwijajacej sie u osob ze schizofrenia m.in. z powodu leczenia psychiatrycznego, a wiec skutkow neuroleptykow oraz tego w jaki sposob sa postrzegane i traktowane osoby zdiagnozowane, ale takze za sprawa wszechobecnej dyskryminacji, prowadzacej do lamania praw pacjentow, wmawiania pseudonaukowych bzdur o 'nieuleczalnej chorobie mozgu' wymagajacej dozywotniego 'leczenia' - temu wszystkiemu winna jest psychiatria szerzaca dezinformacje, biologiczne teoryjki majace poprzec stygmatyzujace diagnozy i usprawiedliwiac ich metody lecznicze. To bio-psychiatrzy staraja sie odebrac zdiagnozowanym nadzieje czyniac z nich dozywotnich pacjentow na 'lekach', bezkarnie lamia prawa czlowieka i probuja manipulowac spoleczenstwem wyznaczajac normy.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2241
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm
Gender: Female

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: jojo » sob lut 06, 2016 2:44 am

Unknown pisze:Jojo, jestes szczesliwa?
Nie jestem szczęśliwa, ale jestem zadowolona z życia. Chociaż miewam wieczornego lub nocnego doła. Ogólnie mówiąc: cieszę się, że żyję.
Unknown pisze: Nie masz zadnych nawrotow objawow na lekach? Czy skutki neuroleptykow ci nie przeszkadzaja?
Obecnie nie mam żadnego nawrotu, bo biorę skuteczny dla mnie lek, czyli amisan, na szczęście w małej dawce. Jednak miałam mini nawrót, jak po drugim wyjściu ze szpitala brałam serdolect, na którym czułam się wyśmienicie, ale w ogóle nie działał antypsychotycznie. Potem brałam rispolept, w za dużej dawce, przepisanej przez mojego psychiatrę i nie dość że fatalnie się czułam, to w ogóle nie działał. Tak, skutki neuroleptyków mi przeszkadzają: obniżona aktywność, wzmożony apetyt i tycie, oraz ciągle obniżony nastrój.

Unknown pisze:Nie masz nic przeciwko temu by ktos inny decydowal za ciebie co masz robic, jak sie powinnas zachowywac aby wpisywac sie w narzucane 'normy'?
Kto niby decyduje co mam robić? Obowiązują ogólne normy i żyję zgodnie z nimi- jak biorę leki. Nie wychodzę z domu w nocy, nie chodzę po ulicach, wyobrażając sobie, że jak potrąci mnie samochód, to nic mi się nie stanie, nie mam urojeń religijnych i nie mam żadnych omamów słuchowych i dzięki leczeniu nie zagrażam nikomu, ani sobie. Jednak czuję przymus zażywania leków, bo wiem że jak znów będę mieć nawrót, to może być gorszy od poprzednich i wyląduję w szpitalu, gdzie nie będą się ze mną patyczkować. :(
Unknown pisze:Czy uwazasz, ze psychiatra jest nieomylny co do stawiania diagnoz oraz ze zawsze musi miec racje odnosnie twojego leczenia i powinnas go sluchac nawet kiedy zle sie czujesz przez jego zalecenia?
Nie, nie uważam że psychiatra jest nieomylny, jednak on mnie dobrze traktuje. To on pozwolił mi odstawić leki, bo nie doszukiwał się u mnie żadnych objawów schizofrenii. Ostrzegł mnie przed objawami nawrotu, ale to olałam i w końcu całkiem straciłam kontakt z rzeczywistością i dwa razy pod rząd wylądowałam w szpitalu. Uważam że moja diagnoza się potwierdziła, oraz że mój lekarz raz popełnił błąd, jak kazał mi brać aż 6 mg rispoleptu, mimo że byłam w pełni świadoma tego, że miałam omamy słuchowe i urojenia.

Uważam, że gorsze są kobiety- psychiatrzy, bo jak dotąd tak mnie leczyły, w zasadzie ,,leczyły", że czułam się fatalnie. Jedna np. omamy hipnagogiczne wzięła za omamy słuchowe i wówczas niepotrzebnie zwiększyła mi dawkę leku, przez co czułam się fatalnie i sama wróciłam do poprzedniej dawki, co zresztą poparł mój obecny psychiatra. Inna, szpitalna psychiatra, doszukała się u mnie urojeń i przepisała mi zbyt dużą dawkę solianu i przez nią zaczęłam odczuwać lęk i miałam powiązane z nim natrętne myśli, które obecnie będę już mieć do końca życia i w efekcie jej działań ponownie wylądowałam w szpitalu. Tam oczywiście zwiększyła mi dawkę leku, co spowodowało że jeszcze gorzej się czułam, potem stwierdziła moją ,,lekooporność" i przepisała mi nieskuteczny serdolect.

Mój psychiatra, jak jakiś lek mi nie służy, to zgadza się na jego zmianę. Jego wadą jest to, że straszy mnie, że jak zmienię amisan na coś innego, to będzie jeszcze gorzej... Może ma rację, bo przecież, mimo wszystko, jakoś funkcjonuję...
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2241
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm
Gender: Female

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: jojo » sob lut 06, 2016 2:57 am

Unknown pisze:... To bio-psychiatrzy staraja sie odebrac zdiagnozowanym nadzieje czyniac z nich dozywotnich pacjentow na 'lekach', bezkarnie lamia prawa czlowieka i probuja manipulowac spoleczenstwem wyznaczajac normy.
Unknown, mylisz się, samobójstwo może nie być skutkiem leczenia psychiatrycznego, ale wynikać np. z depresji, albo zagrażających życiu urojeń, w stylu: wyskoczę z trzeciego piętra i nic mi się nie stanie, bo przecież potrafię latać...

Jeżeli o mnie chodzi, to rzeczywiście chorowałam całe życie... I uważam, że na skutek leczenia psychiatrycznego jestem skazana na dożywotnie branie leków, bo ono zaburzyło biochemię mojego mózgu i niepotrzebnie obniżyli mi tak potrzebną dopaminę. Wcześniej nawroty miewałam co kilka lat, fakt bywały ostre, ale jakoś w końcu wychodziłam z nich bez leczenia... Jednak muszę niestety przyznać, że nawroty, bez leczenia bywały coraz gorsze i zagrażały mojemu życiu, więc jednak w końcu chyba i tak skończyłoby się koniecznością podjęcia leczenia.

Jednak czuję się oszukana przez los... Chorowałam całe życie i miałam jazdy, z których sama wychodziłam, poradziłam sobie z depresją, nerwicą natręctw, ale pokonała mnie w pełni rozwinięta schizofrenia.

Wprawdzie nie wierzę w teorię o nierównowadze biochemicznej mózgu i konieczności obniżania dopaminy, jednak po mini nawrocie na serdolecie, oraz rispolepcie, wiem że jestem skazana na branie leków, bo one skutecznie zwalczają objawy mojej choroby, po prostu teraz jestem już od nich dożywotnio uzależniona. :(

Tak, uważam że neuroleptyki to nie leki, bo one nie leczą tylko zwalczają objawy choroby. Jednak w moim przypadku robią to skutecznie, mimo skutków ubocznych.

Już wolę być grubaską, niż znów zagrażać sama sobie i wylądować w szpitalu, gdzie na powitanie jak zwykle wezmą mnie w pasy i przemocą założą pieluchę... :(
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12572
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Petruccio » sob lut 06, 2016 10:47 am

Unknown pisze:Mysle, ze znaczna wiekszosc tych samobojstw wynika z depresji rozwijajacej sie u osob ze schizofrenia m.in. z powodu leczenia psychiatrycznego, a wiec skutkow neuroleptykow oraz tego w jaki sposob sa postrzegane i traktowane osoby zdiagnozowane, ale takze za sprawa wszechobecnej dyskryminacji, prowadzacej do lamania praw pacjentow, wmawiania pseudonaukowych bzdur o 'nieuleczalnej chorobie mozgu' wymagajacej dozywotniego 'leczenia'
Ciekawa teoria.
Obrazek

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posty: 1453
Rejestracja: pn gru 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Maniek1234 » sob lut 20, 2016 3:34 am

popieram zapisuje sie tam kotku bede twoim virtual boyem.
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

bogdan
zaufany użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: pn lut 25, 2008 1:40 am
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: bogdan » śr sie 10, 2016 2:02 am

Problem w tym, że psychiatria jest dominującą religią społeczeństwa świeckiego.
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: Unknown » pt sie 12, 2016 8:54 pm

bogdan pisze:Problem w tym, że psychiatria jest dominującą religią społeczeństwa świeckiego.
A religia chroniąca przed nią będzie antyreligia, tylko problem tkwi w zalegalizowaniu praw człowieka - pacjent psychiatryczny według teorii tych pseudolekarzy nie jest człowiekiem...
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

bogdan
zaufany użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: pn lut 25, 2008 1:40 am
Gender: None specified

Re: Religia chroniaca prawnie przed psychiatria

Post autor: bogdan » pt sie 12, 2016 10:40 pm

Nie jest dobrze, ale nie przesadzajmy. Tylko pacjent, ktory zagraza zyciu i zdrowiu swojemu lub innych moze byc spacyfikowany sila. Tym niemniej, stygmat jest olbrzymim obciazeniem. Do tego stopnia, ze poglebia "chorobe". Nie potrzebujesz religii do tego, by moc nie podlegac opiece zdrowotnej. To kwestia wyrazenia woli.
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

Wróć do „antypsychiatria”