Wytrzymać

Moderator: Moderatorzy zwykli

jagienka
zaufany użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: czw paź 20, 2011 1:54 pm
Gender: None specified

Wytrzymać

Post autor: jagienka » sob paź 24, 2015 5:15 pm

Jak wy wytrzymujecie na tych lekach? Biorę leki już pare miesięcy i każdy dzień jest dla mnie męczarnią. Ten brak motywacji i totalna anhedonia. Nie mam mocy na jakiekolwiek działanie i nic już nie sprawia mi radości. Czy jest jakakolwiek szansa że ten stan minie? Najchętniej zaszyłabym się gdzieś i przespała cały ten czas. A tak to wegetuje z dnia na dzień. Dodam jeszcze że nie chce mi się rozmawiać z ludzmi i z osoby bardzo elokwentnej i gadatliwej stałam się takim nimkiem że masakra. Jak wytrzymać na tej chemii aż 5 lat?

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9465
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Wytrzymać

Post autor: hvp2 » sob paź 24, 2015 5:23 pm

Przypuszczalnie bierzesz za duże dawki leków albo bierzesz jakieś przestarzałe neuroleptyki I generacji typu Haloperidol czy Fenactil. Pogadaj ze swoim lekarzem-psychiatrą o zmianie leku względnie obniżeniu dawki chociaż. Opisz lekarzowi jak się czujesz.

A przy okazji: jak dawno miałaś psychoze?
(jeśli niezbyt dawno to być może masz tzw. depresję popsychotyczną).

Awatar użytkownika
Necro
zaufany użytkownik
Posty: 1498
Rejestracja: śr paź 23, 2013 8:15 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Północny Wschód
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: Necro » sob paź 24, 2015 5:24 pm

Ja myślę że to kwestia dobrania leków i dawki w tedy będzie wszystko w porządku i będziesz normalnie funkcjonować na lekach i nie będą one takim koszmarem dla ciebie i twojego samopoczucia na codziennie ;)

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posty: 776
Rejestracja: pn paź 29, 2012 10:40 pm
Lokalizacja: Opole
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: Joanna_s » sob paź 24, 2015 9:16 pm

jagienka pisze:Jak wy wytrzymujecie na tych lekach? Biorę leki już pare miesięcy i każdy dzień jest dla mnie męczarnią. Ten brak motywacji i totalna anhedonia. Nie mam mocy na jakiekolwiek działanie i nic już nie sprawia mi radości. Czy jest jakakolwiek szansa że ten stan minie? Najchętniej zaszyłabym się gdzieś i przespała cały ten czas. A tak to wegetuje z dnia na dzień. Dodam jeszcze że nie chce mi się rozmawiać z ludzmi i z osoby bardzo elokwentnej i gadatliwej stałam się takim nimkiem że masakra. Jak wytrzymać na tej chemii aż 5 lat?
Jagienka, przeczytałam także Twoje wcześniejsze posty i to, jak opisujesz wpływ leków na Twoje życie, wprost uderzająco przypomina to, jak ja czułam się na lekach. Ja miałam jeden epizod psychotyczny trwający ponad miesiąc (w sierpniu i wrześniu 2012 roku, z pobytem na oddziale zamkniętym szpitala neuropsychiatrycznego) i zdiagnozowano mi schizofrenię paranoidalną, ale żadnych leków nie biorę już od połowy listopada 2012 roku. Nie miałam nigdy nawrotu. Odstawiłam leki sama, bo czułam, że niszczą mi życie. Normalnie żyję i pracuję.

Może niektórzy zaraz napiszą pod moim postem, że "Joanna_s nigdy nie miała prawdziwej psychozy" czy coś w tym rodzaju (na tym forum bardzo niewiele osób odstawiło leki), ale psychozę (z "głosami") z całą pewnością miałam. I fakt jest faktem, że do tej pory - np. kiedy bardzo mało spałam albo jestem silnie zestresowana - zdarzają mi się czasem "paranoiczne" myśli (nie są to nigdy "głosy"). Dzielę się nimi tylko z osobami, do których mam zaufanie, żeby nie narazić się na przykrości, i prędko uświadamiam sobie, że to są "chore" myśli niemające nic wspólnego z rzeczywistością.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12572
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Wytrzymać

Post autor: Petruccio » ndz paź 25, 2015 11:48 am

Tylko że złe samopoczucie nie zawsze wynika z powodu branych leków. Często jest to wpływ samej choroby, a leki w takim momencie sobie słabo z nią radzą. Jednak nie radziłbym wtedy odstawiać, bo jednak jakiś wpływ mają. No chyba że w ogóle nie działają, to wtedy radziłbym pomyśleć o zmianie leków z lekarzem.
Obrazek

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9465
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Wytrzymać

Post autor: hvp2 » ndz paź 25, 2015 1:46 pm

Leki neuroleptyczne obniżają poziom dopaminy, która zwana jest "hormonem szczęścia" lub "hormonem motywacji". Jak obniżą ten poziom za bardzo to pojawia się depresja, apatia, pustka myślowa i emocjonalna, totalna anhedonia. Dlatego ważne jest, aby w leczeniu podtrzymującym (czyli po wytłumieniu ostrego stanu i uzyskaniu uspokojenia) brać jak najmniejsze dawki (ale - co ważne - nie odstawiać leków całkowicie!).

W moim przypadku wystarcza najmniejsza dawka, która zapewnia mi w nocy jaki taki sen.

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posty: 776
Rejestracja: pn paź 29, 2012 10:40 pm
Lokalizacja: Opole
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: Joanna_s » ndz paź 25, 2015 9:50 pm

Petruccio pisze:Tylko że złe samopoczucie nie zawsze wynika z powodu branych leków. Często jest to wpływ samej choroby, a leki w takim momencie sobie słabo z nią radzą. Jednak nie radziłbym wtedy odstawiać, bo jednak jakiś wpływ mają. No chyba że w ogóle nie działają, to wtedy radziłbym pomyśleć o zmianie leków z lekarzem.
Petruccio, ale to, co opisała Jagienka w swoich postach ("gdy coś czytam, to tak jakbym nie mogła się skupić na czytanym tekście"; "I ogólnie zauważyłam, że męczą mnie kontakty z innymi ludźmi. Nie znajduję żadnych tematów do rozmów, muszę naprawdę zdrowo wytężać moją mózgownicę, by być w miarę elokwentnym, strasznie mi się nie chce opowiadac niczego od siebie, najchętniej tylko bym potakiwała", "nie chce mi się rozmawiać z ludźmi i z osoby bardzo elokwentnej i gadatliwej stałam się takim nimkiem że masakra") u mnie też było i bardzo mnie smuciło, a zniknęło właśnie wtedy, gdy zaczęłam odstawiać neuroleptyk. I często się stykam z tym, że ludzie mają takie problemy na neuroleptykach.

Naprawdę myślę, że jeśli u kogoś problemy ze skupieniem się na czytanym tekście (u kogoś, kto wcześniej dużo czytał i lubił czytać) czy z rozmową (ktoś dawniej elokwentny ma niewiele do powiedzenia i głównie potakuje) pojawiły się dopiero na neuroleptykach, to jest to skutek neuroleptyków, a nie "choroby". O ile mi wiadomo, te trudności nigdy nie są przedstawiane jako objaw schizofrenii.

Jagienka miała po pierwszym epizodzie, w 2011 roku, zdiagnozowaną nie schizofrenię, ale "epizod psychotyczny". Widać znowu miała jakieś problemy psychiczne i zmieniono jej diagnozę na schizofrenię, bo napisała "Jak wytrzymać na tej chemii aż 5 lat ?" Nie napisała nic więcej, ale nie wiadomo, czy ona w ogóle ma słusznie postawioną diagnozę.

Petruccio, ja na przykład zauważyłam u siebie, że mam skłonności do paranoicznych myśli, których nie miałam przed psychozą i które chyba nie zdarzają się "zdrowym". Zwykle dbam o to, żeby dużo spać i jak najmniej się stresować, i zawsze komuś bliskiemu mówię o tych myślach; staram się zapewnić sobie jak najwięcej pozytywnych emocji i unikać tego, co może wprawić mnie w złe samopoczucie; prawie w ogóle też nie piję alkoholu (nie mówiąc nawet o narkotykach); nigdy nie uważałam się za "chorą psychicznie"; i może temu wszystkiemu zawdzięczam to, że psychoza u mnie nie wróciła.

Być może jakiś psychiatra uznałby nawet, że mam bardzo łagodną postać schizofrenii paranoidalnej, którą mam obecnie pod kontrolą ... Tymczasem ja po prostu nauczyłam się akceptować siebie taką, jaką jestem, zawsze jestem sobą w kontaktach z innymi (nigdy nie udaję, że jestem kimś innym - że moje życie jest pasmem sukcesów, że mam mnóstwo znajomych itp.), otwarcie mówię o tym, co czuję, i nie boję się mówić czy robić czegoś, co nie odpowiada oczekiwaniom innych, i nie widzę powodu, by być na lekach tylko dlatego, że miałam kiedyś epizod psychotyczny i że mam czasem jakąś dziwną myśl.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: mei » ndz paź 25, 2015 10:09 pm

Jagienko, porozmawiaj o zmianie leków z lekarzem, spróbuj psychoterapii. Psychoterapia daje duże efekty.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9465
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Wytrzymać

Post autor: hvp2 » ndz paź 25, 2015 10:16 pm

Socjoterapia i ergoterapia, czyli, najkrócej mówiąc systematyczne (najlepiej codzienne) kontakty z ludźmi, posiadanie swojej stałej grupy ludzi, też dają bardzo dobre efekty :!: Ludzie są źródłem energii, emocji i motywacji :!:

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posty: 776
Rejestracja: pn paź 29, 2012 10:40 pm
Lokalizacja: Opole
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: Joanna_s » ndz paź 25, 2015 10:19 pm

Dlatego ważne jest, aby w leczeniu podtrzymującym (czyli po wytłumieniu ostrego stanu i uzyskaniu uspokojenia) brać jak najmniejsze dawki (ale - co ważne - nie odstawiać leków całkowicie!).
Hvp2, to jest dział "antypsychiatria", więc jest (czy przynajmniej powinno być) tu miejsce na podejścia inne niż to, które panuje dziś w psychiatrii, czyli "bierzcie leki i pogódźcie się z wszystkimi ich skutkami, bo nie macie szansy na w miarę normalne życie bez leków". Nie jestem jedyną na forum osobą po psychozie/psychozach, która nie bierze neuroleptyków i dobrze się czuje, więc to wcale nie jest tak, że koniecznie trzeba wytrzymać na lekach, a co najwyżej bardzo obniżyć przyjmowaną dawkę, bo inaczej grozi nam życie nieszczęsnego "wariata" czy "wariatki" ...

Poza tym jeśli dawka jest już rzeczywiście "minimalna", to czy czasem nie jest tak, że ona pełni tylko rolę placebo - bo pacjent nie wierzy, że mógłby sobie poradzić bez neuroleptyku, i boi się odstawienia, albo psychiatra nie wierzy w to, że "schizofrenik" może sobie poradzić bez leku ?

Ty tłumaczyłeś kiedyś (jeśli dobrze pamiętam), że nie mógłbyś zasnąć bez neuroleptyku. Bierzesz leki już od wielu lat i pewnie nie bierzesz pod uwagę, że mogłoby być inaczej. Ale zrozum, Hvp2, że nie możemy wyciągać z naszych własnych poglądów i doświadczeń ogólnych "praw" dla wszystkich innych. Ja nie piszę, że Ty czy ktokolwiek inny powinien odstawić neuroleptyk; ale piszę, że to jest możliwe, że to jest do pomyślenia, jeśli ktoś wierzy, że mu się uda i wie, na co uważać.

Tak wielu ludziom jest trudno zrozumieć, że nie wszyscy z nas chcą od życia tego samego. Np. ktoś, kto chce przede wszystkim czuć się bezpiecznie i żeby niczym się za bardzo nie odróżniać od większości "zdrowych" (=tych, którzy nigdy nie mieli psychozy), i kto - nawet jeśli pracuje - nie musi być w swojej pracy twórczy albo tylko w niewielkim stopniu, może (choć nie musi) być święcie przekonany, że nie ma nic smutnego ani tym bardziej strasznego w życiu na neuroleptykach.

Na przykład zauważyłam na tym forum, że dla wielu młodych kobiet z diagnozą schizofrenii chodzi przede wszystkim o to, żeby "być normalną" i "taką jak inne" w tym sensie, że ma się męża, a najlepiej też dziecko czy dzieci. I to jest jak najbardziej możliwe na neuroleptykach. Ale są też takie osoby (i kobiety, i mężczyźni), które chcą od życia czegoś innego niż tak rozumianej "normalności", i które chcą takiego życia jak przed pierwszą psychozą.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: moi » ndz paź 25, 2015 10:28 pm

Joanna_s pisze:Nie jestem jedyną na forum osobą po psychozie/psychozach, która nie bierze neuroleptyków i dobrze się czuje, więc to wcale nie jest tak, że koniecznie trzeba wytrzymać na lekach, a co najwyżej bardzo obniżyć przyjmowaną dawkę, bo inaczej grozi nam życie nieszczęsnego "wariata" czy "wariatki" .
Nie wiem, czy specjalnie, czy przypadkiem, ale ciągle wprowadzasz użytkowników forum w błąd. Ty nie miałaś psychozy - dostałaś zaburzeń po przyjmowaniu leków malarycznych, które minęły wraz z odstawieniem leku, po krótkim leczeniu.
To ogromna różnica w porównaniu do ludzi, którzy dostają psychozy z niewidomych przyczyn.

Pozdrawiam.m.

pogrzebany żywcem
zaufany użytkownik
Posty: 751
Rejestracja: wt maja 08, 2012 6:28 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: pogrzebany żywcem » ndz paź 25, 2015 10:54 pm

Niestety moderacja przesuwa moje super merytoryczne posty tyczące się tego na czym Joanna zna się najlepiej, czyli seksu analnego, do niechcianych. Zupełnie nie wiem dlaczego. Użytkowniczka Joanna mogłaby przecież rozwinąć dzięki nim skrzydła. Może odkryłaby przed nami zupełnie nowe światy zmysłowych doznań. A tymczasem zanudza (przynajmniej mnie) pisaniem niewyobrażalnych i bardzo szkodliwych bzdur traktujących o tym na czym nie zna się zupełnie, czyli schizofrenii na którą nigdy nie chorowała i przyjmowania leków.

jagienka
zaufany użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: czw paź 20, 2011 1:54 pm
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: jagienka » pn paź 26, 2015 11:46 am

Wow ale się rozpisaliście. Nie spodziewałam się takiego odzewu:)
Co do mnie to aby już wszystko było jasne krótko streszczę moją historię. W 2011 roku miałam swoją pierwszą psychozę po której (jakieś pare miesięcy po) za zgodą lekarza odstawiłam leki. Bez leków żyłam sobie spokojnie aż do kwietnia tego roku kiedy to niestety nastąpił nawrót i znowu wylądowałam w szpitalu. Nie będę się tu rozpisywać jak moja psychoza wyglądała, wystarczy że napiszę iż było ostro i nie chciałabym powtórki.
Obecnie biorę aryzalerę w dawce 15 mg i Lorafen 5mg (nie są to więc jakieś wielkie dawki a raczej normalne). No i czuje się tak jak się czuję. Wiem że to od leków bo dobrze pamiętam jak tak samo czułam się w 2011. Napisałam do was bo chciałam dowiedzieć się jak sobie radzicie. Ja jestem moim stanem załamana...:(

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9465
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Wytrzymać

Post autor: hvp2 » pn paź 26, 2015 11:56 am

@jagienka!
A poza braniem leków to co robisz w życiu? Uczysz się? Pracujesz?

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: Wytrzymać

Post autor: Unknown » pn paź 26, 2015 12:09 pm

Zgadzam sie z Joanna S odnosnie farmakoterapii, najprawdopodobniej wymienione w tym watku objawy sa skutkami przyjmowanych srodkow psychotropowych. Na miejscu autorki tematu staralabym sie zejsc na nizsze dawki lekow i obserwowac swoj stan, po czym stopniowo je odstawic.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Wróć do „antypsychiatria”