Moje paranormalne doświadczenia

Moderator: Darius

Forum rules
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
allein
zaufany użytkownik
Posts: 102
Joined: Sat Mar 09, 2013 2:51 pm
Status: wolny

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby allein » Mon Jul 08, 2013 3:21 pm

Nie ma świata duchowego!
E, no przestań. Wcale i żadnego?:)
Reszta to obiektywna atomowa rzeczywistość Wszechświata polegająca prawom fizyki, chemii i biologii.
nad którą jest Bóg.

Ja tam mam świat duchowy, o ile głęboką wiarę można nazwać właśnie tak, a chyba można. Mam ciało i duszę.To coś więcej niż świadomość i wiedza. Dzięki duszy "nie wszystek umrę". Moją wiedzą i świadomością u schyłku życia będę mogła sobie podetrzeć rzyć:) "U schyłku życia będziemy sądzeni z miłości". Nie z wiedzy i praw fizyki. To moje credo.
"Trzy gwiazdy są na niebie. Trzy gwiazdy życia mego schronienie mi dają. To Wy..."

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16770
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby cezary123 » Mon Jul 08, 2013 4:41 pm


...
Nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez " ..."

prawda_o_psychiatrii
bywalec
Posts: 131
Joined: Fri May 03, 2013 4:23 pm
Status: Obalacz światopoglądów.

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby prawda_o_psychiatrii » Mon Jul 08, 2013 5:00 pm


...
Nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez " ..."
Że się słabo rozumiemy.

Powiedziałem, że "co jeśli słyszenie głosów i odczuwanie czyjejś obecności jest spowodowane ingerencją duchów?", a nie że "Łańcuchy pokarmowe w ekosystemach, walka o byt i znikanie jednostek nie tylko z gatunku homo sapiens w wiecznym niebycie podczas krążenia materii we Wszechświecie od początku i podstaw też jest spowodowane psikusami duszków?".

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16770
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby cezary123 » Mon Jul 08, 2013 5:06 pm

Nie ma świata duchowego!
E, no przestań. Wcale i żadnego?:)
Jest świat i jest Duch Św- Bóg. Nie ma zaś świata duchowego ani bogów światowych-duchów. :)
Reszta to obiektywna atomowa rzeczywistość Wszechświata polegająca prawom fizyki, chemii i biologii.
nad którą jest Bóg.

Ja tam mam świat duchowy, o ile głęboką wiarę można nazwać właśnie tak, a chyba można. Mam ciało i duszę.To coś więcej niż świadomość i wiedza. Dzięki duszy "nie wszystek umrę". Moją wiedzą i świadomością u schyłku życia będę mogła sobie podetrzeć rzyć:) "U schyłku życia będziemy sądzeni z miłości". Nie z wiedzy i praw fizyki. To moje credo.
Jeżeli Bóg istnieje.
Bo w przyrodzie "miłości" nie widać. A mogłaby być bez problemu i ingerencji duszków, o ile "w ogóle" to było możliwe.
Pod koniec życia...?
No właśnie.

Ja wierzę tylko w Boga, który pozwoli włączyć się swojemu stworzeniu w nieskończoną Miłość osobową do Siebie i nas nawzajem. Czyli w wieczną Tajemnicę Osób Boskich: Ojca, Syna i Ducha Św.
Tak zresztą codziennie w chrześcijaństwie wyznajemy i o to prosił pod koniec Jezus Chrystus.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16770
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby cezary123 » Mon Jul 08, 2013 5:09 pm


...
Nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez " ..."
Że się słabo rozumiemy.

Powiedziałem, że "co jeśli słyszenie głosów i odczuwanie czyjejś obecności jest spowodowane ingerencją duchów?", a nie że "Łańcuchy pokarmowe w ekosystemach, walka o byt i znikanie jednostek nie tylko z gatunku homo sapiens w wiecznym niebycie podczas krążenia materii we Wszechświecie od początku i podstaw też jest spowodowane psikusami duszków?".
To może wynikać, że duchy mają z nas ubaw :lol:
I nie to jest najgorsze.
Niech duchy przerwą więc krwawą ewolucję która nas wyniosła z niebytu do tej Ziemi.
Skąd wiesz, czy zwierzęta też nie chorują na schizofrenię na przykład? My jesteśmy zwierzętami.

User avatar
jojo
zaufany użytkownik
Posts: 2358
Joined: Thu Dec 11, 2008 8:27 pm

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby jojo » Mon Jul 08, 2013 8:17 pm

Prawda_o_psychiatrii, nie istnieją żadne duszki, ani paranormalne światy widziane przez wybrańców, czyli schizofreników.

Rzeczywiście gdyby te światy istniały, to zdrowi też by o nich wiedzieli, a nas nie uznawano by za osoby chore.

Twoje rozumowanie jest bardzo niebezpieczne... Ktoś pod Twoim wpływem odstawi leki, przekonany że widzi momentami prawdziwy świat i bez reszty zatraci się w szaleństwie. Jeszcze przez Ciebie ktoś uwierzy, że żyje w Matriksie, że ma przebłyski prawdziwej rzeczywistości i zrobi sobie lub komuś krzywdę.

Jestem ateistką i nie wierzę w żadne duszki.

Jak wytłumaczysz to, że dzięki dobrze dobranym lekom przestałam mieć halucynacje słuchowe i urojenia?

Tylko nie wmawiaj mi, że leki mnie otumaniły i spowodowały że przestałam widzieć duchowy wymiar, który widziałam jako wybraniec, medium, czy co tam jeszcze wymyślisz. :twisted:
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

User avatar
JagodowyWilkołak
zaufany użytkownik
Posts: 6618
Joined: Fri Feb 06, 2015 2:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby JagodowyWilkołak » Mon Jul 08, 2013 9:05 pm

Jak wytłumaczysz to, że dzięki dobrze dobranym lekom przestałam mieć halucynacje słuchowe i urojenia?
Leki tłumią wibracje zbiorowej ludzkiej świadomości, ponieważ nie mają swoich duchów opiekuńczych.
Abilify nie ma swojego ducha opiekuńczego dlatego leczy moją chorobę.
Don't worry, be chory. :)

allein
zaufany użytkownik
Posts: 102
Joined: Sat Mar 09, 2013 2:51 pm
Status: wolny

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby allein » Mon Jul 08, 2013 11:09 pm

Jest świat i jest Duch Św- Bóg. Nie ma zaś świata duchowego ani bogów światowych-duchów
Ale św Trójca, aniołowie, święci to jest świat duchowy. Można sobie nazwać ponadzmysłowy, nie wiem jak lepiej. To w co wierzymy, co czujemy, a czego nie mierzymy, co nie oznacza, że nie doświadczamy cichych, codziennych cudów.
Jeżeli Bóg istnieje.
tu już trudno się spierać-ja wierzę i wiem, a ktoś nie i szlus.
Ja wierzę tylko w Boga, który pozwoli włączyć się swojemu stworzeniu w nieskończoną Miłość osobową do Siebie i nas nawzajem. Czyli w wieczną Tajemnicę Osób Boskich: Ojca, Syna i Ducha Św.
a ja zmieniłabym tylko "pozwoli się właczyć" na "włącza"w tę miłość.
"Trzy gwiazdy są na niebie. Trzy gwiazdy życia mego schronienie mi dają. To Wy..."

prawda_o_psychiatrii
bywalec
Posts: 131
Joined: Fri May 03, 2013 4:23 pm
Status: Obalacz światopoglądów.

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby prawda_o_psychiatrii » Tue Jul 09, 2013 12:02 am

Prawda_o_psychiatrii, nie istnieją żadne duszki, ani paranormalne światy widziane przez wybrańców, czyli schizofreników.
Nie mówię, że schizofrenicy są wybrańcami. Raczej poddaję pod rozwagę, że część (jaka?) może być ofiarami nękania przez duchy. Powody, które przemawiają za istnieniem świata duchowego podawałem tu: viewtopic.php?f=30&t=575&p=208991#p208991
Rzeczywiście gdyby te światy istniały, to zdrowi też by o nich wiedzieli, a nas nie uznawano by za osoby chore.
No to część "zdrowych" o nich wie. Nie uznaje ich większość psychiatrów. Poza tym ich istnienie nie oznacza, że z osobą opętaną jest wszystko w porządku. Nadal jest w pewnym sensie "chora".
Twoje rozumowanie jest bardzo niebezpieczne... Ktoś pod Twoim wpływem odstawi leki, przekonany że widzi momentami prawdziwy świat i bez reszty zatraci się w szaleństwie. Jeszcze przez Ciebie ktoś uwierzy, że żyje w Matriksie, że ma przebłyski prawdziwej rzeczywistości i zrobi sobie lub komuś krzywdę.
Taa, prawda w ogóle jest niebezpieczna, a ludzie nie chcą jej słuchać. Nawiasem mówiąc to uczestniczy tego forum są dorośli i sami podejmują za siebie decyzje. Myślę, że im więcej różnych poglądów wysłuchają tym lepsze one będą.

Ponadto nie mówię, że osoby nękane przez duchy widzą prawdziwą rzeczywistość - to nie oświecenie, a duchy potrafią nieźle zamieszać w percepcji...
Jestem ateistką i nie wierzę w żadne duszki.
That's all right.
Jak wytłumaczysz to, że dzięki dobrze dobranym lekom przestałam mieć halucynacje słuchowe i urojenia?

Tylko nie wmawiaj mi, że leki mnie otumaniły i spowodowały że przestałam widzieć duchowy wymiar, który widziałam jako wybraniec, medium, czy co tam jeszcze wymyślisz. :twisted:
A w czym problem? To, że leki usuwają objawy słyszenia głosów i odczucia czyjejś obecności (oraz emocjonalność i osobowość i etc.), to nie znaczy, że to nie było spowodowane duchami. Leki otumaniają, to ich rola.

Psychotyk nie jest wybrańcem, raczej nieszczęśliwą ofiarą - patrz początek wypowiedzi. O tym, że nieliczni mają kontakt ze światem duchowym to mówiłem cezaremu123, bo napisał, że "zdrowi [...] powinni w takiej sytuacji widzieć je całymi masami."
Last edited by prawda_o_psychiatrii on Wed Jul 10, 2013 9:33 am, edited 1 time in total.

allein
zaufany użytkownik
Posts: 102
Joined: Sat Mar 09, 2013 2:51 pm
Status: wolny

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby allein » Tue Jul 09, 2013 2:27 pm

Już co myślałam to napisałam w innym wątku:) Zgodzę się, że część psychiatrów nie uznaje istnienia opętań i potrzeby psychoterapii, a uważa, że farmakologia załatwi wszystko. Niestety tak u nas jest. A człowiek jest istotą duchową-chory czy zdrowy-każdy ma swoje myśli, doświadczenia, cierpienia, których lekami się nie załatwi. Z mojego punktu widzenia niezbędna jest dobra diagnoza, wykluczenie opętania i wsparcie duchowe(rozmaite-terapia, modlitwa, wsparcie bliskich)
"Trzy gwiazdy są na niebie. Trzy gwiazdy życia mego schronienie mi dają. To Wy..."

User avatar
F20
zaufany użytkownik
Posts: 8468
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby F20 » Fri Jul 19, 2013 10:22 am

Czy ktos tu miewa podobne przezycia do moich ?. Pare lat temu zloscilem si na dwoch ksiezy jeden z mojej parafi drugi trafil do niej pozniej. Czulem ciagle podranianie nerwow i wzbierala zlosc na nich pojawily sie obawy o sytuacje w ktorych niechcialbym sie znalezc kiedy obawa sie pojawiala czulem wowczas podraznienie nerwow ktore wzmagalo obawe i faszerowalo jeszcze wie,ksza zloscia wszystko to bylo absurdalne czulem sie jakby schizofrenia wytwarzala mi ta duza zlosc jakby chciala mnie szalenstwem nerwow do paranoi doprowadzic. Co mialem wowczas zrobic ? Zdusilem wszystko w sobie i tam trzymalem. Po pewnym czasie wszystko minelo ale dzisiaj czuje w kontaktach z nimi agreje skierowana w ich strone wystarczy ze sie pojawi jakas roznica zdan a chce mi sie im przypie..... taki stan agresji w stosunku do nich czuje w roznych sytuacjach. Wczesniej schizofrenia pakowala mnie w stosunku do nich zloscia teraz nic sie takiego nie dzieje teraz sam sie c:-)uje agresywny w stosunku do nich.

User avatar
Słonecznik1
zaufany użytkownik
Posts: 3184
Joined: Thu Aug 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby Słonecznik1 » Fri Aug 16, 2013 1:53 pm

Kiedyś modliłem się i poprosiłem czy mógłbym dostać kiedyś jakiś znak bo jest mi ciężko. Gdzieś za 2 godziny około 24 włączył się jakiś alarm w telefonie stacjonarnym przenośnym co nigdy się nie włączał i rodzice nie wiedzieli jak go wyłączyć. Zaczęło coś wyć.
Mówię o tym i odczuwam to nawet jako obowiązek .

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16770
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby cezary123 » Fri Aug 16, 2013 5:45 pm

Kiedyś modliłem się i poprosiłem czy mógłbym dostać kiedyś jakiś znak bo jest mi ciężko. Gdzieś za 2 godziny około 24 włączył się jakiś alarm w telefonie stacjonarnym przenośnym co nigdy się nie włączał i rodzice nie wiedzieli jak go wyłączyć. Zaczęło coś wyć.
Mówię o tym i odczuwam to nawet jako obowiązek .
Za znak może być uznane wszystko, za brak znaku tak samo.
Jak by to był prawdziwy znak, to by wszyscy ujrzeli go jednocześnie.
Wojujący żołnierze, na wojnach, ginący w trzęsieniach ziemi, bandyta i jego ofiara, pożerające i pożerane krwawo zwierzę itd.
Nic takiego się nie dzieje, więc trzeba włączyć rozum.
Ten co ma dawać rzekomo znaki nie udziela pomocy żadnej z realnych ofiar w realnych sytuacjach.

User avatar
F20
zaufany użytkownik
Posts: 8468
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby F20 » Fri Aug 16, 2013 6:24 pm

Czy mieliscie takie doswiadczenia ?
viewtopic.php?f=5&t=14449

User avatar
Unknown
zaufany użytkownik
Posts: 6046
Joined: Sun Sep 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Location: Void

Re: Moje paranormalne doświadczenia

Postby Unknown » Fri Aug 16, 2013 7:08 pm

Jeżeli naprawdę macie jakieś paranormalne zdolności zgłoście się po "nagrodę Syzyfa" do stowarzyszenia Sceptyków (oferują 1 milion euro - to więcej niż od fundacji J. Randiego). :wink:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.


Return to “przeżycia religijne”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests