Sąd nad Bogiem

Regulamin forum
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
Awatar użytkownika
imon
zaufany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: sob lut 08, 2014 6:00 pm
płeć: mężczyzna

Sąd nad Bogiem

Post autor: imon »

Bóg wyrzucił Adam i Ewę z raju za nieposłuszeństwo... oko za oko... dla niego to wyjebać go z Ziemi jeżeli choć jednej istocie nie będzie posłuszny...

Sadoma Gomora... Bóg zniszczył całe miasteczko za to, że źle bądź wcale nie wierzyli w niego... oko za oko dla niego.. to jeżeli będzie źle wierzył w ludzi i komuś się to nie spodoba to należy go zniszczyć

Hiob... Bóg poszedł o zakład... zesłał na Hioba utrapienia... patrząc czy też będzie mu wierny... oko za oko dla niego to sprowadzić na niego wszelkie nieprzyjemność.... na parę ładnych lat z byle powodu

Bóg mówi pierwsi będę ostatnimi a ostatni pierwszymi... czyli najwyższa pora aby ten wszun był ostatni...

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: kuubaw »

Bóg nas zniewolił w Raju dając drzewo poznania dobra i zła i dał zakaz ,diabeł naz zniewolił np opętaniem .Moim zdaniem musi się wszystko wypełnić,nawet Chrystus w swojej męce na krzyżu stracił nadzieję w Boga ,a to moim zdaniem jest grzech ,im więcej na swój sposób się dowiaduję tym lżej mi .Do nikogo nie mam PRETENSJI

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: kuubaw »

Bóg mówi pierwsi będę ostatnimi a ostatni pierwszymi... czyli najwyższa pora aby ten wszun był ostatni...
[/quote]
Na dzień dzisiejszy jest ostatni ale jak się wszystko wyjaśni znowu będzie Pierwszy :icon-mrgreen:

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: kuubaw »

Wyobrażacie sobie nienawiść do Boga że się trafi do piekła na wieczność ,a w piekle z bólu można być tak wściekły i osamotniony i na dodatek ta pustka ,wiedząc że ON sobie dogadza, istne myśli diabła :lol:

Awatar użytkownika
Ale gra
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: sob maja 19, 2018 12:58 pm
płeć: mężczyzna

Post autor: Ale gra »

.
Ostatnio zmieniony sob maja 19, 2018 3:46 pm przez Ale gra, łącznie zmieniany 1 raz.
Bo to co ich podnieca to się nazywa kasa, ale czasem jest to sex z pacjentem, choć się wstydzą ci powiedzieć, zainteresowana prawda.

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: kuubaw »

Bóg powiedział że człowiekowi już nic nie zrobi :lol:

Awatar użytkownika
danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1481
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: danielek »

kuubaw pisze:
sob maja 19, 2018 2:09 pm
Bóg powiedział że człowiekowi już nic nie zrobi :lol:
więcej się nie da haha

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18993
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: cezary123 »

kuubaw pisze:
czw maja 17, 2018 9:18 pm
Wyobrażacie sobie nienawiść do Boga
Taką nienawiść:

Obrazek
?


Ludzie nie chcą nienawidzić Boga. Niektóre istoty ludzkie nawet twierdzą, że Matka Boska wyswatała je do miłości z samym Synem Bożym:



"W jednej z wizji, której św. Katarzyna nigdy nie usunęła z serca i umysłu, Matka Boża ukazała jej Jezusa, który podarował jej wspaniały pierścień, mówiąc: „Ja, twój Stwórca i Zbawiciel, poślubiam cię w wierze, którą zachowasz zawsze czystą do czasu, gdy będziesz wraz ze Mną w Niebie obchodzić swe wieczyste gody”.
https://dominikanie.pl/2017/04/swieta-k ... edykt-xvi/

Albo nawet doznały relacji niespotykanej wśród istot swojego gatunku i ludzkich zwyczajów miłosnych - zjednoczenie przez dzielenie się sobą. Na razie tylko wymieniają się serduszkami jako symbolami źródeł emocji, ale sądzę, że to wstęp do całkowitej, przeczuwanej tylko na razie na tym etapie ewolucji, wymiany świadomości, jaźni i miłosnego zjednoczenia dwóch nieskończonych przestrzeni przekraczających granicę osobniczej śmierci. I to zarówno w jej stronę jak i w Jego. Syn Boży zyskuje w tym związku dodatkową przestrzeń istnienia i dodatkową osobę, czyli następuje jego podwojenie. Z kolei jaźń kobiety wkracza w obszar, który był jej niedostępny, a przynajmniej przedzielony przezroczystą barierą przerwy w istnieniu i znajduje tak jakby pełne źródło swojego istnienia i tajemniczą nową przestrzeń życia, ale kogoś drugiego.
Mistyczki miały dobre przeczucia, bo wszystko w miłości rozwija się w kierunku takich relacji międzyosobowych, tylko ludzkość jeszcze nie potrafi łączyć dwóch odrębnych świadomości albo podróżować po innych osobach bez swojej śmierci. Doznania są kosmiczne. Jak to jest odczuwać drugą, równą sobie osobę w sposób, w jaki sami istniejemy? Jak to jest pozwolić komuś równemu nam na żywe trwanie w nas tak długo, jak my jesteśmy sobą? Bez bariery śmierci, przy próbie poznania kogoś, kim nie jesteśmy. Pewnie pięknie, ale i niepokojąco. Przecież to ktoś inny, równy nam, może nas opanować albo ciągle odzywać się i zaskakiwać od wewnątrz swoją świadomością i umysłem. Ale i my jego tak samo. Nie umrzemy, bo mamy zapasową osobę.
Jak to jest być dwiema świadomościami? I kto wtedy w tej zespolonej przestrzeni naprawdę jest: my czy on? :)
Ową głęboką więź z Panem obrazuje inny epizod z życia tej wybitnej mistyczki: zmiana serca. Według Rajmunda z Kapui, który przekazał nam zwierzenia Katarzyny, Pan Jezus ukazał się jej, trzymając w ręku jaśniejące na czerwono serce ludzkie, otworzył jej pierś, wprowadził je i powiedział: „Najdroższa córko, jak pewnego dnia przyjąłem twe serce, które mi ofiarowałaś, tak teraz oto daję ci moje i odtąd znajdzie się ono tam, gdzie było twoje”. Katarzyna żyła prawdziwie słowami św. Pawła: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”.

https://dominikanie.pl/2017/04/swieta-k ... edykt-xvi/

I weźcie takim zakonnicom powiedzcie, że Bóg jest niedobry.. :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18993
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: cezary123 »

Potem taka Kaśka wzięła się na sposób i z kobiecą przebiegłością postanowiła wycyganić od swojego wspaniałego oblubieńca Jezusa Chrystusa co się da. Dla innych z rodziny, dla koleżanek, dla dzieci, dla ubogich krewnych całego świata itp. Oczywiście nie dla siebie, no skąd, przecież ona sama cała się poświęciła dla ukochanego..
I zaczęła lamentować, prowadzić gierki i kołki na głowie Bogu ciosać, tak jak to zwykle kobiety i żony robią:
„Czy po to, Panie, ja nieszczęsna się narodziłam — modliła się kiedyś św. Katarzyna ze Sieny, pełna lęku, że z jej powodu pewna jej znajoma utraci zbawienie wieczne — aby przeze mnie dusze, które stworzyłeś na swój obraz, szły w ogień wieczny? Czy chcesz dopuścić do tego, żebym się stała powodem wiecznego potępienia mojej siostry, dla której powinnam być narzędziem wiekuistego zbawienia? Twoje miłosierdzie jest nieskończone, nie czyń więc tak strasznego sądu! Twoja wiekuista dobroć nie dopuści przecież do czegoś tak złego! Bodaj bym się nie narodziła, niż żeby przeze mnie miały iść na potępienie dusze, odkupione krwią Twoją! O, ja nieszczęsna! Czy na tym polegają owoce zbawienia, które miałeś sprawiać, posługując się mną, że moja siostra przeze mnie zginie na wieki? Nie przestanę szukać Twego wiecznego miłosierdzia i nie przestanę dobijać się do Twojej nieskończonej dobroci, aż zła, które spowodowałam, nie przemienisz w dobro i nie uwolnisz mojej siostry od śmierci wiecznej”.
https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/po ... marli.html


"Jest to postawa ludzi szczególnie głęboko rozkochanych w Bogu. Na przykład św. Katarzyna ze Sieny podczas modlitwy zachowywała się jak rozpieszczone dziecko. Mówiła Bogu mniej więcej tak: "Panie Boże, ja sobie nie życzę tego, żeby istniało piekło, a jeżeli już musi być, to połóż mnie na jego paszczę, abym zasłoniła je swoim ciałem i żeby nikt więcej nie mógł się tam dostać".

http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=575


I taki sąd nad Bogiem robią mu czasem święci, którzy nie mogą wytrzymać jego milczenia i ruin świata, tego padołu łez, który dawno już przestał być rajem. Albo w ogóle nie sięgnął jeszcze nigdy tego poziomu.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18993
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: cezary123 »

Istoty świadome i rozumne próbują jak mogą oswoić Wszechświat. Starają się też sprawdzić, czy nie kryje się gdzieś poza tym jakaś Transcendencja.
Wysiłki te są godne pochwały, nawet jeżeli w rzeczywistości jej przestrzeń całkowita jest tragicznie okrojona do stanu niezaistnienia tych wszystkich wspaniałości przez stan niemożliwości w ogóle a nie z czyjegoś kaprysu czy cofnięcia i okrojenia rzeczywistości absolutnej do niższej. Po prostu poczciwe nic nie świadome i niewinne nic. Próżnia i męka potencjalnego Absolutu próbującego się wykluć, tam, gdzie być powinien :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18993
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: cezary123 »

Podobnie jak my.

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: kuubaw »

panie kolego za dożo piszesz.wnioski panie kolego ,a nie swoje hipotezy.

Awatar użytkownika
danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1481
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: danielek »

LSD THE BEST +THC

Eden
zaufany użytkownik
Posty: 6812
Rejestracja: ndz lut 15, 2015 10:59 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: Eden »

Sąd Ostateczny nad Bogiem? O ile dożyjecie Dnia sądu.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18993
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd nad Bogiem

Post autor: cezary123 »

Podobno ateiści chcą postawić Stwórcę przed sądem za śmiertelność istot, kataklizmy i brak Supermena czy anioła interweniującego w milionach przypadków zbrodni wołających o pomstę do nieba.
Współczuć Stwórcy. To nie komputer mający natychmiastowy dostęp do przestrzeni wszystkich zdarzeń w swojej symulacji. Prawdziwa rzeczywistość to dzikie ruiny, pokiereszowana nieskończoność, chaos i nieznane obszary Wszechświata. Nie wiadomo czy da radę to w ogóle ogarnąć świadomością, a co mówić o powstaniu nad tym jakiegokolwiek Absolutu i dobrostanu. Absoluty powstają tylko w idealnych, o wiele bardziej pełnych przestrzeniach pre-stwórczych. :)

Wróć do „przeżycia religijne”