życie po życiu

Moderator: Darius

Forum rules
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Fri Jul 21, 2017 11:00 pm

Niebo, kto tam był? Kto wrócił i oznajmił nam jego istnienie? Takie pisanie nie ma sensu.Utopia.
Ja tam będę! :)
Jak będę, to wrócę i wszystko opowiem swoim prawnukom.

Jak na razie sens ma pisanie o tym, że nieba nie będzie, dopóki nadal na ziemi dziać się będzie tak, jak teraz. Święci w zaświatach nie dostaną nieba, dopóki Ziemia jest planetą zła.Każde ludzkie zło, każde cierpienie w doczesności sprawia, że wszyscy zmarli podskakują z bólu i zgryzoty tam. W XX wieku, kiedy przez naszą planetę przewaliła się niesamowita burza wojen, cierpień i okrucieństwa, ludzkość z poprzednich pokoleń dotychczas tylko cierpiąca i nudząca się w zaświatach nagle zawyła z bólu i szoku i niedowierzania.
I tak nawet jest w religiach. Niebo dopiero po końcu świata i Sądzie Ostatecznym.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Fri Jul 21, 2017 11:03 pm

A na razie gatunkowa postać i człowiek znika wraz ze śmiercią biologiczną z istnienia. To tylko chciałem zauważyć :)

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1943
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: życie po życiu

Postby wowo21975 » Fri Jul 21, 2017 11:05 pm

Przepraszam że tak czasami się czepiam, ale nauczyłem się nie bujać w obłokach tylko stąpać twardo po ziemi w czasie rzeczywistym. Bardzo to mi pomaga w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia. Dlatego jestem pełen krytycyzmu do takich spraw.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Fri Jul 21, 2017 11:13 pm

Tak, ale dziwna jest nasza tajemnica gatunku. Śmierć niszczy to wszystko czym byliśmy, czym żyliśmy, a przecież nie byliśmy wszystkim - tylko takim gatunkiem z takimi organizmami a nie innymi.

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posts: 1561
Joined: Mon Dec 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: życie po życiu

Postby Maniek1234 » Sun Jul 23, 2017 12:12 am

,,Niebo, kto tam był? Kto wrócił i oznajmił nam jego istnienie? Takie pisanie nie ma sensu.Utopia. ''

byli i powrocili i opowiedzieli np Ci ktorzy przezyli smierc kliniczna.
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

User avatar
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posts: 1000
Joined: Sun Jan 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby Kicius_XXL » Mon Jul 24, 2017 8:03 pm

Choć jeszcze nie teraz czas na mnie, to często myślą jestem po tamtej stronie. Jakąkolwiek moja dusza będzie formą, czy to w postaci energii czy pierwiastków mam pewne przeczucia, ze moje istnienie tu jest tylko kolejnym etapem, przystankiem, wędrówką po już istniejącej przestrzeni. Co prawda, wszechświat nie jest wieczny, ale energia i jakaś tam cząstka niezbadana może się ciągle odradzać, choćby w postaci wielkich wybuchów-kolapsów-wielkich wybuchów.
„Nie mów co chcesz, abyś nie usłyszał czego nie chcesz.” - Mikołaj Rej.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Mon Jul 24, 2017 11:09 pm

Skonstruowanie istoty świadomej świata jest banalnie proste. Co chwila miliardy takich istot rodzi się obok nas w różnych postaciach. Jedna nie zdąży umrzeć a już jest obok równoległa, nowa. Tak więc przerw w istnieniu praktycznie nie ma. Życie po życiu wypełnia obecnie czas bardzo ściśle.
Dlaczego ludzie obawiają się więc, że dowolna istota świadoma świata nie zapewni im ocalenia od wpadnięcia w wieczną pustkę i ciemność nicości pośmiertnej?
Jeżeli teraz nie zapewni, to i w następnym cyklu Wszechświata nie zapewni. Będzie po prostu jak narodzone obecnie inne dziecko. Nie mamy możliwości określić w jakim sensie rzeczywistość zostanie zachowana po naszej śmierci w oczach innej istoty. Za czasów wspólnego istnienia odczuwamy to intuicyjnie, po naszej śmierci zostanie utracony punkt odniesienia do sensu samego istnienia kogokolwiek.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Mon Jul 24, 2017 11:32 pm

Widocznie materia świadoma samej siebie czyli nasza gatunkowa, mózgowa świadomość, to nie wszystko.

User avatar
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posts: 1000
Joined: Sun Jan 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby Kicius_XXL » Wed Jul 26, 2017 9:06 pm

Jeśli ktoś konstruował nas, musiał mieć niezwykłe zdolności i wyobraźnię. Mózg, serce, oczy, zdolność do poruszania się i zdolność do tworzenia. Niezwykłe jak sprawnie działa cały mechanizm. Człowiek to po prostu istota genialnego konstruktora. Mam na myśli zdrowego człowieka.
A może jesteśmy tylko gorszą formą pozostałych istot we Wszechświecie? Ograniczoną, marną, słabszą, bardzo niedoskonałą, kiepską. Podatną na choroby. A może inne istoty cechują się zdolnościami kinetycznymi, telepatycznymi. Widzą daleko, mają lepszy słuch i węch, poruszają się bardzo szybko i są bardzo silni?
Nie bardzo jestem zdecydowany spotkać się z czymś lepszym ode mnie pod każdym względem. Przecież nie minąłby ułamek sekundy a znalazłbym się w jego treści żołądkowej
„Nie mów co chcesz, abyś nie usłyszał czego nie chcesz.” - Mikołaj Rej.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Wed Jul 26, 2017 10:31 pm

Zawsze zastanawiałem się, czy nasz Konstruktor też pożera sobie gotowe organizmy, aby samemu żyć.
Jeżeli nie, to dlaczego tak nas uwstecznił aż do absurdu?

User avatar
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posts: 1000
Joined: Sun Jan 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby Kicius_XXL » Thu Jul 27, 2017 8:04 pm

Mam nadzieje, że nie pożera wyrywkowo dusze trafiające pod jego opiekę i to nie ja będę ofiarą
„Nie mów co chcesz, abyś nie usłyszał czego nie chcesz.” - Mikołaj Rej.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby cezary123 » Tue Aug 08, 2017 10:46 pm

Po prostu materia staje się świadoma samej siebie, tego, że istnieje i to na coraz wyższych poziomach.
Niestety większość wiedzy umyka istotom rozumnym. Jesteśmy zbudowani z atomów a nie możemy nimi sterować jak na przykład steruje nimi kod DNA podczas tworzenia cząsteczek chemicznych. Jesteśmy zbyt wielcy i prymitywni. Galaktyki widzimy z daleka, z wnętrza tej mikroskopijnej formy, którą jesteśmy. Nie możemy ich dosięgnąć, stać się równymi im. Jesteśmy zbyt mali.
Wszystko przepływa obok nas, ale nadzieją napawa fakt, że materia przynajmniej zaczęła w pewien sposób dostrzegać swoje istnienie. W przyszłości bardziej złożone układy atomów materii lepiej opanują samoświadomość i związane z tym doznania i przeżycia.
Świadomość i rozum może rozwijać się na podstawie nieskończonych pokładów istnienia wszystkiego.
Coś w tym jest takiego tajemniczego, co pozwala na fantazję o tym, że kiedyś śmierć dowolnych postaci samoświadomej materii będzie drobiazgiem a nie ostatecznym problemem.

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posts: 1561
Joined: Mon Dec 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: życie po życiu

Postby Maniek1234 » Tue Aug 08, 2017 10:59 pm

byli i powrocili i opowiedzieli np Ci ktorzy przezyli smierc kliniczna.
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

User avatar
karuna
moderator
moderator
Posts: 11316
Joined: Fri Feb 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Location: bez strachu

Re: życie po życiu

Postby karuna » Tue Aug 08, 2017 11:02 pm

śmierć kliniczna to nie jest prawdziwa śmierć
bez strachu doprawdy

User avatar
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posts: 1000
Joined: Sun Jan 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie po życiu

Postby Kicius_XXL » Wed Aug 09, 2017 8:14 am

Może wiedza nie wymyka się .Zdobyta czy nabyta tkwi gdzieś tam w którejś części mózgu niedostępna chwilowo. Moze wystarczyć jakiś bodziec i informacja wyjdzie na zewnątrz.
Może rozum i świadomość importuje informacje w obie strony i jednak zachowamy zdobytą za zycia do następnego. Ale, nie, bo nic nie pamiętamy z poprzedniego życia jeśli takie było. Albo go nie było, albo poprzednie życie jest uśpione gdzieś głęboko w świadomości.
„Nie mów co chcesz, abyś nie usłyszał czego nie chcesz.” - Mikołaj Rej.


Return to “przeżycia religijne”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests