CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Moderator: Darius

Forum rules
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Thu Sep 28, 2017 10:07 pm

Mówisz o nihilizmie. Pustka wg Buddy to współzależność zjawisk, w pustce wiele się dzieje przecież..
Wolałbym określenie realizm.
Absolutem zaś nazywam Najwyższą Istotę możliwą w ogóle w rzeczywistości. Albo Wszechświat jest kontrolowany na wszystkich poziomach przez jakąś Świadomość Rozumną albo jest, był i będzie martwy w największej skali. Jeżeli jest martwy, to nie jest tym Wszechświatem, którym mógłby być. Martwy człowiek, nawet z działającą maszynerią ciała nie jest tym bytem, którym mógłby być. Istota nadwszechświatowa kontrolująca wszelkie prawa fizyki, chemii i matematyki stworzyłaby coś doskonałego.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Thu Sep 28, 2017 10:17 pm

Istota rozumna, świadoma całej rzeczywistości nie pozwoliłaby na takie pomyłki religijne, wojny, ślepe uliczki, podziały, błędy w doktrynach, naiwne oczekiwania i rozczarowania, złamane serca i dusze.... Po prostu nie wytrzymałaby z nieba tego, co się dzieje z biednymi stworzeniami śmiertelnymi tu na naszej planecie.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Thu Sep 28, 2017 10:21 pm

A mimo wszystko trzeba wierzyć. W ludzi, w siebie, w świat, w życie i w przyszłość.

User avatar
karuna
moderator
moderator
Posts: 11244
Joined: Fri Feb 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: gie gie
Location: Jeden Umysł

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby karuna » Thu Sep 28, 2017 10:50 pm

A mimo wszystko trzeba wierzyć. W ludzi, w siebie, w świat, w życie i w przyszłość.
zgadzam się
nawet najostrzejszy miecz wymaga nieustannego ostrzenia

User avatar
Ёden
bywalec
Posts: 69
Joined: Fri Sep 29, 2017 6:54 pm
Status: poliglota
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby Ёden » Sat Sep 30, 2017 12:20 am

A mimo wszystko trzeba wierzyć. W ludzi, w siebie, w świat, w życie i w przyszłość.

Ja jestem na takim etapie, że mi to przeszło. prawie
choroba to zmienić poglądy - rozsądek to nie zdrowie religijne, a wartości międzyludzkie, bezreligijne chrześcijaństwo.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Sat Sep 30, 2017 10:08 am



Ja jestem na takim etapie, że mi to przeszło. prawie
Może za dużo zadawałeś się ze Świadkami Jehowy.
Oni też wykorzystują ludzką potrzebę wiary i nadziei na lepsze jutro. Wierzą w Życie, przecież chcą znajdować się na wiecznie zielonej planecie z wszystkimi gatunkami istot żywych.
Tylko szkoda, że na płytkim poderwaniu ludzkich nadziei i potrzeb się kończy a celem jest służba strukturze ludzkiej z Ameryki zastawiającej się biblijnym Jahwe.
Absolutu Wszechświata trzeba szukać głębiej.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Thu Dec 28, 2017 8:38 pm

Ostatnio pewien były Świadek Jehowy sugeruje, że jednak mają. Co ciekawe, przyznaje się też do swoich problemów psychicznych, które miał już w młodości. Świadkowie Jehowy oczywiście stwierdzą, że odstępcy są chorzy psychicznie i nie trzeba ich słuchać. Nie wiadomo, czy choroba była pierwsza czy kult i co wywołało co.
W każdym razie warto posłuchać a potem na przykład porównać z wypowiedziami osób chorych psychicznie, którzy trwają jako Świadkowie Jehowy. Tym sposobem zamknie się usta osobom dyskredytującym kogoś ze względu na chorobę i wyeliminuje wpływ uprzedzeń.

Można pominąć wątek religijny, jeżeli kogoś nie interesuje. (Elementy fascynacji protestantyzmem i zebraniami domowymi, małymi grupkami wyznawców zbierającymi się w prywatnych domach. Tego rodzaju zebrania popularne były też u Świadków Jehowy, ale obecnie z nich zrezygnowano na rzecz lepszej dyscypliny i kontroli zapewnianych wyłącznie profesjonalnym szkoleniem na salach).



User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Wed Jan 03, 2018 11:40 pm

Żeby rozluźnić atmosferę i odstresować się (a to pomaga odzyskać zdrowie psychiczne) proponuję
Armagedon. :)
Walkę na poduszki zalecają czasem specjaliści w sytuacjach konfliktowych osobistych i zawodowych. :)

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Wed Jan 10, 2018 11:05 am

Pewien Świadek Jehowy głosił mi proroctwa biblijne o dalszych losach Wszechświata. Oczywiście wytworzone pod kątem potrzeb Organizacji Strażnica i werbowania nowych akwizytorów. Ja mu na to, że prawda sama się okaże.
Zirytował się i rzekł mi dosadnie: "A taka prawda sama się okaże: rodzice ci umrą, państwo nie da ci renty i taka prawda się okaże". I poszedł sobie. :mrgreen:
I wtedy tylko Świadkowie Jehowy rzekomo mnie ocalą.
Tak, bez siły opiekuńczej wspólnoty jednostki giną. Wykorzystuje to procedura wykluczania za nieposłuszeństwo. Najpierw przyzwyczaja się ludzi, głaska ich jak może, uzależnia, a potem wybieraj, albo służysz i masz życzliwość niezasłużoną od struktur i szefów albo zginiesz poza wspólnotą w złym świecie.
I człowiek nie ma wyboru, zwłaszcza, jeżeli już siedzi w powiązaniach rodzinnych i zawodowych z ludźmi tej organizacji.

Na szczęście tego typu manipulację i umniejszanie uodporniłem się już dawno. Ale to dosyć paskudne, tak podważać poczucie wartości i straszyć "światem". Świadkowie Jehowy jako sekta apokaliptyczna ze swoimi przepisami i antyspołecznymi elementami doktryn jeszcze by mi zaszkodziła w normalnym życiu.

Takie proroctwa to już znałem w wieku 16 lat. Świat jest brutalny, oczywiście, wyścig szczurów, rywalizacja, ale wszystko zależy ode mnie. Kapitan statku nie lęka się sztormów. Jestem sam sobie sterem, żaglem i okrętem :)

"Oleandry! Młodzi grają w koszykówkę. Potem pójdą pod blok i jeszcze krokiem ufnym. Najzdolniejsi za parę lat do wozów się przeniosą. Zostawiając w tyle tych co tempa nie zniosą".

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Wed Jan 10, 2018 11:16 am

A nasz biłgorajski Świadek Jehowy nie patrzy na nic, tylko działa jak trzeba.

https://www.forbes.pl/sylwetka/tadeusz-chmiel

Ostatnio Agatka mu sprzedaje meble i podbija rynek.
Nie boi się konkurencji, porażek, błędów, pomyłek i zagrożeń. Biznes i tyle. Aby do przodu.

http://www.rp.pl/Konsumenci/310199952-U ... White.html

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Wed Jan 10, 2018 12:14 pm

Czy na rynku religii też powinien działać Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji? :)
Przecież tam panuje zajadła walka o wyznawcę, przeklinanie obcych bóstw, wiar i zwyczajów religijnych, ośmieszanie się wzajemne, straszenie zgubą pośmiertną, prorokowanie zagłady światów itd..

User avatar
danielek
zaufany użytkownik
Posts: 1490
Joined: Thu Aug 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Location: Bydgoszcz

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby danielek » Wed Jan 10, 2018 2:09 pm

Czy na rynku religii też powinien działać Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji? :)
Przecież tam panuje zajadła walka o wyznawcę, przeklinanie obcych bóstw, wiar i zwyczajów religijnych, ośmieszanie się wzajemne, straszenie zgubą pośmiertną, prorokowanie zagłady światów itd..
No dokładnie .Widzisz nie ma zrozumienia...

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Sun Sep 09, 2018 12:15 pm

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/kre ... ow-jehowy/

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/kre ... #msg146565

Byli Świadkowie Jehowy zastanawiają się nad przyczynami depresji u ludzi w tej religii.
Niestety nie zgodzę się z tym, że nadzieja oddala depresję. Może jest tak, jeżeli ktoś jest mało dociekliwy i wystarczą mu pewne umowne rozwiązania.
Powiem więcej - właśnie wnikliwe zastanowienie się nad światem może powodować niesamowite stany psychiczne. Kiedyś postanowiłem spróbować uwolnić się od złego nastroju wywołanego przez ograniczenia życiowe rozważając kwestię Absolutu, Stwórcy Wszechświata, zbawień religijnych i różnych eschatologii. W pierwszej chwili uzyskałem podwyższenie nastroju, otworzyła się przestrzeń nowych możliwości i to nieskończonych i już miało tak zostać, ale...
Nagle z przeraźliwą pewnością uświadomiłem sobie, że biedny Bóg prawdopodobnie nie wystarczy, żeby pokonać ograniczenia rzeczywistości, które skutkowały miliardoletnią krwawą ewolucją, śmiertelnością, nieszczęściami, niepełnosprawnościami, przerwanymi tragicznie szczęśliwymi losami istot itd.
Tam coś się niedobrego z Absolutem dzieje od samego początku.
I wtedy dopiero mnie ścięło.
Groza i trwoga egzystencjalna.
Co pomoże, jeżeli będziemy się łudzić? Czy zawiedzione nadzieje nie są jeszcze gorszą przyczyną depresji niż zwykłe braki?
Dlaczego zakochany nie przeżywa dramatu, dopóki jest odrzucany, tylko dopiero wtedy, kiedy uwierzy, że jest kochany a nagle ona wypali, że jednak nie?!
Dlaczego ludzie żyją sobie mozolnie i szczęśliwie, dopóki nie uwierzą, że będą mogli żyć wiecznie?
A to nie było nawet w ogóle możliwe ze strony samego niezaistniałego Absolutu i okazuje się w najmniej potrzebnym momencie, w śmierci.


Okazało się, że jedynym wyjściem, jest zejścia na samo dno z samym owym Stwórcą i wielkie zrozumienie i współczucie Jemu.
Wtedy nastąpił powrót do życia. Do tego zwykłego różnorodnego życia, jakie pleni się na naszej Ziemi od 3 miliardów lat. Do swojej postaci, do miłych znanych błędów, sukcesów, ograniczeń, wiedzy, tajemnic, rozwiązań, radości i pokoju.


Zresztą kiedyś przeczytałem pewną mądrą radę i to w literaturze samych Świadków Jehowy goniących za doskonałością życia wiecznego.
Brzmiała ona mniej więcej tak: "Nauczyłem się nie oczekiwać zbyt wiele, mieć realistyczne zapatrywanie na rzeczywistość i nie dawać się ponosić. Życie wprawdzie niezbyt cieszy, ale za to na pewno nie wpadam w depresję".

Na marginesie, to kolejna przesłanka do tego, żeby podejrzewać tę firmę o zwykły przyziemny racjonalizm, dostępny jednak tylko dla wtajemniczonych. Całe zaś pospólstwo pracowników musi mieć dostarczany pokarm duchowy, po którym najarani i nakręceni religią latają i działają jak szaleni. Do czasu wypalenia i zjazdu.

No dobrze, pewna część tej mojej wypowiedzi to ironia.
Ale w każdej bajce jest ziarenko prawdy :)
Last edited by cezary123 on Sun Sep 09, 2018 3:25 pm, edited 1 time in total.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Sun Sep 09, 2018 12:20 pm

.
Last edited by cezary123 on Sun Sep 09, 2018 3:23 pm, edited 1 time in total.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16771
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: CzyŚwiatkowie Jehowy mają wpływ na chorobę

Postby cezary123 » Sun Sep 09, 2018 3:06 pm

Jak Świadkowie Jehowy krążą w kółko nad problemem wątpliwej możliwości urzeczywistnienia się istnienia pozadoczesnego?

-Co chciałbyś robić po Armagedonie, kiedy zmartwychwstaniesz w raju na Ziemi?
Jeden mówi:
-Oh, zwiedziłbym cały świat. Będę zdrowy i silny i nie zmęczony, a zmysły doskonałe posiadając nacieszę się podróżami w pełni. Tyle pięknych zakątków naszego globu jest.
Inny woła:
-Wreszcie się wyśpię. Wydajność pracy w nowym świecie będzie taka, że nie trzeba będzie tyrać jak dziś.
Inny:
-Zawsze marzyłem o zrozumieniu i poznaniu zasad rządzących Wszechświatem Stwórcy. Oddam się z pasją wiecznemu zdobywaniu wiedzy. A mózg będziemy mieli wtedy doskonały i wykorzystamy w pełni cały jego potencjał. Wszystko zdążę poznać i zrozumieć. Od wnętrza atomu do galaktyk.
Jeszcze ktoś:
- Poznam wszystkich swoich bliskich, krewnych i przyjaciół starych i nowych, szczególnie tych, którzy zmarli zanim zdążyłem powiedzieć im jak bardzo ich kocham. Wszyscy będziemy wielką wieczną rodziną. Może nawet zechcę założyć swoją i namówię żonę, żeby w doskonałych warunkach i z asystą życzliwych i nieumierających zmartwychwstałych naszych babek, cioć i wujków z całą gromadą, wreszcie zdecydowała się urodzić dzieci.
Koordynator dyskusji podsumowuje poglądy:
- Tak, to piękne oczekiwania. Każdy ma swoje potrzeby. A ja chciałbym, żeby w życiu wiecznym można było tak jak dziś, w tym miłym gronie, w tym samym punkcie po prostu spotkać się i móc służyć naszemu wspaniałemu Stwórcy Jehowie. Kierując się Jego słowem po prostu wziąć swoje teczki z Biblią i pójść na służbę, jak co dzień. Oby to Jehowa sprawił, to już owe inne wspaniałości niekoniecznie mają tak wielkie znaczenie.

Zatoczyli kółko po raju i metafizyce i wrócili do siebie. Oto wielka mądrość. Prawie jak zen.
:lol:


Return to “przeżycia religijne”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 1 guest