Pytanie do swiadkow Jehowy

Moderator: Darius

Forum rules
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Sat Mar 10, 2018 12:09 pm

Kaznodzieja a może ONZ poskromi trochę te wojny religijne i ludzkie namiętności do bóstw widząc szkodliwość szaleństw i wojenek metafizycznych na Olimpie? :)
Wiem co Świadkowie Jehowy o tym sądzą (Wielki Ucisk i zdelegalizowanie wszystkich religii), ale może pomyśl samodzielnie.

Jak nie zabijając się w imię religii i nikogo nie unicestwiając, doprowadzić ludzkość do rozumu?

Imagine there's no countries
It isn't hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too

Imagine all the people
Living life in peace
Yoohoo-ooh

John Lennon "Imagine"


https://www.youtube.com/watch?v=yRhq-yO1KN8

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Sat Mar 10, 2018 12:32 pm

Oczywiście Rząd 144 000 nieśmiertelnych nie przyłączy się do żadnej ludzkiej organizacji i jednomyślności i pokoju nie będzie. Zwróć jednak uwagą, że przedstawiciele każdej religii są wysyłani do Nieba czy na Olimp i ludzie tak samo mocno wierzą w nadprzyrodzoną rangę i wyższość swoich świętych, którzy mają jakieś tajemnicze nadludzkie sprawy do załatwienia przy Stwórcy. Jedni bardziej wojowniczy inni mniej.
I to jest problem. Ludzie nie chcą się dogadać na naszym, zwykłym uniwersalnym poziomie w jednej wspólnej Rzeczywistości Wszechświata.
Łączy ich tylko jeden ponadludzki obowiązek, którego nie przeskoczą - prawa Natury.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 5:28 pm

Kaznodzieja przestał głosić.
A przecież Pamiątka tuż, tuż. :mrgreen:
Armagedon się zbliża, tysiącletnie przywracanie porządku we Wszechświecie i wskrzeszanie pokoleń, które przeminęły.
W życiu wiecznym już nie trzeba będzie rozpamiętywać Pamiątek ani przypominać Chrystusowi tych wszystkich przykrości, które go spotkały na ziemi, łącznie z ukrzyżowaniem przez ssaki naczelne.
Ciekawe jak długo sam Jezus będzie zapominał owe sceny. Sam chciał, to pewnie i tak wybaczył od razu. Ale pewnie jakaś trauma pozostała.
My naszą krwawą ewolucję i podłą historię a także krzywdy wzajemne pewnie będziemy leczyli wiele milionów lat w nieskończoności pośmiertnej...

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 7:14 pm

Już leczymy się z postępowania wcześniejszych ewolucyjnych przodków. Pomyśleć, że byliśmy brudnymi, krwiożerczymi dinozaurami, żarłocznymi pełzakami, komórkami ledwo zipiącymi, ale już niszczącymi inne podobne życie i na swoje przerabiające cząsteczki.
Rozum, ledwo zajarzył się w nas a już musimy zmierzyć się z miliardoletnią haniebną historią krwawej ewolucji. Teraz szukamy sposobu, aby zadośćuczynić światu za to, czego dopuszczaliśmy się bezmyślnie zanim uzyskaliśmy świadomość istnienia i aby stać się godnymi w obliczu pięknego Wszechświata.
Próbujemy być humanitarni dla zwierząt i dla siebie, chronić rośliny i całą przyrodę planety i czekać aż nowy, wyższy gatunek nas doceni, że odkupiliśmy go trochę z wielkiej winy obciążającej żarłoczne Życie.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 7:21 pm


User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 8:54 pm

A potem już będzie raj.

Wszystkie gatunki radośnie zaczną istnieć sobie wiecznie w harmonii i szczęściu.

Kaznodzieja, głosić trzeba, bo Świadków Jehowy ubywa.
Stają się odstępcami, są wykluczani za nieposłuszeństwo, starzeją się, a dzieci nie chcą służyć Jehowie.
I co będzie?
Nie będzie miał kto siedzieć w raju na Ziemi.



User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 8:59 pm

Ten teledysk fajniejszy:

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 10:33 pm



Proszę bardzo.
Prawie jak Anna Maria Jopek. :)

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Tue Mar 13, 2018 10:42 pm

Oczywiście, nie dajcie się wciągnąć. Ja tylko żartuję.
To taki folklor i twórczość artystyczna :)

User avatar
_JA
zarejestrowany użytkownik
Posts: 10
Joined: Tue Mar 13, 2018 9:18 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby _JA » Tue Mar 13, 2018 11:40 pm

Ale to dobre piosenki.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Wed Mar 14, 2018 10:51 pm

Ale nie autoryzowane przez jw.org. :)
Rozpełzły się po YouTube i nie wiadomo, kto je tam wstawia.
Bycie ochrzczonym członkiem tej organizacji to wcale nie taka bajka. Trzeba głosić, rozdawać literaturę, prowadzić jak najwięcej studiów biblijnych z zainteresowanymi ludźmi, przekonywać ich do jedynej prawdziwej religii, doprowadzać do rewolucji w ich życiu, czasem dobrej czasem złej, kiedy w grę wchodzi tylko skonfrontowanie ich religii z religią Świadków Jehowy.
Dla mnie nie ma różnicy czy ktoś wierzy w Trójcę Świętą, czy w Jehowę i jego anioło-człowieka Jezusa, bo i jedno i drugie jest niestety w rzeczywistości "na wyrost", fantazją, ale jak ktoś zacznie naprawdę jątrzyć i zmieniać religię? To nie zmiana ubrania, tylko konsekwencje ciągną się całe życie.
Jeżeli ktoś w dziedzictwie swoim otrzymał dar od Kościoła Katolickiego, sakramenty, przynależność, różnego rodzaju życie we wspólnocie, to fascynacja religią Świadków Jehowy wszystko mu to odbierze, a raczej sam pozwoli sobie to zdruzgotać w drzazgi na własne życzenie. Potem własna rodzina go nie pozna, jakby stał się innym, obcym człowiekiem :)
I jest to zabawne tylko w tę stronę.
Jeżeli stanie się przekonanym Świadkiem Jehowy i zechce usilnie zabiegać o wieczne względy Nadprzyrodzonego Jehowy a na ziemi służyć pilnie do końca życia a potem, po latach pojawią się jakieś wątpliwości metafizyczne, jakieś krytyczne sytuacje (sprawa transfuzji, rozwodu albo seksu pozamałżeńskiego), to niestety zostanie wywalony z szeregów pracowników Strażnicy i pomimo tego, że organizacja usilnie poszukuje owych pracowników, pozyskuje zasoby na trwanie i rozwój, zostanie nikim. Cały zbór nie odzywa się do niego, nie utrzymuje kontaktów, staje się dla nich tak jakby martwy. W jednej chwili zostaje wywalony na bruk bez możliwości odwołania się.
To nie tak, że rodzina katolicka śmieje się z kogoś, że przestał chodzić do Kościoła i żegnać przed figurą. Albo, że załamuje nad nim ręce.
Rodzina Świadków Jehowy i wszyscy znajomi mają zakaz uznania go za kogoś, kim był być może wiele lat. I teraz albo karnie wróci i dostosuje się do wszelkich najbardziej szczegółowych przepisów Strażnicy albo wypad z baru.

I zmartwychwstania i siedzenia z rodziną w raju nie będzie. Jak ktoś naprawdę wierzył, że to możliwe w ogóle, to już koniec.
A może mógł przeżyć Armagedon i nigdy nie umrzeć a wręcz wyciągać wskrzeszonych bliskich na świat? Przecież Stwórca umieścił go w wyjątkowym czasie i miejscu na tle dziejów Wszechświata. W ostatnim pokoleniu przez wielką przemianą Ziemi i dopełnieniem się Zbawienia.

Stwórca tak naprawdę wpakował nas w bardzo przeciętny okres i miejsce na tle całych dziejów rzeczywistości. Już nie jesteśmy bydlętami a jeszcze nie aniołami. Taki ssak krótkowieczny w cywilizacji ledwo raczkującej. Nic ciekawego jeszcze nie ma, ledwo przestaliśmy ciosać kamienie. :)
Teraz wskrzeszać zmarłych? Co by oni tu robili.
A owa przeciętność i przypadkowość naszego istnienia po ludziach już istniejących a przed jeszcze nie zaistniałymi może nas aktualnie cieszyć tylko tym, że właśnie żyjemy. Może dawać jakieś przesłanki do tego, by wierzyć w brak ograniczeń istnienia. Przecież mogliśmy już równie dobrze przeminąć sobie w jakichś zmarłych jednostkach. Śmierć nie jest jednorazowa? Coś jest na rzeczy. Oby nie przypadek w maszynerii Wszechświata.



Ale takie coś, takie Szczęście Ostateczne - za słabe.
W każdym razie Świadkowie Jehowy mogą bawić się tym do znudzenia. Każdy ma jakieś przeżycia religijne. Smacznego :)

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Thu Mar 15, 2018 6:05 pm

Pewnego człowieka wykluczyli po kilkudziesięciu latach służby. Podobno za to, że pojawił się na pogrzebie religijnym swojego starego znajomego ze świata. A tak nie wolno. Jehowa się gniewa. Człowiek będzie poza schronieniem w religii prawdziwej przez chwilę, niby nic, a tu nagle Bóg postanowi rozpocząć Armagedon i zniszczyć Babilon Wielki i zmiecie biedaczka razem z tamtymi kościołami.
Jeżeli ktoś nie wierzy i uważa, że wywalili go pod takim pretekstem a naprawdę jątrzyło się w nim odstępstwo i nieposłuszeństwo od dawna, albo na odwrót - nie zasłużył na utratę wspólnoty wiary i przywilejów, to proponuję poczytać i wyrobić sobie własne zdanie.
Z pewnością coś wyewoluowało w tym człowieku przez te lata w środowisku Świadków Jehowy, ale w którą stronę - nie wiadomo. :)

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/moj ... izmatykow/

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/moj ... a-lebioda/

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Thu Mar 15, 2018 9:58 pm

Ciekawe w jakim języku Świadkowie Jehowy będą mówić w raju. Przecież nie po hebrajsku, to za mało oryginalne, nikt w dzisiejszych czasach tego by nie kupił.


User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Thu Mar 15, 2018 10:06 pm

A na razie sprzątać Sale Królestwa i głosić na ulicach. Ciało Kierownicze dobrze zarządza Towarzystwem i pozyskuje zasoby materialne i ludzkie.
Oczywiście, nawet na najniższych stanowiskach trzeba być dżentelmenem. :)


User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15934
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Pytanie do swiadkow Jehowy

Postby cezary123 » Thu Mar 15, 2018 10:31 pm

Nie ma to jak wykorzystywać ludzki taniec godowy i potrzeby romantyczne do wciągania w sektę :)
Żaden światus, czy światuska, tylko osoba ze zboru.
A jak za trzy lata się rozmyśli, albo zostanie wykluczony?
Jehowa i służba ważniejsze i rodzina rozbita. Cały zbór i rodzina przeciwko jednostce.


Return to “przeżycia religijne”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests