Choroba...i co będzie dalej?

Moderator: Darius

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 8:46 pm

Jak widzicie swoją przyszłość,np. za 20 lat? ale tak realnie...
Ja chyba będę zgorzkniałym starszym panem bez perspektyw na przyszłość i bez dobrych wspomnień z przeszłości.Z poczuciem że nie warto było przez to wszystko przechodzić...

User avatar
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posts: 7415
Joined: Fri May 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Catastrophique » Fri Jan 05, 2018 8:54 pm

Piotrek007, dlaczego zakladasz z góry tak złą przyszłość dla siebie? W każdej chwili możesz ją zmienić, ale myślę, że powinieneś zacząć od zmiany nastawienia. Więcej optymizmu i wiary w siebie, stary!

Ja swoją przyszłość widzę bardzo pozytywnie. Za 20 lat, po 50, będę szczęśliwym, spełnionym człowiekiem, który zrobił wiele dobrego dla innych.
Remember, there's nothing you can't do, so believe and be brave.

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 9:06 pm


Ja swoją przyszłość widzę bardzo pozytywnie. Za 20 lat, po 50, będę szczęśliwym, spełnionym człowiekiem, który zrobił wiele dobrego dla innych.
I tego ci życzę:)

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 9:16 pm

Ja co raz częściej miewam momenty w których czuje się zmęczony,mimo że obiektywnie mam najlepszy okres w życiu to żałuje,że dopiero teraz on nastąpił.Przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć.

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 9:32 pm

Chyba najwyższy czas poszukać innej pracy - siedzenie 24 godziny w samotności źle na mnie wpływa i zaczynam myśleć o głupotach :D

User avatar
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posts: 972
Joined: Mon Oct 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Location: poczekalnia życia

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby dzwonkowy » Fri Jan 05, 2018 9:34 pm

Nie wiem, co będzie za 20 lat i trudno mi to sobie wyobrazić.
Będę miał nieco ponad 50 lat.
Mam nadzieję, że będzie dobrze - znajdę Miłość swojego życia, będę nadal miał przyjaciół, pracę, rozwinę się w swoich ulubionych dziedzinach - i będę jeszcze piękny i dosyć młody ;-);-)
Może nieco przytępiony wieloletnią schizofrenią, ale radzący sobie po swojemu.
Patrzę pogodnie w przyszłość, choć obecnie czuję się tak sobie.
Last edited by dzwonkowy on Fri Jan 05, 2018 9:39 pm, edited 1 time in total.
Każdy dźwiga własny schiz.

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 9:38 pm

znajdę Miłość swojego życia
To chyba najważniejsze,bez tego nic nie będzie miało większego sensu.

User avatar
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posts: 972
Joined: Mon Oct 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Location: poczekalnia życia

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby dzwonkowy » Fri Jan 05, 2018 9:42 pm

Mam pomysł: za 20 lat, jeśli to forum będzie nadal działać, spotkajmy się ponownie tutaj w tym wątku.
Wtedy będzie wiadomo, co z nami po tych 20-tu latach.
Każdy dźwiga własny schiz.

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 9:54 pm

Nie wiadomo czy za 20 lat w DPSach będzie darmowy internet :D

User avatar
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posts: 972
Joined: Mon Oct 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Location: poczekalnia życia

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby dzwonkowy » Fri Jan 05, 2018 9:57 pm

Nie wiadomo czy za 20 lat w DPSach będzie darmowy internet :D
Już dziś walczmy o godne życie osób niepełnosprawnych - za 20 lat będziemy zbierać owoce. :D
Każdy dźwiga własny schiz.

User avatar
AMerei
zaufany użytkownik
Posts: 2028
Joined: Thu Mar 07, 2013 8:47 pm

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby AMerei » Fri Jan 05, 2018 10:07 pm

Mam teraz 30 lat i nie wiem, czy w ogóle dożyję 50tki, no ale pogdybajmy;) W przyszłość patrzę raczej optymistycznie, zakładam wręcz, że wyzdrowieję (sic!) i wystarczy mi tylko minimalna dawka podtrzymująca leków, chroniąca przed nawrotem. Będę miała dobrego męża, ładny dom i dwójkę dzieci no i oczywiście dobrą, zajmującą intelektualnie pracę. Śmiałe to marzenia, ale jak spadać, to z wysokiego konia ;)
"Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą." Marek Aureliusz.

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 10:25 pm

Fajne marzenia,oby Ci się spełniły.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8810
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby hvp2 » Fri Jan 05, 2018 10:52 pm

W schizofreniach dość w sumie często zdarzają się późne wyzdrowienia czy póżne remisje! Tak jakoś po 40-stce... Poza tym psychika nie ma wieku! Wiek odczuwa się przede wszystkim ciałem, tj. z wiekiem przybywa różnych dolegliwości... Mimo to naprawdę można cieszyć się życiem i nie być zgorzkniałym...

Z drugiej strony jednak nie wiem czy te późne wyzdrowienia są prezentem od losu dla ludzi biernych czy jednak rezultatem tego, że człowiek już ileś tam lat wcześniej starał się walczyć z tą chorobą, chwilami wręcz szarpiąc się jak ryba złapana w sieci... Osobiście wydaje mi się że jednak to drugie...

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1277
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Piotrek007 » Fri Jan 05, 2018 11:22 pm

Moim zdaniem psychozy poprostu trzeba przejść i oby trwały jak najkrócej (głównie dzięki lekom).Dopiero po wyjściu z ostrej fazy choroby można wiele samemu zdziałać żeby poradzić sobie z objawami takimi jak depresja naprzykład i starać się o normalne funkcjonowanie.Ja ciągle gadam o tej swojej pracy ale to dlatego,że to dzięki niej wyszedłem na prostą.Zacząłem pracować zaraz po wyjściu ze swojej drugiej(i ostatniej) psychozy i mimo depresji i pojawiających się czasami urojeń musiałem przebywać z ludźmi i pokonywać lęki.Z roku na rok objawy depresji i anhedoni ustępowały,stawałem się coraz bardziej towarzyski aż nadszedł moment kiedy zacząłem się czuć zdrowy,bez żadnych objawów.Gdybym nie był zmuszony do codziennych kontaktów z ludźmi pewnie teraz przesiadywał bym całymi dniami w domu i pogłębiał swoje lęki przed światem zewnętrznym.

User avatar
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posts: 7415
Joined: Fri May 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Choroba...i co będzie dalej?

Postby Catastrophique » Fri Jan 05, 2018 11:30 pm

Mnie praca, jakiś czas temu, również przyzwyczaiła nieco do towarzystwa ludzi. Teraz, jestem coraz bardziej rozmowny i otwarty w towarzystwie innych.
Komunikatywność to jedna z najbardxiej wymaganych, oczekiwanych przez pracodawców cech pracownika. U mnie jest z tym łatwiej, ponieważ kocham ludzi i ich towarzystwo, widzę więc naprawdę duży sens w pozbywaniu się nieśmiałości.
Remember, there's nothing you can't do, so believe and be brave.


Return to “nasze środowisko”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests