Uprzedzenia.

Moderator: Darius

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18286
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Uprzedzenia.

Post autor: cezary123 » sob sie 05, 2017 12:47 pm

Czy etyczne jest wykorzystywanie swojej przewagi przez niezdiagnozowanych wobec zdiagnozowanych w ten sposób, że w kłopotliwych sytuacjach, nieporozumieniach, sprawach spornych kończy się wypowiadanym ze złośliwym uśmieszkiem argumentem: " zaraz cię zabiorą i zgnijesz w wariatkowie", albo "on jest ..., nie słuchaj go" ?
Jak się nie zdenerwować i nie dać sprowokować?
Na ile trzeba być mądrzejszym, żeby to znieść?
Co to w ogóle za przewaga?

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1344
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Kicius_XXL » sob sie 05, 2017 1:29 pm

Wpierw wypowiem sie nie na temat.
Jeśli mam psychoze to lepiej dla mnie i otoczenia by mnie zgarneli i zapięli w pasy.

Niestety niektórzy myślą, że jeśli ktoś jest leczony psychiatryczne to gdy pojawi się niewygodna dla nich sytuacja to myślą że wystarczy tyrknąć i po problemie.
Zaznaczam że to ci zdrowi nawarzyli piwa.
Takiej sytuacji ja jako schizofrenik nikomu psychicznemu nie życzę.
Nie opowiem co bym zrobił po wyjściu z psychiatryka z delikwentem.
Nie miałem nigdy do czynienia z tym problemem, na szczęście.
Żyj i daj żyć innym. :auto-ambulance: Obrazek

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18286
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: cezary123 » sob sie 05, 2017 1:58 pm

A co, jeżeli wiedzą, że i tak nic nie narobią a tylko tak złośliwie szantażują i podkreślają swoją wyższość. Czy rzeczywiście mają prawo wykorzystywać tak swoją rzekomą przewagę czy sami robią z siebie dno? Przecież to gorsze niż kopanie bezbronnego leżącego. A i tak nie rozwiązuje sprawy.
Ja doszedłem do takiego etapu, że w przypadku takiego świństwa ze strony kogoś znajomego czy bliskiego zaczynam traktować go jak obcego. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

Awatar użytkownika
bertha
zaufany użytkownik
Posty: 1022
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 8:38 pm
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: bertha » sob sie 05, 2017 2:03 pm

W naszym polskim spoleczenstwie osoby chore psychicznie sa ciagle stygmatyzowane. Ludziom brakuje podstawowej wiedzy na temat chorob psychicznych. To dlatego chorzy i rodziny ukrywaja ten fakt. Nie jestesmy spoleczenstwem tolerancyjnym. Czesto osoby chore maja ograniczone relacje z rodzina, znajomymi. Taka etykietka nie ulatwia znalezienia partnera, pracy adekwatnej do wykrztalcenia, zanizone jest tez poczucie wlasnej oceny. Przez to pogarsza sie samopoczucie osoby zdiagnozowanej. Do tego tez przyczyniaja sie media, ktore powieleja negatywna opinie ( ktos wzial w sklepie czekoladke, nie zaplacil i byl to temat w wiadomosciach…!)

Nasze spoleczenstwo nie nalezy do madrych, zyczliwych, ludzie potrafia zniszczyc komus zycie. Dlatego czesto osoby chore wyjezdzaja daleko od swojego miejsca zamieszkania, tam organizuja sobie zycie od nowa, w nowym miejscu w nowym srodowisku, gdzie nikt ich nie zna.

Odrzucenie nie pozwla wyzdrowiec i to sie u nas dlugo nie zmieni!
"Nadzieja przychodzi do czlowieka wraz z drugim czlowiekiem"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18286
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: cezary123 » sob sie 05, 2017 2:05 pm

No i znowu kolejny argument, żeby dla świętego spokoju zerwać kontakt z wszystkimi, którzy wiedzą. Anonimowy tłum wita mnie z uśmiechem i panuję nad tym co jestem wart. Czy sobie zasłużę na miłość, wdzięczność czy na karę to sobie zasłużę ale na czystym terenie wolnym od złośliwości i uprzedzeń.
Nie ma co kusić bliźnich do zła.
Niektórzy ludzie nie wytrzymują informacji o czyjejś diagnozie i w głowach im się przekręca. Myślą, że od tej pory mają kogoś w szachu.
Ostatnio zmieniony sob sie 05, 2017 2:06 pm przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bertha
zaufany użytkownik
Posty: 1022
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 8:38 pm
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: bertha » sob sie 05, 2017 2:05 pm

cezary123 pisze:
sob sie 05, 2017 1:58 pm
A co, jeżeli wiedzą, że i tak nic nie narobią a tylko tak złośliwie szantażują i podkreślają swoją wyższość.
Cezary to nie wyzszosc to Prymitywizm!
"Nadzieja przychodzi do czlowieka wraz z drugim czlowiekiem"

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1344
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Kicius_XXL » sob sie 05, 2017 4:07 pm

cezary123 pisze:
sob sie 05, 2017 1:58 pm
A co, jeżeli wiedzą, że i tak nic nie narobią a tylko tak złośliwie szantażują i podkreślają swoją wyższość. Czy rzeczywiście mają prawo wykorzystywać tak swoją rzekomą przewagę czy sami robią z siebie dno? Przecież to gorsze niż kopanie bezbronnego leżącego. A i tak nie rozwiązuje sprawy.
Ja doszedłem do takiego etapu, że w przypadku takiego świństwa ze strony kogoś znajomego czy bliskiego zaczynam traktować go jak obcego. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
He he, schizofrenia to choroba mózgu, gdzie dochodzi właśnie do jego uszkodzenia przez chorobę jak i leki.
Taki przykład: czy ktoś skopałby po nagach kulawego, który poruszałby się o kulach? Raczej nikt rozsądny.
A gdy ktoś nas biłby po głowie?

Mam to, że nikogo nigdy pierwszy nie atakowałem słownie, w skrajnych przypadkach w odwecie w późniejszym terminie, co może kogoś dezorientować bo nie wiadomo o co może chodzić. Dewiaci biją zwierzę w momencie kiedy zrobi coś co jemu nie pasi, by zwierzę wiedziało za co.
Najgorzej jeśli wyrządza ci krzywdę bliska osoba, czy ktoś z rodziny. Wielokrotnie atakowano moją najdelikatniejszą sferę, sferę uczuć. Są dwie trzy osoby, które mi sie notorycznie naprzykrzają, krytykują. Choć ja nikomu nie wpieprzam się w sprawy osobiste, rodzinne i prywatne to mimo wszystko te osoby to robią z moim życiem.
Zostałem kiedyś zaatakowany słownie, moja reakcja w odwecie była taka, ze nie można przytoczyć nawet we fragmentach słów które używałem, w obronie. Trzy osoby na jednego, znikome szanse dla mnie i dostałem kilkanaście silnych ciosów w tył głowy. Tak jak wspomniałem, schizofrenik przez chorobę ma uszkodzony mózg a tu ciosy w głowę ... to tak jakby kopać kulawego po nogach.
Jestem pamiętliwy. Mogę działać powoli ale konsekwentnie
Nie wiem za kogo się uważają. Czują wyższość? Myślą że ja jestem z racji choroby niedorozwinięty któremu trzeba mówić i pokazywać wszystko według ich uznań? Tak myśleli, ale już tak nie myślą, bo trwało to zbyt długo a ja ich poustawiałem we właściwych dla nich miejscach. To są tylko dwie trzy osoby ale osoby bliskie dlatego sprawa jest delikatna. Efekt ich poczynań skończył się na tym, ze nie mogą zbliżać się ich rodziny do mojej(mówię tu o swojej żonie i dziecku) Ta już wieloletnia izolacja jest dla nich absolutnie niekomfortowa. Przejmują się tym co ludzie mówią że dlaczego nie przyjeżdżam do nich od święta czy imprezki. Są rodzinni ale...
Oni chcieli by utrzymywać dobre relacje, nie mają powodów by mnie i moją rodzinę nie lubić, ale z kolei ja ich unikam, bo przecież to ja byłem atakowany. W zadość uczynienia poświeciłem silną pozycję rodziny i ją osłabiłem. Mam wielu znajomych i wielu ludzi z rodziny mi przychylnych. Z ich relacji wynika, że wielu ludzi im wytyka złe postępowanie a sami szkodliwi cierpią. To mi dodaje siły.
Czyż nie lepiej unikać szkodliwych ludzi? Kontakt z nimi to tylko kłótnie i rękoczyny.

ps nie wiem czy nie ponaciągałem tą historię, bo ofiarą się nie czuję.Raczej sobie dobrze radzę. To tylko trzy osoby szkodliwe, cała reszta ludzi z która mam kontakt to spoko ludzie.
Żyj i daj żyć innym. :auto-ambulance: Obrazek

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posty: 1620
Rejestracja: pn gru 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Maniek1234 » sob sie 05, 2017 5:03 pm

nie ma uprzedzen uprzedzenia to sciemna to sa wszystko zwykle urojenia albo dla klienta dac w morde trzeba.
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

Awatar użytkownika
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posty: 1561
Rejestracja: wt paź 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Piotrek007 » sob sie 05, 2017 5:19 pm

Wśród znajomych nigdy nikt mnie w podobny sposób nie potraktował.Niestety są osoby z najbliższej rodziny które od dziecka wpajały mi że jestem "gorszy" np. w sytuacji,kiedy trzeba było coś załatwić poza domem (wyjście do głupiego sklepu po chleb) a ja w przeszłości miałem okresy kiedy przez lęki rzadko dawałem radę wyjść z domu i był to pretekst aby pokazać mi że jestem "psychiczny' .Mam przez to uraz do sytuacji kiedy ktoś inny próbuje dowartościowywać się moim i innych kosztem.Rodzi to we mnie agresję.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9688
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Uprzedzenia.

Post autor: hvp2 » sob sie 05, 2017 5:59 pm

Schizofrenia jest przede wszystkim wredną, podłą etykietką, stygmą, którą tzw. zdrowe społeczeństwo przylepia, na ogół na stałe, osobom, które miały nieszczęście trafić do szpitala psychiatrycznego z rozpoznaniem psychozy.

Natomiast społeczeństwo polskie jest wredne wobec wszystkich "innych", słabszych, poszkodowanych przez los, znajdujących się w wielkiej potrzebie, itp.

Awatar użytkownika
Internet rozrywką yes
bywalec
Posty: 38
Rejestracja: ndz sie 06, 2017 2:59 pm
Status: spamerqa filozofia
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Internet rozrywką yes » ndz sie 06, 2017 4:31 pm

ale nie wolno tracić uśmiechu.

Awatar użytkownika
bertha
zaufany użytkownik
Posty: 1022
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 8:38 pm
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: bertha » ndz sie 06, 2017 5:27 pm

Ciekawy post, ale nie ma zbyt wielkiego odzewu w tym temacie. Nikt nic nie pisze o dyskryminacji, nietolerancji. Media ciagle uzywaja stereotypow, jak przedstawiaja osoby chore gazety, filmy, co dzieje sie w miejscu pracy...?!
"Nadzieja przychodzi do czlowieka wraz z drugim czlowiekiem"

Awatar użytkownika
Internet rozrywką yes
bywalec
Posty: 38
Rejestracja: ndz sie 06, 2017 2:59 pm
Status: spamerqa filozofia
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Internet rozrywką yes » ndz sie 06, 2017 5:42 pm

dyskryminacja, nietolerancja ja sie z tym nie spotykam. wszystko zalezy od zachowywania sie. moze jak ktos mnie widzi nie wzbudzam zachety pojsc do lozka u niego u niej, ale staram sie traktować tą osobę i ona docenia, jak traktuję sprzedawcę, ekspedientkę, znajomych na ulicy. Dzień dobry Pani, Cześć, jak tam, piękny dzień - jakoś mnie specjalnie źle nie trakuja

Awatar użytkownika
bertha
zaufany użytkownik
Posty: 1022
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 8:38 pm
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: bertha » ndz sie 06, 2017 5:54 pm

Powyzej pisalam o mediach i wiesz co przed chwila wlasnie slyszalam w radio RMF jak ktos znamy powiedzial, ze nie lubi swojego glosu, bo jak slyszy siebie to mu sie kojarzy z czlowiekiem pod wplywem lekow psychotropowych, (tu byl smiech)... nic dodac.....!!
"Nadzieja przychodzi do czlowieka wraz z drugim czlowiekiem"

Awatar użytkownika
Internet rozrywką yes
bywalec
Posty: 38
Rejestracja: ndz sie 06, 2017 2:59 pm
Status: spamerqa filozofia
Gender: None specified

Re: Uprzedzenia.

Post autor: Internet rozrywką yes » ndz sie 06, 2017 6:21 pm

No wiesz znam ten problem, jak ja się do kogoś odzywam ludzie się uśmiechają wtedy. Psychiatra Pan mi powiedział, że to chyba dlatego, że sprawiam wrażenie osoby naiwnej.

Wróć do „nasze środowisko”