Amfetamina a schizofrenia

Tu zajmujemy się środkami odurzającymi tylko o ile jest to związane ze schizofrenią.

Moderatorzy: Darius, dan

Andrzej
Gender: None specified

Amfetamina a schizofrenia

Post autor: Andrzej » śr lut 01, 2006 2:22 am

Jak duży wpływ może mieć zarzycie dużej ilości amfetaminy tj: 5 lub 6 setek (dla zupełnie "dziewiczego organizmu"), na pojawienie się i rozwój schizofreni. Czy występują bezpośrednio po takim zdarzeniu psychozy, urojenia prześladowcze czy cos podobnego?? Czy moga sie pojawić po jakimś czasie, ewentualnie nawroty złego samopoczucia które pojawiło sie po "trzeźwieniu"?? Czy taki stan może utrzymywać sie latami z okresowymi nawrotami?? Z góry dzikuje za odpowiedź :?:

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 9131
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » śr lut 01, 2006 10:55 am

Andrzej, każdy narkotyk może wywołać schizofrenię, lecz nie musi. ktoś porównał kiedyś psychozę do wywróconej szklanki. Jeśli się dolewa to musi się kiedyś przelać, ale kiedy nie wiadomo, bo jeden może być bardziej obciążony, a drugi mniej.

Na wszelki wypadek warto pozwolić obserwować swój stan przez specjalistę, samemu tego nie widać.

Andrzej
Gender: None specified

Post autor: Andrzej » śr lut 01, 2006 11:41 am

Obserwować, hmmm w tej chwili już się zastanawiam czy w ogóle możliwe jest wyjście z tego...

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 9131
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » śr lut 01, 2006 12:32 pm

z profesjonalną pomocą masz szanse, samemu zaczniesz się kręcić w kółko, poproś także o radę i współpracę jakąś bliską osobę

Awatar użytkownika
ra
bywalec
Posty: 54
Rejestracja: wt sty 31, 2006 6:21 pm
Lokalizacja: hell
Gender: None specified

Post autor: ra » śr lut 01, 2006 1:17 pm

moj kumpel pa zażyciu jednej dawki czystej amfy wylondował w psychjatryku z objawami schizofrenii ale po tygodniu mu przeszłlo.
tak wiec z tymi rzeczami lepiej uwarzać...

Gość
Gender: None specified

Post autor: Gość » czw lut 02, 2006 3:35 am

No to fajnie, dobra lekarza albo dwóch albo trzech najlepiej, gdzie szukać dobrych specjalistów w polsce... qurwde jakiś autorytetów nie wiem... dobrych najlepszych... bo już zaczyna mnie to wkórw... denerwować że sie tak nieładnie wyraże :shock: :evil:

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 9131
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » czw lut 02, 2006 8:19 am

Andrzej, tu chodzi zasadniczo twój los, a nie o jakąś błahostkę, nabierz więcej cierpliwości.

w pierwszej przychodni znajdziesz informację o lekarzach z psychiatrii,
choć warto dołożyć starań i dowiedzieć się kto jest dobry.
w jakim mieście mieszkasz ?

ps: loguj się

Andrzej
Gender: None specified

Post autor: Andrzej » czw lut 02, 2006 10:12 am

Zasadniczo to jest przerażające samo w sobie, z jakiego miasta hmmm myśle że nie ma znaczenia, napewno w dużych miastach np: warszawie najwięcej jest dobrych lekarzy i chyba właśnie tu należy szukać?12Andrzej12 tzw. "żadna małpa" vp.pl

------------------------------uwaga administratora
nie podawaj adresu w ten sposób, nie opędzisz się od spamu, jeśli zarejstrujesz się każdy będzie mógł wysłać ci mail przez forum, bez znajomości adresu

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 9131
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » czw lut 02, 2006 12:17 pm

trudno będzie policić ci lekarza w Białymstoku, jeśli mieszkasz we Wrocławiu

Andrzej
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: czw lut 02, 2006 12:37 pm
Gender: None specified

Post autor: Andrzej » czw lut 02, 2006 12:39 pm

Może najlepiej w warszawie

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 9131
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » czw lut 02, 2006 1:21 pm

zadzwoń do szpitala wojewódzkiego w Ząbkach "Drewnica", tel 78168-43,-44 , dowiedz się w jakich godzinach działa przychodnia i pojedź tam nie zwlekając. gdybyś rozmawiał z dr. skrzypkiem pozdrów go ode mnie, choć także każdy inny lekarz będzie potrafił poradzić ci coś więcej.

dojazd jest pociągiem z dw. wileńskiego, a potem kawałek do przejścia

Andrzej
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: czw lut 02, 2006 12:37 pm
Gender: None specified

Post autor: Andrzej » czw lut 02, 2006 1:42 pm

Ok, dzieki wielkie , w sumie fakt cieżko porównywać lekarzy, ewentualnie można bazować na liczbie przypadków które udało sie wyleczyć... szpital miałem na mysli coś bardziej dyskretnego... może prywatnego. Chyba poprostu złapie za googla i wynajde gabinet prywatny. Ale musze być już zakręcony o kurde.

Awatar użytkownika
aaa
zaufany użytkownik
Posty: 233
Rejestracja: pn wrz 06, 2004 11:59 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Amfetamina a schizofrenia

Post autor: aaa » pt lut 03, 2006 1:21 am

Po 5 lub 6 setkach to chyba bym odleciał bez powrotu :( Ale nie przerywam wątku. Sor .
Ostatnio zmieniony wt sty 23, 2007 11:15 am przez aaa, łącznie zmieniany 2 razy.
"Pobyt w szpitalu grozi kalectwem lub śmiercią"
-- http://pl.youtube.com/watch?v=ryyo9CqyeSI --

Andrzej
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: czw lut 02, 2006 12:37 pm
Gender: None specified

Andzej

Post autor: Andrzej » pt lut 03, 2006 2:16 am

Generalnie specjalistą nie jestem, z tego co wyczytałem na necie i na forum to hmmm pieprze nie myśle nawet, wieć nie czekam ide do specjalisty i trzeba działać, jeżeli jestem schizofrenikiem to ... będzie wesoło,w sumie już jest całkiem ciekawie. Sam fakt ze zainteresowałem sie tym forum świadczy że coś ze mną jest nie tak. Albo najem sie leków i mi przejdzie, albo nie ale pierd... żadnych dziwnych myśli nie dopuszczam jest dobrze i luzik i tak ma być i żadnej cioty tylko trzeba sie pozbierać do kupy i przestać panikować. A pisze to dlatego, nie wiem chyba wszystkim tu potrzeba troche wiary, zrozumienia jak trzeba brać leki to nie peniać i odstawiać tylko wcinać ile lekarz zaleci. Podobno sie z tego wychodzi a żeby to zrobić to trzeba zrozumieć, poznać i przyznać sie do problemu i być tego świadomym, dokładnie jak z alkoholizmem... łatwo powiedzieć trudniej zrobić :lol:

fotex
zaufany użytkownik
Posty: 619
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:04 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Post autor: fotex » sob lut 04, 2006 6:20 pm

Mój kumpel z ośrodka w Krakowie ładował amfe przez jakiś tam okres czasu ale po 2 latkach schiza mu przeszła.W przypadku narkomanów mamy raczej do czynienia z psychozą ponarkotykową a ni schizofrenią.Objawy są podobne ale ponarkotykową łatwiej uleczyć chociaż znam taką jedną która po dłuższym czasie zarzywania trawy i lsd ciągle słyszała głosy i nic jej lekarstwa nie pomagały- zdarza się i tak.Ale mam też kumpla który przypalał , trafił do ośrodka i po paru miesiącach z tego wyszedł.Zgłoś się do byle jakiego psychiatry, po co ci jakiś drogi specjalista który przepisze ci to samo co i inni.

Wróć do „narkotyki”