"Sztuczne raje"

Tu zajmujemy się środkami odurzającymi tylko o ile jest to związane ze schizofrenią.

Moderators: Darius, dan

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

"Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 9:49 pm

"Ważną częścią życia w Monarze są publiczne oceny i psychoterapie. Pro­wadzi je boss-autokrata. Nowicjusz musi przejść przez ciężką próbę „zgnojenia”, rozbicia chorej osobowości. Boss dominuje, choć ma do dyspozycji jedy­nie argumenty słowne. Są one silne, jak wynika ze sfilmowanych scen. Twarz Kotańskiego natychmiast przykuwa uwagę. Jest on w jakimś sensie aktorem, wywierającym na otoczenie hipnotycz­ny wpływ. Potrafi być bezlitosny. Ale każda metoda jest dobra, o ile tylko pro­wadzi do osłabienia motywacji, która skłoniła do ćpania. Stąd brutalność tych „seansów”, a nieraz szyderczy śmiech z ofiary, szukającej moralnego uzasad­nienia do nałogu, dopraszającej się li­tości.

Boss wywleka słabości; doprowadza do absurdu rzekomo nierozwiązywalne dylematy. Napaść ma hartować psychi­kę nałogowca. Jeśli wywołuje agresje, tym lepiej. Zdolność odparcia zarzutu lub śmiechu z samego siebie dowodzi istnienia instynktu samozachowawcze­go, osłabionego przez narkotyk. „Łotr”, sfilmowany przez Glińskiego, nie bronił się, nie reagował na zaczepki. Był już po tamtej stronie.

Często, jak można się zorientować z filmów, boss szantażuje swoich pacjen­tów śmiercią. Nie powinno to dziwić – w tym środowisku jest się z nią za pan brat. Śmierć narkotyczna otoczona jest nimbem wzniosłości, choć zarazem traktowana jest lekko, bardzo lekko. Boss szydzi ze śmierci wtedy, gdy czuje, że delikwent uwzniośla ją, obnosi się ze swym cierpieniem. Usiłuje go wiec wy­trącić z nieruchomej, biernej pozy, w której gotów jest zastygnąć.

Marek Koterski w filmie Przyszłość przedstawił przypadek trudniejszy, bardziej dramatyczny – starcie bossa z pacjentką, która okazuje się równie sil­ną indywidualnością. Mówi o kimś trze­cim, komu należałoby pomóc. Minuto­wa sekwencja, cała rozegrana na zbliże­niu twarzy dziewczyny, którą atakuje boss, jest jednym z bardziej przejmują­cych obrazów filmowych, jakie widzia­łem ostatnio.

Czarna, dwudziestoletnia, ale wyglą­dająca dojrzalej, w typie południowym, opowiada o swojej przygodzie z nar­kotykami. Staroświecka. Nie mówi: ćpa­łam, ale: brałam. Kulturalna, wykształ­cenie muzyczne. Przez ileś lat zażywała, pomagało jej to. Teraz nie pomaga, dla­tego tu jest. Mówi
z pewnością siebie, zwrócona ku psychoterapeucie, a zara­zem ku kamerze. Chce być ponad to. Nie taka jak inni. Ale widz, podobnie jak psychoterapeuta, nie może uznać jej wyższości. Szuka słabego punktu. I znajduje. Okazuje się, że czarnooka chciałaby wyjść z zakładu. Tłumaczy:

Nie, żeby się chciało wziąć, ale... Przyjaciel jest w potrzebie, żyje na prochach, może sobie coś zrobić. Ale narkoman nie jest w stanie pomóc dru­giemu. Najczęściej pomoc sprowadza się do wspólnego ćpania, niby z litości. Narkomani są ludzcy, pozornie pełni współczucia dla innych, lecz współczu­ciem tym rządzi w dużej mierze wyra­chowanie nałogowca. Dlatego boss musi być nieludzki. I teraz, gdy jego ofiara zdradziła się, on uderza:

– No to niech sobie zrobi! Niech zdy­cha!

Ona milczy.

– Nie sądzisz? – ciągnie dalej. – Że po­winien zdechnąć?

Dziewczyna kręci głową. Wciąż mil­czy. Miota spojrzenia, jakby poszukując argumentu. Przez kilka sekund obse­rwujemy jej twarz, pełną pasji, siły, dobroci. Ale równocześnie wiemy, że poza tym wszystkim kryje się słabość, a może kalkulacja? Bardzo dramatyczna i bardzo filmowa jest ta scena, której cała treść zawiera się w ruchu oczu i ust, fotografowanych na zbliżeniu.

– Uważam – odzywa się wreszcie dziewczyna, perswadującym tonem – że jemu trzeba pomóc.


Ale boss dalej ciągnie swoje.

Czy myślisz, że wszystkim można pomóc? Naprawdę tak myślisz?

Dziewczyna pogardliwie wykrzywia usta.

– Należałoby...

Pojedynek skończony. Nic więcej się o niej z filmu nie dowiemy. Odegrała przed kamerą jedną dramatyczną sce­nę. Gdyby była aktorką, można by mó­wić o świetnym epizodzie. Jest pacjent­ką, prowokowaną do wybuchu uczu­ciowego i broniącą się przed tą prowo­kacją".

http://www.akademiapolskiegofilmu.pl/pl ... manach/185






"Przyczyny ucieczki
w „sztuczne raje” są głęboko ludzkie. Nałóg wynika z chę­ci zaspokojenia elementarnych potrzeb duchowych".

(...)
"Senancour, sentymentalny autor Obermanna, podaje motywy brania tak ogólne, że mogące dotyczyć właści­wie każdego: „Prześladowany przez los chce zapomnieć... Szczęśliwy szuka większego szczęścia”. Lecz nie trzeba być prześladowanym. Inne motywy kierują tysiącami nie dość utalentowa­nych pospolitych oryginałów, jak ich nazywa autor Kwiatów zła, którzy za pomocą narkotyku uzyskują złudzenie mocy, mądrości, talentu. Do­stępują łaski bez duchowego czy fizycz­nego wysiłku".
(...)
"Istotne jest to, że narkoman nie chce znosić ciężaru. Fatalny błąd nie polega na złej ocenie rzeczywistości (ta bywa słuszna) i nie na poszukiwaniu dystansu (szukają go wszyscy), ale na odmowie cierpienia. Cierpienia, które może stać się źródłem prawdziwej twórczości, prawdziwej fi­lozofii lub religii.

Znosić ciężary można jedynie dla ja­kiejś wartości, tkwiącej poza samym cierpieniem. Odmowa ich znoszenia – w skali społecznej – oznacza osłabienie poczucia wartości życia. Słabość Christiany F., Łotra z filmu Glińskiego, Czar­nookiej z filmu Koterskiego świadczy nie tylko o jednostkowej patologii, odbi­ja słabość powszechną"

http://www.akademiapolskiegofilmu.pl/pl ... manach/185







http://www.monarwyszkow.pl/wazne-inform ... apy-pobytu


Niektóre osoby powinny lepiej uporać się z problemem ucieczki od rzeczywistości w narkotyki czy inne sztuczne raje, zamiast udawać chorych psychicznie.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 10:10 pm




inne sztuczne raje
W tym religijne i sekciarskie niestety właśnie też.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 10:21 pm

Teraz są pewnie też inne metody, na przykład "Dialog motywujący", czyli stopniowe bezbolesne przekształcanie osobowości i wprowadzenia trwałego samosterowania u pacjenta.

https://www.google.pl/search?q=Motywowa ... e&ie=UTF-8

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 10:26 pm


User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 11:21 pm

Ta definicja mi się podoba:


„Dialog Motywujący to oparty na współpracy, zorientowany na cel sposób komunikowania się, zwracający szczególną uwagę na język zmiany. Ma on w zamierzeniu umocnić motywację i zobowiązanie do osiągnięcia konkretnego celu przez wydobycie oraz zbudowanie u osoby jej własnych powodów do zmiany w atmosferze akceptacji i współczucia.”

http://pttm.org.pl/?page_id=143

User avatar
Słonecznik1
zaufany użytkownik
Posts: 3282
Joined: Thu Aug 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby Słonecznik1 » Mon Nov 19, 2018 11:33 pm

właśnie skończyłem ćwiczyć , Cezary nie atakuj mnie ok

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Nov 19, 2018 11:48 pm

Ależ skąd :)
Nie bierz tego do siebie. Po prostu uznałem, że to ciekawy i ważny temat i warto go przedstawić na forum.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Tue Nov 20, 2018 12:07 am

I uważajcie na dilerów, którzy pod pozorem współczucia i wywlekania wymyślonych historii o rzekomych cierpieniach, problemach i przejściach z narkotykami, po prostu reklamują się w różnych grupach wiadomo po co.

User avatar
Słonecznik1
zaufany użytkownik
Posts: 3282
Joined: Thu Aug 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby Słonecznik1 » Tue Nov 20, 2018 12:20 am

tak ja jestem dilerem ....

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Tue Nov 20, 2018 12:30 am

Ja też nie.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Mon Jan 14, 2019 1:23 am

Teraz są pewnie też inne metody, na przykład "Dialog motywujący"
Bo w filmie pod dwuznacznym tytułem "Musisz żyć"
https://www.filmweb.pl/film/Musisz+%C5% ... -1997-7921

próba osłabienia motywacji do ćpania przez twardą rozmowę, szczerość ojca i straszenie, skończyła się fiaskiem. Powody do brania były zbyt głębokie. Własnych powodów do życia - nie było, tego nie nauczono, nie dano w procesie wychowania.
Najwyżej przestraszyła się tego wszystkiego ta zaraza, która wciągnęła chłopaka w "miłość" i narkotyki.
"Co tobie Jacek?!"
Ale też nie wiadomo jak skończyła. Chemia robi swoje nieodwracalnie.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 17168
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Sztuczne raje"

Postby cezary123 » Thu Feb 14, 2019 4:02 am

Oglądał ktoś "Powrót Bena" ?


Return to “narkotyki”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 1 guest