Czego nauczyłam się z mądrych książek

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

cezary123 pisze:
pt gru 06, 2019 9:26 pm
Zależy jakie to emocje i jakie kobiety.
To tez.
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

W ksiazce o lękach pisalo, ze niskie poczucie wlasnej wartosci oraz brak pewnosci siebie powstrzymuje nas przed podejmowaniem ryzyka.
(Judith Bemis - Pokonac lęki i fobie)

Z poradnika rodzinnego dowiedzialam sie, ze gdy chcemy porozmawiac z czlonkiem rodziny, nie mozna dzialac powierzchownie. Trzeba postepowac szczerze i konsekwentnie, niezaleznie od chwilowych rezultatow.
(Stephen R Covey - 7 nawykow szczesliwej rodziny)

Z ksiazki psychologicznej wynioslam, ze zle mysli przypominaja nalog oraz natretne mysli. Nie czujemy juz, ze w kazdej chwili mozemy przestac. Wydaje nam sie, ze przyzwyczajenie jest silniejsze.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)

W poradniku milosnym bylo napisane, ze partnerka poczuje, ze ja rozumiesz, jesli nie przerywasz, kiedy mowi Ci, co czuje, jesli nigdy nie zaprzeczasz jej uczuciom, oraz jesli doceniasz wszystko, co robi.
(Emerson Eggerichs - Milosc i szacunek)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

Z ksiazki o lękach dowiedzialam sie, ze katastroficzne mysli przede wszystkim sa zwiazane z obawa przed utrata poczucia wlasnej wartosci.
(Judith Bemis - Pokonac lęki i fobie)

W poradniku rodzinnym pisalo, ze wszelkie prawdziwe i trwale zmiany dokonuja sie od wewnatrz. Zamiast usilowac zmienic kogos, trzeba zajac sie gruntowna praca nad soba, a efekty wkrotce przyjda, zarowno w rodzinie, jak i w samym sobie.
(Stephen R Covey - 7 nawykow szczesliwej rodziny)

Z ksiazki psychologicznej wynioslam, ze umysl jest w gruncie rzeczy narzedziem przetrwania. Atakowanie innych umyslow oraz oraz obrona przed nimi, zbieranie, gromadzenie i analizowanie danych - do tego sie nadaje. Ale nie jest ani troche tworczy. Tworczosc powstaje ze stanu, w ktorym umysl znika.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18329
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: cezary123 »

Havana pisze:
ndz gru 08, 2019 7:49 pm
Tworczosc powstaje ze stanu, w ktorym umysl znika.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)
Umysł znika, jak się czyta Eckharta Tolle piszącego o wszystkim i niczym i... nic z tego nie rozumie. :mrgreen:

Mam mieszane uczucia, jak czytam różnych nauczycieli duchowych. Umysł wypoczęty, dokarmiony i zainspirowany, reaguje z otoczeniem w większym stopniu i lepiej i właśnie pracuje na najwyższych obrotach, tylko tak dobrze, że prawie automatycznie. I to błędnie nazywamy natchnieniem, albo wyższą świadomością.
A może lepiej poszukać w ten sposób tajemnicy tego stanu?
"Jak materia nauczyła się myśleć"
https://www.swiatnauki.pl/8,1815.html

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

W ksiazce psychologicznej pisalo, ze kiedy obserwujesz niechciana mysl, pozwol, zeby sobie po prostu byla, ale nie poddawaj sie jej wladzy.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)

Z poradnika milosnego dowiedzialam sie, ze kobieta chce poczuc sie zlaczona ze swoim partnerem, czyli byc jednoscia, oraz lagodzic konflikty zrozumieniem.
(Emerson Eggerichs - Milosc i szacunek)

W ksiazce o lękach wyczytalam, ze musimy nauczyc sie, jak zaakceptowac swoj lęk. Trzeba dac sobie przyzwolenie na odczuwanie niepokoju. Pozwolmy sobie na zaakceptowanie faktu, iz mozemy miec problem.
(Judith Bemis - Pokonac lęki i fobie)

W poradniku rodzinnym bylo napisane, ze moze sie zdarzyc tak, ze przez dlugi czas od poczatku pracy nad relacjami w rodzinie, nic sie nie poprawi. Za to pracujac nadal cierpliwie nad relacjami rodzinnymi, postep nastapi nagle, po dlugim czasie, gdy czlonkowie rodziny zrozumieli glebokie, fundamentalne sprawy.
(Stephen R Covey - 7 nawykow szczesliwej rodziny)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

W ksiazce psychologicznej pisalo, ze w postaci emocji zazwyczaj pojawia sie uwydatniony i wzmocniony schemat myslowy. Z poczatku nielatwo jest zachowac wystarczajaca przytomnosc, zeby emocję tę obserwowac. Chce ona Toba zawladnac. Aby to zwalczyc, trzeba byc obecnym tu i teraz.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)

Z poradnika milosnego dowiedzialam sie, ze gdy partnerzy razem dzialaja nad tym, by pracowac nad nieporozumieniami, wtedy zwiazek sie poglebia.
(Emerson Eggerichs - Milosc i szacunek)

Z ksiazki o lękach wynioslam, ze za nasz lęk i panike w duzej mierze jest odpowiedzialne to, jakiego typu rozmowy przeprowadzamy sami ze soba, gdyz moga one wywolywac wstyd i stawianie sobie zakazow.
(Judith Bemis - Pokonac lęki i fobie)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

Z poradnika rodzinnego dowiedzialam sie, ze w klotni, pomiedzy bodzcem, a reakcja, jest chwila przerwy. Ta chwila daje nam mozliwosc wyboru naszej reakcji. Od tej reakcji zalezy nasz rozwoj i wolnosc. Trzeba w kazdej chwili konfliktu myslec o skutkach swoich slow.
(Stephen R Covey - 7 nawykow szczesliwej rodziny)

W ksiazce psychologicznej pisalo, ze bol stwarzany tu i teraz bierze sie zawsze z pewnego rodzaju niezgody, z bezwiednego oporu wobec tego, co jest. Na poziomie myslowy opor ten przybiera postac osądu. Na poziomie emocjonalnym bedzie to taka czy inna postawa negatywna. Nasilenie bolu zalezy od natezenia oporu stawianego terazniejszosci, ono zas zalezy od tego, jak bardzo utozsamiasz sie z wlasnym umyslem. Umysl zawsze stara sie negowac terazniejszosc i przed nia uciekac. Czyli im mocniej utozsamiasz sie z umyslem, tym wiecej cierpisz.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)

W poradniku milosnym wyczytalam, ze partnerki w klotni czesto przywoluja rzeczy z przeszlosci, bo chca oczyscic atmosfere, ktora psuje jej poczucie niezalatwienia tej sprawy do konca. Dazy w ten sposob do pojednania poprzez wyjasnienie tego, co lezy jej na sercu.
(Emerson Eggerichs - Milosc i szacunek)

Z ksiazki o lękach wynioslam, ze gdy przyjda nam do glowy katastroficzne mysli wyrazajace sie w slowach ,,Co bedzie, jesli", starajmy sie z nimi nie walczyc. Dobrze bedzie, jesli zdamy sobie sprawe, ze to tylko przeczucia, ktore nie musza sie sprawdzic. Sprobujmy rowniez wyksztalcac w sobie przekonanie, ze jestesmy bezpieczni.
(Judith Bemis - Pokonac lęki i fobie)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18329
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: cezary123 »

Havana pisze:
pt gru 13, 2019 6:58 pm
Umysl zawsze stara sie negowac terazniejszosc i przed nia uciekac.
Nie zawsze. Mądrość ludowa mówi, że cały diabełek tkwi w przekonaniu : "chwilo trwaj, to jest raj".
A nałogi pojawiają się, kiedy człowiek czuje się wspaniale tu i teraz, ale chciałby, żeby jeszcze lepiej było, jeszcze podkręcić doznania i szczęście, aż przedobrzy.
Eckhart Tolle w młodości miał jakieś zaburzenia depresyjne i problemy, a nawet potężny przełom związany z samym sednem istnienia i pewnie z tego powodu takie a nie inne przeżycia. Pewnie warto go czytać, choćby dlatego, żeby prześledzić jak sobie z tym wszystkim poradził, ale oczekiwać od kogokolwiek jakiegoś wybitnego ukazania sensu życia nie da się.

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

W poradniku rodzinnym pisalo, ze podczas sporow warto zrobic sobie przerwe do zastanowienia sie nad tym, jak chce sie postapic, po czym porownac ten zamiar ze swoim wyobrazeniem, co nalezy zrobic, oraz patrzec na ta sytuacje z odpowiedniej perspektywy.
(Stephen R Covey - 7 nawykow szczesliwej rodziny)

W ksiazce psychologicznej wyczytalam, ze jesli nie nauczymy sie zyc trazniejszoscia, kazde bolesne emocjonalnie doznanie pozostawi po sobie osad cierpienia.
(Eckhart Tolle - Potega terazniejszosci)

W poradniku milosnym bylo napisane, ze gdy partner chce sie pogodzic z partnerka, ona najchetniej uslyszy szczere przeprosiny, przyznanie sie czesciowo do winy i proszenie o wybaczenie. Dzieje sie tak dlatego, ze to dla kobiety jak wyznanie zrozumienia jej uczuc i jej reakcji, co jest dla niej bardzo wazne.
(Emerson Eggerichs - Milosc i szacunek)
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18329
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: cezary123 »

A ja jak przepraszałem kobietę, to usłyszałem: "Oj już nie przepraszaj, widocznie należało mi się kąsanie".
A wcale jej nie kąsałem, tylko tęskniłem z lekkim odcieniem zazdrości. No to po tym rozzłościłem się jeszcze bardziej i też na siebie, bo nie wiadomo co ona myśli, czy ma poczucie winy niepotrzebne, bo przecież choruje i może mieć takie doły, czy właśnie nie przejęła się mną w ogóle i miało to znaczyć "oj spadaj, nie ma o czym gadać, kąsaj sobie piesku".

Może w przypadku sporów i kłótni, zamiast przeprosin kobieta powinna oczekiwać uśmiechu jak od równej istoty, na poziomie, a nie płaszczenia się mężczyzny przed jej najwyższą i doskonałą mością?

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

cezary123 pisze:
sob gru 14, 2019 5:03 pm
A ja jak przepraszałem kobietę, to usłyszałem: "Oj już nie przepraszaj, widocznie należało mi się kąsanie".
A wcale jej nie kąsałem, tylko tęskniłem z lekkim odcieniem zazdrości. No to po tym rozzłościłem się jeszcze bardziej i też na siebie, bo nie wiadomo co ona myśli, czy ma poczucie winy niepotrzebne, bo przecież choruje i może mieć takie doły, czy właśnie nie przejęła się mną w ogóle i miało to znaczyć "oj spadaj, nie ma o czym gadać, kąsaj sobie piesku".

Może w przypadku sporów i kłótni, zamiast przeprosin kobieta powinna oczekiwać uśmiechu jak od równej istoty, na poziomie, a nie płaszczenia się mężczyzny przed jej najwyższą i doskonałą mością?
Ty masz ewidentnie problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego. Jesli sie nie znasz na interpretowaniu porad, to najlepiej w ogole w ten temat nie zagladaj.
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 899
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: AdamSchibi »

Przeczytalem troche ksiazek w swoim zyciu, na poczatku jak zaczalem miec przeczucia ze jest e mna cos nie tak czytalem duzo ksiazek psychologicznych, kazda ta lektura byla dla mnie jakas terapia i ogolnie uazam ze warto czytac, ale szkoda ze pozniej po przeczytaniu wystepowaly u mnie epizody i juz z tych kiazek co przeczytalem nic nie pamietam. A teraz jak czytam to malo co zapamietuje nie wiem dlaczego?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18329
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: cezary123 »

Havana pisze:
sob gru 14, 2019 7:48 pm


Ty masz ewidentnie problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego. Jesli sie nie znasz na interpretowaniu porad, to najlepiej w ogole w ten temat nie zagladaj.
Ha ha, nie wiesz do kogo mówisz :D
Typowe babskie wywyższanie się. Życzę oczytania i okularków na nosie.
Nie przepraszam. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Havana
bywalec
Posty: 372
Rejestracja: śr sie 09, 2017 2:47 pm
Lokalizacja: Znienacka :) Zartuje, Warszawa :)

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: Havana »

cezary123 pisze:
sob gru 14, 2019 8:23 pm
Ha ha, nie wiesz do kogo mówisz :D
Typowe babskie wywyższanie się. Życzę oczytania i okularków na nosie.
Nie przepraszam. :mrgreen:
Wiem, do kogo, do laika w temacie, w ktorym sie wypowiada ;)
Widze, ze ci sie wlacza mania wlasnej wielkosci :D Powodzenia w takim razie z takim podejsciem ;D
Serdecznie zapraszam na moj blog :) -----> www.crystalpurpleeclipse.blogspot.com
Oraz na stronke z moim opowiadaniem :) -----> www.paylesttownstory.blogspot.com

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18329
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czego nauczyłam się z mądrych książek

Post autor: cezary123 »

Teoria swoje, a życie swoje. Byla kiedyś istota naładowana dobrymi radami z poradników, wzniosłymi myślami Osho, Jezusa, Dalajlamy, Papieża, Buddy i Konfucjusza, wytrenowana przez psychologów na warsztatach rozwiązywania problemów międzyludzkich i ...w realnej sytuacji konfliktowej zawiodła. Wybuchła gniewem tak potwornym i subiektywnym, że nie zdążyła
zadeklamować wstępu odpowiedniego w takiej sytuacji wyuczonego od mistrzów i wyczytanego w księgach. A wystarczyło trochę odczekać, ochłonąć i druga osoba chętnie by się z nią dogadała i nie było .
Nigdy nie wiesz czy ktoś czytał te same poradniki i czy zareaguje tak, jak w nich jest napisane. Czy w tym samym momencie też pomyśli o tym, co tam było napisane Chyba, że na podstawie tych wzniosłych myśli odgrywacie scenę, dramę. :)

No dobra, przepraszam. Wesołych Świąt. :angelic-cyan:

Wróć do „nauka”