wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Moderator: Moderatorzy zwykli

chora głowa chce
bywalec
Posty: 112
Rejestracja: czw lip 12, 2018 12:14 pm

wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: chora głowa chce » sob wrz 15, 2018 8:27 am

HEJ, nie wiem czy mogę sobie pozwolić na poufałość i pisać do ciebie w tej sprawie, ale być może znajdziesz czas i chęci żeby odpisać.

Chodzi o moje rozwiązanie "wtf". zapewne wiesz jak zostało sformułowane: podobno notatki znaleziono po śmierci fermata, a biedak tam dopisał że je rozwiązał. nieważne. dziwne że skoro rozwiązał tego nie publikował?

https://en.wikipedia.org/wiki/Fermat%27s_Last_Theorem

moje rozwiązanie jest proste i oczywiste: wiemy że szukamy takich x i y i z
żeby równanie było sprzeczne. zawsze dla każdej potęgi n.

więc wymyśliłem że wystarczy zauważyć że nieparzysta + parzysta =/ parzysta

przenosząc to wówczas na zapis równania to x^n + y^n = z^n jest tożsamy dla x + y = z

więc jest to oczywiste.

nie rozumiem dlaczego ludzie nie rozumieją mojego rozwiązania, pisze do ciebie Zbyszku bo nie rozumiem co w mojej metodzie jest niezrozumiałego?

dzięki jak odpiszesz,tymczasem.
haker dz3w0 - ending story true.

chora głowa chce
bywalec
Posty: 112
Rejestracja: czw lip 12, 2018 12:14 pm

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: chora głowa chce » sob wrz 15, 2018 1:40 pm

napisze to najbardziej mniej chaotycznie jak tylko potrafie.

więc trzeba znaleźć takie x,y,z żeby spełnić założenie czyli dla równania x^n + y^n = z^n dla n>2 nie było rozwiązania w zbiocze liczb https://www.matemaks.pl/liczby-naturalne.html

Rozwiązanie jest proste: wystarczy skorzystać z warunku parzystości. "warunkiem parzystości" nazwałem równanie na symbolach parzystości.

np. P(parzysta) + N(nieparzysta) = P(parzysta)

wiedząc że liczby nie zmieniają swojej parzystości nawet po podniesieniu do jakiejkolwiek potęgi, mamy już rozwiązanie wtf - wielkiego tweirdzenia fermata. ponieważ każda liczba nieaprzysta + parzysta nie da nam liczby parzystej.

czyli w taki sposób mamy dowolone pary liczb spełniających założenie (że mają się nie równać) wtf.
haker dz3w0 - ending story true.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7630
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Nastrój:

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: zbyszek » sob wrz 15, 2018 10:04 pm

Piszesz: "wiemy że szukamy takich x i y i z żeby równanie było sprzeczne. zawsze dla każdej potęgi n."

Ale twierdzenie Fermata mówi raczej coś odwrotnego ! Mówi, że dla całkowitych x, y, z i n > 2 równanie nigdy się nie zgodzi. Jeśli chcesz je obalić powinieneś znaleźć kontrprzykład, czyli liczby x, y, z dla których równanie jest przy n > 2 spełnione !

chora głowa chce
bywalec
Posty: 112
Rejestracja: czw lip 12, 2018 12:14 pm

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: chora głowa chce » ndz wrz 16, 2018 9:43 am

Mylisz się sprzeczne czy "ma się nie zgodzić" to to samo.
haker dz3w0 - ending story true.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7630
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Nastrój:

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: zbyszek » pn wrz 17, 2018 12:34 am

Format mówi, że takie całkowite liczby spełniające równianie są tylko przy n = 2

np. 3 ** 2 + 4 ** 2 = 5 ** 2, bo 9 + 16 = 25

a dla wyższych n już żadnych takich liczb w ogóle nie ma ! Chcesz je obalić, znajdź takie liczby. Jeśli chcesz to twierdzenie dowieść udowodnij, że to nigdy nie będzie się zgadzać, a nie tylko dla jednego przykładu. Podajesz tylko jeden przykład, narażasz się na zarzut, który ktoś Ci postawi mówiąc: ok, w Twoim przykładzie równanie nie jest spełnione, ale może dla jakichś większych liczb się zgadza ! Nie udowodniłeś, że takie równania nigdy się nie zgodzi, co mówi Fermat.

chora głowa chce
bywalec
Posty: 112
Rejestracja: czw lip 12, 2018 12:14 pm

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: chora głowa chce » pn wrz 17, 2018 5:56 am

wydaja mi się że nie znam się na rozmaitościach, i nie wiem o co chodzi w wielkim twierdzeniu fermata. to utrudnia mi zrozumienie czy znalezeienie rozwiązania (skoro wystarczy znaleźć pare liczb która spełnia równanie, to równie dobrze wysatrczy znaleźć pare liczb która nie spełnia dla danej potęgi) jest wysatrczające czy trzeba przeprowadzić dowód. wydaje mi się że to pierwsze. ponieważ na angielskiej wikipedi piszą że można podważyć WTF to znaczy że WILES nie podał dowodu CAŁKOWITEGO - takiego jakiego ode mnie wymagasz.

jeżeli przyjmiemy warunek parzystości, w uwczas następuje:

np. dla N + N =/N

1 do 3 + 3 do 3 =/ 5 do 3
pisząc inaczej
1^3 + 3^3 = 5^3

za N N N
można podstawiać dowolne liczby nieparzyste i tak nie znajdziesz rozwiązania.

dla śmieszności udowodnij to dla każdego innego warunku parzystości. bo ja to zrobiłem.

możesz mi zarzucić że to nie wszystkie liczby jednak oczywiste jest że warnuek parzystości odnosi się do zbioru liczb rzeczywistych. c R

i na koniec piosenka. dawniej nie miałem neta i słuchałem jednej płyty od kolegi. to był fermat :)


[youtube]r8OipmKFDeM[/youtube]
haker dz3w0 - ending story true.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7630
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Nastrój:

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: zbyszek » pn wrz 17, 2018 3:03 pm

Chcesz udowodnić, że pewne równanie

x ^ 3 + z ^ 3 = z ^ 3

zawsze się nie zgadza, dla każdych liczb x, z, y, a Ty podałeś tylko jeden przykład dla liczb 1, 3 i 5. Skąd wiesz, że dla każdych innych też nie będzie się zgadzać ? Podam Ci bardziej trywialny przykład: połóż x = 1, y = 1 i z = 1. Oczywiście 1 + 1 jest 2, a nie 1. I co miałoby z tego wynikać ?

don_t_know_wh_y
bywalec
Posty: 81
Rejestracja: pn wrz 17, 2018 2:02 pm

Re: wielkie twierdzenie fermata. pytanie do zbyszka.

Post autor: don_t_know_wh_y » pn wrz 17, 2018 3:09 pm

zbyszek pisze:
pn wrz 17, 2018 3:03 pm
Chcesz udowodnić, że pewne równanie

x ^ 3 + z ^ 3 = z ^ 3

zawsze się nie zgadza, dla każdych liczb x, z, y, a Ty podałeś tylko jeden przykład dla liczb 1, 3 i 5. Skąd wiesz, że dla każdych innych też nie będzie się zgadzać ? Podam Ci bardziej trywialny przykład: połóż x = 1, y = 1 i z = 1. Oczywiście 1 + 1 jest 2, a nie 1. I co miałoby z tego wynikać ?
zbyszku mimo wszystko pamiętajmy że to jest matematyka, a nie 1 + 1 = 2 albo więcej albo mniej. to jest pewnego rodzaju zapis za którym kryje się cząstka rzeczywistości. sorry, ale odnosze wrażenie że ty piszesz o liczbach?

podejmuje się próby kolejnej: czego nie rozumiesz w tym że liczba nieparzysta dodana do parzystej nie da w wyniku nigdy parzystej.

wiemy także że parzysta do potęgi daje parzystą., a nieparzysta nieparzystą. po podniesieniu do potęgi ( dowolnie wysokiej)

więc czy zapis dla potęgi 3 jest rowny do nawet najwyższej liczby jaką znamy?
krzywdy wiatr, głos poranka, cień nuty słońca,
pieprzenie,
wiesz to nie wiersz, jak nie zrozumiesz po przeczytaniu.
Na górę

Wróć do „nauka”