życie w świecie wyobraźni

pamal
zaufany użytkownik
Posty: 6698
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am
Gender: None specified

życie w świecie wyobraźni

Post autor: pamal » śr paź 11, 2017 8:13 pm

Czy też to u siebie obserwujecie, takie pozornie bliskie kontakty z drugą osobą - wystarczy wyobrażenie o tej osobie, archetyp a nie osoba - unikanie szczerych rozmów i wymiany emocjonalnej? Życie obok siebie, a w przypadku przyjaźni zatrzymanie się na wiele lat na etapie koleżeństwa. Dystans, milczenie, bierność i zamknięcie w sobie.
W moim przypadku to życie fikcją zaczęło się chyba od książek i filmów: czułam przymus by utożsamiać się za jakimś bohaterem (najczęściej czarnym) do którego pozornie tylko byłam podobna. A że z powodu problemów z uwagą wiele mi umykało, potem jeszcze więcej bo czytałam po angielsku, żyłam coraz bardziej we własnym dziwacznym świecie, ignorując rzeczywistość, gdzie żywych ludzi zastępowały postacie z filmów i książek tylko POZORNIE podobne. Teraz z trudem usiłuję tworzyć rzeczywiste portrety psychologiczne krewnych i znajomych.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 11955
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: życie w świecie wyobraźni

Post autor: karuna » śr paź 11, 2017 10:06 pm

Ja do potęgi tak miałem, że to co widziałem w innych to jedynie okrojone na miarę złudzeń przypuszczenia, delikatnie mówiąc.

Mam silną potrzebę przyjaźni do której nie byłem zdolny kiedyś i dlatego nie mam przyjaciół.
Z czasem wiem jednak gdzie jestem, potrafię siebie nie obwiniać.

Każdy żyje w swoim świecie.

pamal
zaufany użytkownik
Posty: 6698
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am
Gender: None specified

Re: życie w świecie wyobraźni

Post autor: pamal » śr paź 11, 2017 11:50 pm

Ale my żyjemy w bańkach mydlanych, a ludzie bawią się, pracują i kochają w realnym świecie. Choć Ty pracujesz. W realnej rzeczywistości.

pSych0
zaufany użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: czw lip 04, 2013 6:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Północ
Gender: None specified

Re: życie w świecie wyobraźni

Post autor: pSych0 » czw paź 12, 2017 5:01 am

Miałem styczność z innym towarzystwem, gdzie zaniżałem średnią wiekową i do dziś jestem zszokowany, jak bardzo prowadzone dialogi się różnią od tych, które prowadzę na swoim podwórku. Nie chodzi mi o ą ę, czy erudycję, tylko szczerą ciekawość świata. Zobaczyłem że moje relacje, także te bliższe, to właśnie takie pozory bliskości, zawody w ślizganiu się po powierzchni.

Preferuję filmy, gdzie jest przynajmniej jeden bohater, z którym potrafię się utożsamić. Nie ma znaczenia czy chce czy nie, chodzi o możliwość. Moja partnerka wysnuła teorię, że nie mam empatii a jedynie potrafię ją sobie sprawnie protezować. Gdy oburzenie przygasło, to na przestrzeni miesięcy przegadaliśmy tę sprawę i w efekcie przyznaję jej rację. Głównie żyjemy we własnej głowie i brodzimy w subiektywnych punktach odniesienia, mając pewność, że są obiektywne.
Wysnute wnioski, są w poczuciu mniej lub bardziej (ale zawsze) bliskie prawdy, a mogą się mijać z nią o kilometry.

Całkiem niedawno zdałem sobie sprawę, że przecież podświadomie tworzymy obraz każdej osoby, z którą mamy kontakt, a bazujemy głownie na jej masce, z jej własnej kreacji. W drugą stronę jest tak samo a skoro bazując na subiektywnych sądach i wnioskach, sam tworzę swoją rzeczywistość i wszyscy robią dokładnie to samo, to czym się różni, albo czym w ogóle jest ten Realny Świat? Rzeczywistość jest stworzona z masek, fantazji, kreacji, a w nich powstaje idealistyczna wizja rzeczywistości, której tak naprawdę nie ma.

Wróć do „tematy dowolne”