Zmiana profilu leczenia

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Zmiana profilu leczenia

Post autor: klucz żurawi » wt sty 15, 2019 1:25 pm

Sprawa wygląda tak. Mam rozpoznanie schizofrenia paranoidalna. Kiedyś z leczeniem sobie bimbałem więc tego nie zauważyłem. Po prostu okresowo nie brałem leków, więc mogłem powiedzieć, że to przez ich brak nie widziałem poprawy. Ale jakieś trzy lata brałem w miarę regularnie solian. A teraz już wzorowo regularnie ponad półtora roku olzapin.
A i tak nie widzę poprawy. To znaczy ja wiem że pisałem na forum( i tak opowiadałem pani doktor), że w ciągu dwóch lat miałem tylko dwa kryzysy. Ale to właściwie nie prawda. Te dwa strachy były naprawdę potężne. Ale oprócz nich utrzymuje się stały niepokój i lęk w kontaktach międzyludzkich. Ja po prostu próbowałem robić dobrą minę do złej gry. Trochę z powodu zaklinania rzeczywistości. Wiecie jeśli będę mówił że jest coraz lepiej to mi się poprawi :dance:
Praktycznie nie ruszam się z pokoju. Zakupy robi za mnie tata, ja do miasta wychodzę sporadycznie. Dobra nie zawsze tak jest, w końcu pisałem o zacieśnianiu więzi z rodziną, realizowaniu różnych planów. I staram się to robić a raczej starałem, bo od dwóch miesięcy nic nie działam, żaluzje w pokoju gdy tylko zapada zmierzch idą w dół.
Więc mam wypisane tę schizofrenię paranoidalną. Ale jestem zmęczony brakiem efektów leczenia. I w mym umyśle pojawiło się zwątpienie. A co jeśli nie choruje na nią tylko na coś podobnego, co leczy się innymi lekami? Albo przynajmniej korzysta się z leków nieużywanych w schizofrenii? Jakie są choroby przypominające schizofrenię? Trochę czytałem o zaburzeniach schizotypowych. No to mogło by być to. Czy na to są leki niestosowane w paranoidalnej
Ostatnio zmieniony wt sty 15, 2019 5:43 pm przez klucz żurawi, łącznie zmieniany 1 raz.
{^_^}

Rexio
bywalec
Posty: 73
Rejestracja: wt mar 20, 2018 10:11 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: Rexio » wt sty 15, 2019 1:36 pm

Wszystko leczy się tymi samymi lekami. Kwestia dawek.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: klucz żurawi » wt sty 15, 2019 1:44 pm

Dobra, to może inaczej.
Może powinienem dodatkowo leczyć się na jakąś nerwicę, albo fobię społeczną.
Po prawdzie, to zaczynając szukać innego rozwiązania najpierw wpisałem w wyszukiwarkę fobia społeczna.
{^_^}

Rexio
bywalec
Posty: 73
Rejestracja: wt mar 20, 2018 10:11 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: Rexio » wt sty 15, 2019 2:00 pm

Fobie społeczne i nerwice leczy się antydepresantami, głównie SSRI, bo tylko one są skuteczne w tych zaburzeniach. Na lęki jest też dobra pregabalina.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: klucz żurawi » wt sty 15, 2019 2:47 pm

Tak spojrzałem na wikipedii na te antydepresanty. I pierwsze co to rzuciło mi się w oczy możliwość zmniejszenia popędu seksualnego.
Zdecydowanie nie.
Ta pregabalina też nie zachwyca biorąc pod uwagę możliwość uzależnienia. A przecież musiałbym stosować ją długofalowo.
O.K. To ja już nie będę wydziwiał. Zmiana na schizotypie i dobranie dawek leków. Jestem otwarty na każdy lek oprócz soljanu
{^_^}

Rexio
bywalec
Posty: 73
Rejestracja: wt mar 20, 2018 10:11 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: Rexio » wt sty 15, 2019 3:19 pm

Ale na schizotypię nie będziesz miał refundowanych leków atypowych :?

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: klucz żurawi » wt sty 15, 2019 3:34 pm

Ale to nie chodzi o definitywne odrzucenie diagnozy paranoidalnej.
To już grubo ponad dziesięć lat i efektów nie widać. Pamiętacie jak na początku mojego uczestnictwa w forum napisałem że nie każdy wyzdrowieje z schizofrenii?
Tu chodzi o mały eksperyment powiedzmy tak trzy miesiące.
No i wogóle może da się nakłonić moją panią doktor na przestawienie profilu leczenia bez zmiany diagnozy. Chociażby tylko na trzy miesiące.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poza tym ja nie mam zamiaru do niej wpaść i powiedzieć zmieniamy i już.
Spytam się jej o różnicę, o to co o tym myśli i zaproponuję poddanie mnie szczegółowej diagnozie.Tak jak za pierwszym razem się to robi. Tak by sprawdzić jakie objawy są najmocniejsze i pod kątem ich jakości dobrać leki.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jak będzie sceptyczna i wykaże mi słuszność sceptycyzmu to zapytam o nerwicę.
Ostatnio zmieniony wt sty 15, 2019 5:45 pm przez klucz żurawi, łącznie zmieniany 1 raz.
{^_^}

Rexio
bywalec
Posty: 73
Rejestracja: wt mar 20, 2018 10:11 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: Rexio » wt sty 15, 2019 4:11 pm

Ja jak chodziłem do psychiatry, który leczył mnie wyłącznie neuroleptykami, to leczenie było bez owocne. Na lęki - zwiększenie dawki, na spanie - dodanie kolejnego neuroleptyku, na obsesyjne myśli - leczenie bez zmian. Gdy postanowiłem zmienić psychiatrę, to od nowego lekarza zacząłem dostawać antydepresanty i tym sposobem poszedłem do pierwszej pracy, pozbyłem się obsesji myślowych, fobii społecznej i szeregu innych objawów.

Obecnie biorę Zypsilę, Kwetaplex, Coaxil, Pregabalinę, Depakine + szereg innych leków nie związanych z psychiatrią.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Zmiana profilu leczenia

Post autor: klucz żurawi » wt sty 15, 2019 4:21 pm

Teraz zaczełem się zastanawiać dlaczego moja pani doktor nie wspomina o depresantach. Uważam że wywiad u pacjenta ma w małym palcu. I nie chodzi mi tylko o ten pierwszy wywiad. Zawsze gdy z nią rozmawiam potrafi tak zapytać, że sam dochodzę do rozwiązania problemu.
Być może byłem sceptyczny gdy proponowała mi te leki. Bo że coś proponowała to na pewno wiem.
No nic, zapytam dodatkowo o coś na lęki.
{^_^}

Wróć do „leki, terapie”