Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2103
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: tomsoul » ndz gru 16, 2018 9:55 am

Pisze tu bo mam problem z sobą. Biore leki, staram się regularnie i jest pod pewnym względem poprawa. No bo urojeń mam bardzo mało a jeżeli już mam to się nimi nie przejmuje. I to jest to lepiej. Ale jest też gorzej. Coś mnie męczy, coś gryzie, bóle w mięśniach nóg i rąk, bóle głowy, anchedonia, nic mi się nie chce, ani do ludzi, ani w domu. Jutro mam wizyte u lekarza i naprawde nie wiem co jej powiedzieć :roll: Ona mnie wysyła do świetlicy środowiskowej a ja tam nie chce iść. Po prostu cierpie. Zresztą jak każdy. Nie wiem, naprawde nie wiem co mam robić...

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm
Gender: Female

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: AniaNieIstnieje » ndz gru 16, 2018 11:01 am

Mam poniekąd podobnie. Kiedy brałam Klozapol (najwięcej 500mg przez ponad rok) nie miałam pozytywnych objawów i od tego czasu miałam natręctwa, depresje, niekontrolowane ruchy ciała. Teraz biorę Clopoixol Depot 2 ampułki 200 mg co dwa tygodnie. Mam wyciszone objawy pozytywne choroby, ale muszę brać 600 mg Moklobemidu na za przeproszeniem "życie kur*ewskie".
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2103
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: tomsoul » ndz gru 16, 2018 11:05 am

Ano jak to określiłaś ku*ewskie życie. Ciężko jest i mnie i tobie, najgorsze że człowiek nie wie kiedy to się skończy to cierpienie, czy w ogóle kiedyś się skończy??? :roll:

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm
Gender: Female

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: AniaNieIstnieje » ndz gru 16, 2018 11:35 am

Wiesz, każdy swój krzyż niesie. Ja "pocieszam" się że funkcjonuje, a raczej funkcjonowałam dobrze. W czasie trwania choroby skończyłam liceum, zdałam maturę, skończyłam studia licencjackie w wynikiem "bardzo dobry". Na studiach magisterskich szło mi dobrze uzyskałam absolutorium ze wszystkich przedmiotów. Magistrem jednak nie jestem, gdyż zaliczyłam bardzo silny epizod choroby. Potem trochę pracowałam, ale i tak skończyłam jak większość z nas czyli rencie.
Po za tym jest mnóstwo ludzi, którzy maja (moim zdaniem) po tysiąc gorzej. Przecież jak ktoś w np. wyniku wypadku traci czucie w kończynach górnych i/lub dolnych, czy traci wzrok lub choruje na nowotwory złośliwe. To, to jest dopiero cierpienie. Może to trochę głupie i okrutne ale "pocieszanie się" tragedia innych przynosi nam myśli że z nami nie jest wcale tak źle, choć przecież każda choroba wiąże się z cierpieniem. Czasem to psychiczne tez bywa okropne i co moim zdaniem wiąże się tez ze wstydem i stygmatyzacja co też jest okrutne.
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9564
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: hvp2 » ndz gru 16, 2018 11:56 am

tomsoul pisze:
ndz gru 16, 2018 9:55 am
Pisze tu bo mam problem z sobą. Biore leki, staram się regularnie i jest pod pewnym względem poprawa. No bo urojeń mam bardzo mało a jeżeli już mam to się nimi nie przejmuje. I to jest to lepiej. Ale jest też gorzej. Coś mnie męczy, coś gryzie, bóle w mięśniach nóg i rąk, bóle głowy, anchedonia, nic mi się nie chce, ani do ludzi, ani w domu. Jutro mam wizyte u lekarza i naprawde nie wiem co jej powiedzieć :roll: Ona mnie wysyła do świetlicy środowiskowej a ja tam nie chce iść. Po prostu cierpie. Zresztą jak każdy. Nie wiem, naprawde nie wiem co mam robić...
Mam jedną zdecydowaną radę:
posłuchaj swojej lekarki-psychiatry i idź do tej świetlicy środowiskowej :!: :!: :!:
Przecież Twoja lekarka życzy Ci jak najlepiej i stara Ci się pomóc zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą :!: :!: :!:

Jak lekarz (jakiejkolwiek specjalności) może pomóc swojemu pacjentowi jeśli ten pacjent nie chce wypełniać jego zaleceń :?: :?: :?:

Jak już pójdziesz do tej świetlicy to się nie zrażaj, staraj się tam wytrwać, poznać ludzi. Zwróć uwagę że nie będziesz brał z tą instytucją żadnego dożywotniego ślubu i jak będziesz miał 100% pewności że taka instytucja Ci nie służy to przecież oni Cię tam nie będą trzymać na siłę, tylko Cię wypiszą czy uszanują Twoją decyzję że już nie chcesz więcej tam chodzić. Ale na razie, dopóki praktycznie nie spróbujesz jak tam jest, Ty nie masz żadnych praktycznych podstaw, aby tej swojej psychiatry nie posłuchać w tej kwestii.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1158
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: piotrs » ndz gru 16, 2018 8:33 pm

ja radze chodzic na spacery
spacer dziala jak przekaznik dla mozgu wytwarza endorfiny na depresje
ja tez wycofalem sie ze zycia spolecznego niestety tylko internet

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9564
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: hvp2 » ndz gru 16, 2018 9:51 pm

Na dłuższą metę nie da się funkcjonować w oparciu o duet internet + spacery!!!! Potrzebni są ludzie!!! Mieć do kogo "dziób otworzyć", umówić się na na kawę czy piwo, zatelefonować, usłyszeć ludzki głos w słuchawce!!! Nie da się funkcjonować tylko w oparciu o "kontakty" z internetu nie poparte kontaktami w świecie rzeczywistym!!!! Kto myśli inaczej to jest b.naiwny po prostu.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1158
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: piotrs » ndz gru 16, 2018 10:22 pm

tak hvp zgadzam sie
ale zycie przenioslo sie do internetu niestety takie czasy
portale spolecznosciowe nawet papiez fFranciszek ma twiterra
SPACER jeszcze najlepiej na słonku WITAMINA D jak jest
poptawia nastrój zmeczysz sie lepiej spisz
wiem ze my po psychotripach nie bedziemy biegac maratonow
ale 1-2 km dzienni e co drugi jest wskazany
ja mam teraz depresje tez sezonowa zimowa niestety

Awatar użytkownika
zdrowy
zaufany użytkownik
Posty: 329
Rejestracja: ndz wrz 25, 2011 11:07 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: zdrowy » ndz gru 16, 2018 10:59 pm

Ja się przyznam, że brakuje mi kontaktu z ludźmi.. jak już mija weekend i idę na zajęcia na uniwerku to ludzie mi mówią, że za dużo gadam.. no cóż. Popieram hvp2. Trzeba wyjść do ludzi.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9564
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: hvp2 » ndz gru 16, 2018 11:27 pm

piotrs pisze:
ndz gru 16, 2018 10:22 pm
tak hvp zgadzam sie
ale zycie przenioslo sie do internetu niestety takie czasy
Życie wcale się do internetu nie przeniosło!!
Wystarczy wieczorem udać się do centrum dużego miasta, by się o tym przekonać!!!

To ludzie, którzy prawie nie mają życia w realu zapełniają fora internetowe!!! Faktycznie jest to lepsze niż oglądanie telewizji, ale nic poza tym. "Urodził się. Zasiadł na całe lata przed telewizorem. Umarł". Kto chciałby mieć na grobie wykute takie epitafium? A gdyby słowo " telewizor" zastąpić słowem "internet"? Przecież istoty sprawy ta zmiana nie zmienia!!!

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9191
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: Catastrophique » ndz gru 16, 2018 11:46 pm

hvp2 pisze:
ndz gru 16, 2018 11:27 pm
piotrs pisze:
ndz gru 16, 2018 10:22 pm
tak hvp zgadzam sie
ale zycie przenioslo sie do internetu niestety takie czasy
Życie wcale się do internetu nie przeniosło!!
Piotrs pisał bardzo mocno subiektywnie, sądze.
Nie ma szans na "cyfryzacje" calego spoleczenstwa.
Kontakt fizyczny z innymi to potrzeba biologiczna.
Zawsze tak bedzie, zawsze tak bylo.
Love life and every day.

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1322
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: Kicius_XXL » pn gru 17, 2018 12:12 am

Życie na forach jest potrzebne ale kontakt osobisty jest bezwzględnie niezastąpiony. Zawsze mnie ciągnęło do ludzi, mam to po ojcu, w genach. Gdybym nagle stał się samotny nastąpiły by u mnie zmiany w ogranizmie, nieodwracalne prowadzące do spadku witalności, choroby psychicznej.
Żyj i daj żyć innym. :auto-ambulance: Obrazek

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9191
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: Catastrophique » pn gru 17, 2018 12:13 am

Samotnosc jest jednym z najczestszych objawow chorob psychicznych.
Love life and every day.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9564
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: hvp2 » pn gru 17, 2018 12:33 am

Catastrophique pisze:
pn gru 17, 2018 12:13 am
Samotnosc jest jednym z najczestszych objawow chorob psychicznych.
Samotność nie jest OBJAWEM chorób psychicznych.

Samotność jest PRZYCZYNĄ chorób psychicznych :!: :!: :!:

Nie twierdzę że wszystkich, ale na pewno jakiegoś procenta zaburzeń z grupy schizofrenii, jakiegoś procenta zaburzeń depresyjnych, jakiegoś procenta zaburzeń lękowych. Pisanina o neuroprzekaźnikach i przyczynach biologicznych z jednej strony uzasadnia szerokie stosowanie leków psychotropowych, co jest rozwiązaniem łatwym dla osób je przepisujących, a z drugiej strony zdejmuje ewentualne poczucie winy z osób,które stanowią otoczenie osoby dotkniętej zaburzeniem czy chorobą psychiczną.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9191
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Czuje się lepiej a równocześnie gorzej

Post autor: Catastrophique » pn gru 17, 2018 12:35 am

hvp2 pisze:
pn gru 17, 2018 12:33 am
Catastrophique pisze:
pn gru 17, 2018 12:13 am
Samotnosc jest jednym z najczestszych objawow chorob psychicznych.
Samotność nie jest OBJAWEM chorób psychicznych.

Samotność jest PRZYCZYNĄ chorób psychicznych :!: :!: :!:
A nie moze byc tym i tym? Zaleznie od przypadku.
Zdarza sie, ze ktos nie-samotny zachoruje i po jakims czasie sie alienuje.
Love life and every day.

Wróć do „leki, terapie”