Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
donkichote+
bywalec
Posts: 171
Joined: Mon Dec 04, 2017 5:13 am

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby donkichote+ » Fri Dec 29, 2017 11:27 pm

Ale po co mi teraz taka inteligencja się przydała wolę się zachowywać w miarę normalnie.
proponuje jeszcze iść z tym do gazety, jak nie masz co robić pamal. Najlepiej do \tvn/
\g+ame_ove{r

User avatar
PanSerduszko
bywalec
Posts: 181
Joined: Fri Jan 06, 2017 8:38 pm
płeć: mężczyzna
Location: Śniadanie

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby PanSerduszko » Sat Dec 30, 2017 12:00 am

a czy należy się zmuszać do czynności wpływających na intensywność pracy mózgu ?
Odpowiem sobie, że nie powinno się tego robić, bo wtedy głowa zaczyna boleć.
Należy znaleźć sobie takie prace umysłowe, które nam służą i doprawić wszystko wysiłkiem fizycznym, który Nam odpowiada.
Przez górnolotną kreatywność i pracę na wielu frontach, do szczęścia, zdrowego ducha i ciała jest długa droga i nie każdy to osiągnie.
Widzę ogromny postęp w różnych podkategoriach zdrowia i egzystencji w przestrzeni internetowej, a wszystko jest w przysłowiowych 99 % za darmo, jednak wybór należy do Nas (jak to zweryfikujemy oraz jak oddzielimy szambo od prawdy)

PS. Czy można naprawić w dużym stopniu mózg naturalnymi metodami, a nie operacyjną ingerencją ?
Jeśli tak to Ci którzy wyszli ze schizofrenii, a tacy ludzie istnieją, właśnie naprawili swoje mózgi ... :icon-mrgreen:
Ile kosztuje Kalihna ?

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8154
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby hvp2 » Sat Dec 30, 2017 12:10 am


Widzę ogromny postęp w różnych podkategoriach zdrowia i egzystencji w przestrzeni internetowej, a wszystko jest w przysłowiowych 99 % za darmo, jednak wybór należy do Nas (jak to zweryfikujemy oraz jak oddzielimy szambo od prawdy)
Niestety wiele wskazuje na to, że korzystanie z internetu rozwojowi umysłowemu nie sprzyja! Prawdopodobnie jest zdecydowanie przeciwnie!! Regres po prostu!!!!

User avatar
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posts: 12955
Joined: Wed Jun 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Kamil Kończak » Sat Dec 30, 2017 12:14 am

a czy należy się zmuszać do czynności wpływających na intensywność pracy mózgu ?
Odpowiem sobie, że nie powinno się tego robić, bo wtedy głowa zaczyna boleć.
Należy znaleźć sobie takie prace umysłowe, które nam służą i doprawić wszystko wysiłkiem fizycznym, który Nam odpowiada.
Przez górnolotną kreatywność i pracę na wielu frontach, do szczęścia, zdrowego ducha i ciała jest długa droga i nie każdy to osiągnie.
Jak już dawno temu mówiono - módl się i pracuj :) Zbyt wiele myśleć nie można. A tak poza tym ładnego masz nicka :)
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU

piotrs
zaufany użytkownik
Posts: 679
Joined: Sat Oct 08, 2016 11:41 am

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby piotrs » Sat Dec 30, 2017 12:14 am

teraz jak hvp stwierdzil mamy leki 2 GENERACJII
torazyna to pierwsze leki jakie w stanach byly w latach 50
a co myslales ze to cukierki myslisz ze my chcemy je jesc nie mamy wyjscia

Cainon
zarejestrowany użytkownik
Posts: 8
Joined: Mon Jan 08, 2018 1:07 am
płeć: mężczyzna

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Cainon » Mon Jan 08, 2018 1:59 am

Kamil: Kurczę, jaką radość mi sprawia czytanie Twoich słów i jak bardzo Cię podziwiam, że podpisujesz się imieniem i nazwiskiem. Ja chyba nie umiałbym tak stanowczo walczyć z "systemem", bo wciąż stoi nade mną sąd i się boję (ubezwłasnowolnienie częściowe). Ale na pewno jest mi łatwiej, że ktoś myśli w podobny sposób jak ja. Sam od ponad roku nie biorę leków. I oczywiście, jest trudno, ale wiem, że na lekach łatwiej nie było. A trudno jest dlatego, że przez lata ignorowałem sygnały, jakie wysyła mi mój organizm, moje ciało i moja, nazwijmy to, dusza. Wiem dobrze, że psychiatria to jakiś absurd. Leki nie leczą, objawy często pozostają mimo ich zażywania i jestem pewien, że KAŻDY chorujący, choćby uwierzył w psychiatryczny bełkot, w głębi serca czuje, że coś jest nie tak. Ile razy poczułem, że leki biorę nie po to, żeby mi było lepiej, ale po to, żeby raporty się zgadzały. Ile razy wróciłem ze szpitala bardziej chory niż byłem. Ile razy widziałem arogancję psychiatrów czy totalną ignorancję psychologów, dla których ślepe podążanie wynikami testów było ważniejsze niż rozsądne spojrzenie na moje życie i sytuację.

Bez leków przechodzę piekło, ale wiem, że kiedyś się z tym uporam. Nigdy więcej nie wezmę tego świństwa do ust i nikt mnie nie przekona, że to jedyna metoda na normalne życie. Tylko właśnie szkoda, że tak wielu ludzi te leki przyjmuje, bo to dla mnie jak bratanie się z wrogiem, który podaje ci truciznę, a ty mu mówisz: "Och, dziękuję, jestem taki wdzięczny za wszystko, co dla mnie robisz!". No ja swoją godność mam. I zamierzam ją zachować.

A wyniki badań nie dziwią mnie w najmniejszym stopniu. Pewne sprawy są dla mnie oczywiste i nie potrzebuję na to dowodu naukowców.

piotrs
zaufany użytkownik
Posts: 679
Joined: Sat Oct 08, 2016 11:41 am

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby piotrs » Mon Jan 08, 2018 2:42 pm


bierz leki na objawy pozytywne np 400 mg solianu czy amisanu z czasem zejdziesz do podtrzymujacej po 3 miesiacach 1 tabletki
po co sie tak katowac bez tabletek nie dasz rady a tak moze wyjdziesz z tego w REMISJII na malych dawkach jest calkiem znosnie
mozez zrobic bez lekow jakas glupote sobie albo komus

User avatar
Bratnia dusza
zaufany użytkownik
Posts: 178
Joined: Wed Jan 03, 2018 7:55 pm
Status: Rencista
płeć: mężczyzna
Location: Bytom

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Bratnia dusza » Mon Jan 08, 2018 4:40 pm

Przeczytałem w całości temat i już się spotkałem z tą ciemną stroną mocy neuroleptyków. Tylko nie wiem co z tego wynika? Dla mnie zupełnie nic, bo nie potrafię właściwie funkcjonować bez leków. Temat bardzo pomocny bo fajnie wiedzieć ze można sobie uszkodzić lekami mózg. Dostać dyskinezy czy inne uszkodzenia. To pomaga w leczeniu jak nie wiem co... Ale tez jest prawdą, więc nie należy tego ukrywać. Może jak ktoś nadużywa to po tym temacie się ogarnie. Każdy ma nadzieję ze jemu się nic złego nie stanie, już cierpimy, liczmy ze nas to nie dotyczy... :(

User avatar
Vampirqa
zarejestrowany użytkownik
Posts: 4
Joined: Mon Jan 22, 2018 8:51 pm

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Vampirqa » Tue Jan 23, 2018 6:27 pm

Ja nie wiem czy jestem schizofrenikiem, a przyjmuję Olanzapinę i Arypiprazol. W sensie, mój lekarz nie kwapi się co do diagnozy, a tym czasem faszeruję się chyba na darmo. :cry: Waham się nad odstawieniem, kiedy dowiedziałam się, że mocno uszkadzają mózg.
z m ę c z e n i e .

User avatar
agat
zarejestrowany użytkownik
Posts: 17
Joined: Mon Jul 24, 2017 5:42 pm

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby agat » Tue Jan 23, 2018 7:19 pm

A ja ostatnio próbuję odstawić jeden z leków i mi się nie udaje. Dostaję takich objawów, które sprawiają, że nie mogę pracować. Chcę pracować. Wpadam w taki wir, że wracam do leku, ale w małej dawce. Pomaga. Mam wrażenie, że jestem w cholernym więzieniu leków, że wpadłam w to bez odwrotu. To wszystko jest podszyte dużym lękiem przed brakiem możliwości uwolnienia. (O)błędne koło. Przestaję mieć nadzieję, że mi się uda a jeszcze niedawno wierzyłam bardzo, że będę bez leków. Może to jeszcze nie ten moment? Potrzebuję nadziei.

User avatar
Bratnia dusza
zaufany użytkownik
Posts: 178
Joined: Wed Jan 03, 2018 7:55 pm
Status: Rencista
płeć: mężczyzna
Location: Bytom

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Bratnia dusza » Tue Jan 23, 2018 7:44 pm

A ja ostatnio próbuję odstawić jeden z leków i mi się nie udaje. Dostaję takich objawów, które sprawiają, że nie mogę pracować. Chcę pracować. Wpadam w taki wir, że wracam do leku, ale w małej dawce. Pomaga. Mam wrażenie, że jestem w cholernym więzieniu leków, że wpadłam w to bez odwrotu. To wszystko jest podszyte dużym lękiem przed brakiem możliwości uwolnienia. (O)błędne koło. Przestaję mieć nadzieję, że mi się uda a jeszcze niedawno wierzyłam bardzo, że będę bez leków. Może to jeszcze nie ten moment? Potrzebuję nadziei.
To tak właśnie jest, ze tylko w pełnej remisji da się odstawić leki. Kiedy "coś" jednak jest aktywnego lub nieaktywnego w naszych głowach, to nie ma możliwości z sukcesem odstawić. Można tylko szukać leku zamiennika co najmniej szkodzi i czekać na lepsze czasy?

Tak jak pisałem już wcześniej - dobrze wiedzieć ze szkodzą, ale nie zawsze jest wybór. Wyboru nie ma podczas ostrej fazy naprzykład

User avatar
agat
zarejestrowany użytkownik
Posts: 17
Joined: Mon Jul 24, 2017 5:42 pm

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby agat » Tue Jan 23, 2018 10:06 pm

To tak właśnie jest, ze tylko w pełnej remisji da się odstawić leki. Kiedy "coś" jednak jest aktywnego lub nieaktywnego w naszych głowach, to nie ma możliwości z sukcesem odstawić. Można tylko szukać leku zamiennika co najmniej szkodzi i czekać na lepsze czasy?

Tak jak pisałem już wcześniej - dobrze wiedzieć ze szkodzą, ale nie zawsze jest wybór. Wyboru nie ma podczas ostrej fazy naprzykład

Bratnia dusza dzięki za odpowiedź. No właśnie mam jazdy gdy odstawiam. Biorę już jednak jakiś czas i się uspokoiło. Mogę funkcjonować normalnie. Coś tylko czasem się przebija do świadomości. Widocznie nie jestem w remisji tak jak sądziłam a dobry efekt funkcjonowana zawdzięczam lekom. Jednak. Pozdrowienia.

User avatar
Bratnia dusza
zaufany użytkownik
Posts: 178
Joined: Wed Jan 03, 2018 7:55 pm
Status: Rencista
płeć: mężczyzna
Location: Bytom

Re: Neuroleptyki uszkadzają mózg- nieznane fakty naukowe

Postby Bratnia dusza » Tue Jan 23, 2018 10:54 pm

Bratnia dusza dzięki za odpowiedź. No właśnie mam jazdy gdy odstawiam. Biorę już jednak jakiś czas i się uspokoiło. Mogę funkcjonować normalnie. Coś tylko czasem się przebija do świadomości. Widocznie nie jestem w remisji tak jak sądziłam a dobry efekt funkcjonowana zawdzięczam lekom. Jednak. Pozdrowienia.
Tak, potrzeba czasu i można wiele zyskać. Również pozdrawiam i zdrowia życzę


Return to “leki, terapie”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 2 guests