Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Mniszek
bywalec
Posts: 1613
Joined: Sat Sep 10, 2005 8:56 pm
płeć: mężczyzna
Location: Polska

Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Mniszek » Fri Nov 17, 2017 10:25 pm

Już po roku chorowania człowiek ma pewne doświadczenia, wnioski, własne zdanie, leki które działają, mądre rady które pamięta i własne sposoby. Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia ?

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8466
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby hvp2 » Fri Nov 17, 2017 10:42 pm

Zrozumienie że psychiatrzy mnie nie wyleczą!!

Mniszek
bywalec
Posts: 1613
Joined: Sat Sep 10, 2005 8:56 pm
płeć: mężczyzna
Location: Polska

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Mniszek » Fri Nov 17, 2017 10:58 pm

A próbowałeś jakoś inaczej ? Z wielu chorób lekarze nie wyleczą, a jednak niektórzy ludzie zdrowieją.
Last edited by Mniszek on Fri Nov 17, 2017 11:05 pm, edited 1 time in total.

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 2155
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby wowo21975 » Fri Nov 17, 2017 11:01 pm

Najbardziej pomaga mi sen i chyba tylko to.

User avatar
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posts: 812
Joined: Mon Oct 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Location: poczekalnia życia

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby dzwonkowy » Fri Nov 17, 2017 11:14 pm

Mnie pomogło zaprzestanie wiary w boga, odejście od katolickiej religii. Skończyły się moje schizy religijne i już nie wróciły.
Ponadto pomogło mi dogłębne rozważenie mojego dzieciństwa i wczesnej nastoletniości. Zrozumiałem, co mogło złamać moją osobowość i doprowadzić do psychozy.
Szczera rozmowa z paroma osobami też pomogła.
W wieku siedemnastu lat pomogła mi... olanzapina. Miała paskudne skutki uboczne (już nie biorę tego syfu), ale dopiero ona wyciszyła objawy wytwórcze, które mnie wtedy opanowały.
Każdy dźwiga własny schiz.

piotrs
zaufany użytkownik
Posts: 842
Joined: Sat Oct 08, 2016 11:41 am

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby piotrs » Sat Nov 18, 2017 12:10 am

wiara i modlitwa czytaie pisma swietego 7 lat ponad doswiadczenia w chorobie w roznych dawkach rozne leki
Doswiadczenie

User avatar
wurm
zaufany użytkownik
Posts: 237
Joined: Sun May 08, 2016 7:38 pm
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby wurm » Sat Nov 18, 2017 12:27 am

Logiczne myślenie w momencie kiedy umysł miał z tym kłopoty. Pewnosc siebie. Przyjemnosc z uprawiania sportów. Przyjaciele i rodzina . Wiara w wyleczenie . Spokojne usposobienie. A przeszkadza ........... brak przebaczenia.
Here we are, born to be kings
We're the princes of the universe

Meduzola
bywalec
Posts: 586
Joined: Wed Sep 13, 2017 6:44 pm

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Meduzola » Sat Nov 18, 2017 12:18 pm

Pod względem psychiki przy 15 mg Abilify czuję się prawie optymalnie, a przy 30 nogi mam jak z cegły.Niech psychiatrzy zrozumieją, że to instynkt samozachowawczy każe niektórym osobom samodzielnie dawkować substancje psychotropowe, dlatego jestem przeciwko zastrzykom.

User avatar
Peter
zaufany użytkownik
Posts: 299
Joined: Sat Dec 22, 2007 8:36 pm
płeć: mężczyzna
Location: Pomorze

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Peter » Sat Nov 18, 2017 12:55 pm

Najmniej Zeldox, najbardziej Abilify

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 969
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Piotrek007 » Sat Nov 18, 2017 12:57 pm

Praca - a dokładniej to,że przez nią musiałem zmuszać się do przebywania wśród ludzi nawet kiedy miałem urojenia i było to nieraz ciężkie przeżycie.Gdyby nie ona to pewnie teraz przesiadywał bym całymi dniami w domu,nie miał znajomych i zagłębiał bym się we własnym chorym świecie.Wiem to,bo całe dzieciństwo tak wyglądało,miałem indywidualne nauczanie i zero znajomych.

User avatar
Tonhar
bywalec
Posts: 126
Joined: Tue Nov 07, 2017 8:17 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 64192154
Location: Rzeczpospolita Polska

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Tonhar » Sat Nov 18, 2017 1:10 pm

Leki i terapia.
Jedno życie, a spraw tyle...

Meduzola
bywalec
Posts: 586
Joined: Wed Sep 13, 2017 6:44 pm

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby Meduzola » Sat Nov 18, 2017 2:40 pm

Poza tym towarzyszy mi od kilkunastu lat napięcie wewnętrzne, które próbuję załagodzić rumiankiem, koprem włoskim (fenkuł), od wczoraj melisą. Przydałby się facet, ale moja 70-letnia mama by nie pozwoliła, a ja jestem od niej pod wieloma względami zależna.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8466
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby hvp2 » Sat Nov 18, 2017 4:19 pm

Seksu nie da się niczym innym zastąpić! To jest zbyt podstawowa ludzka potrzeba! To całe gadanie o sublimacji popędu, uprawianiu sportów, zwróceniu się ku Bogu to są niestety bujdy na resorach!!!

Jednak wewnętrzne napięcie może też być związane ze zbyt małą aktywnością w świecie realnym. Trzeba coś robić takiego żeby się zmęczyć po prostu.

einsam
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Feb 08, 2014 6:10 pm
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby einsam » Sat Nov 18, 2017 5:24 pm

Klozapol. :clap:

einsam
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Feb 08, 2014 6:10 pm
płeć: mężczyzna

Re: Co Ci najbardziej pomogło w Twojej historii leczenia?

Postby einsam » Sat Nov 18, 2017 5:26 pm

Ale teraz biorę kwetiapina,sulpiryd i cloranxen.Jest trochę gorzej niż kiedyś.


Return to “leki, terapie”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot], seebek and 1 guest