Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Ola_
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 12, 2019 12:07 am
Gender: None specified

Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Ola_ » pt kwie 12, 2019 12:31 am

Hej Wam. W czerwcu 2016 roku miałam psychoze. Jestem narkomanka i alkoholiczka, psychoza pojawiła się po paru miesiącach po odstawieniu amfetaminy (była przeze mnie spożywana w naprawdę ogromnych ilościach - miewałam miesięczne ciągi - często mieszana z dopalaczami typu metafedron, mefedron,ketamina), przy jednoczesnym paleniu sporych ilości marihuany (5-10g dziennie) i alkoholu (zawsze do upicia się, często urwane filmy). Mało z tego pamiętam, ale słyszałam głosy, miałam urojenia, wydawało mi się wiele rzeczy, biegałam po ulicach i krzyczałam, że potrzebuje pomocy wykrzykując jednocześnie swoje dane osobowe. Widziałam człowieka z nożem, który chciał mnie zabić, w skrócie psychoza pełną parą. W końcu zgarnęli mnie do psychiatryka. Bylam tam około miesiaca. Jakoś mnie uspokoili, nie wiem dokładnie czym, pamiętam, że przez około trzy miesiące po wyjściu dalej miałam jakieś dziwne fazy typu podejrzliwość, myślałam, że współlokatorka chce mnie zabić, że pod oknami stoją ludzie, którzy mnie zastrzelą. Brałam przede wszystkim risperidone w dawkach chyba 4mg na początku, jeszcze jakiś diazepam i lorazepam bodajze. Po tym wszystkim wpadłam w półroczna depresje podczas której ograniczenie używek spadło do minimum (wróciłam do rodzinnego domu, żyjąc jak roślinka). Potem depresja trochę ustąpiła, po paru miesiącach wspomagania się Asertinem (antydepresant), wyprowadziłam się z domu i wpadłam w kolejny ciąg z marihuaną. Później w 2017 jeszcze parę miesięcy (jakoś od lutego do października) przepilam i przejarałam (znowu na grubo), parę razy pojawiła się też metaamfetamina i amfetamina. Jednocześnie cały czas brałam risperidone. Jak ćpałam to w większych dawkach (zazwyczaj 2 lub 3mg). Uspokajalam się tym, myśląc, że jak cpam i biorę antypsychotyki to psychoza nie wróci. A przechodząc do rzeczy.. w październiku 2017 roku, półtora roku temu, poszłam na terapie, od tego momentu jestem czysta od wszystkiego. Od narkotyków, alkoholu, dopalaczy, wszystkiego. Pół roku później rzuciłam też papierosy i e-faje (za osiem dni stuknie roczek). Jednak do marca roku obecnego brałam Risperidone ( już małe dawki, 0.5mg albo 1mg) i do dziś biorę Asertin. Risperidone przestałam, bo nie stać mnie na prywatną wizytę u psychiatry a skończył mi się ten lek. Tak naprawdę psychiatra mówił, że powinnam była już dawno odstawić, bo to raczej była psychoza narkotykowa, że jeśli nie będę ćpać i chlac to ona nie wróci i, że nie potrzebuje leków, ale ja się boje. Głównie dlatego, że wiem, że nawet po psychozie nie przestałam jarać i walić po nosie. Wiem, że to wszystko brzmi patologicznie, ale uprzedziłam na początku - jestem ćpunką. Przechodząc jeszcze bardziej do rzeczy - risperidone skończył mi się miesiąc temu, a ja od trzech tygodni podczas intensywnego wysiłku fizycznego mam takie jakby napady lęku. Gdy bardzo mecze się na zajęciach ze sztangami wydaje mi się, że zaraz coś strasznego się ze mną stanie, czuje taki ogromny lęk i strach. Czy to moja głowa świruje po odstawieniu tej chemii? Ogólnie jest ze mną ok, w prawdzie odkąd odstawiłam tabletki to nastąpił znaczny spadek motywacji, trochę nie mogę się z łóżka wygrzebać, ale nie jest źle - mam np. na tyle motywacji, żeby spotkać się z mama, czy pójść na trening czy do szkoły. Po prostu samopoczucie trochę gorsze.. wstrzymał mi się też okres, już się spóźnia ze dwa tygodnie. Mam całą twarz w pryszczach. Czy to możliwe, że organizm przechodzi taki jakby detoks? Wiem, że to nie były ogromne dawki, ale jednak było to regularne 1mg codziennie praktycznie.. nie wiem co z tymi lękami. Czy ktoś z Was jest po pierwszej psychozie i ma za sobą odstawienie risperidonu? Proszę o podzielenie się swoją historią, jeśli chcecie. Ola. :angelic-flying:

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1183
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: piotrs » pt kwie 12, 2019 1:27 am

to fajnie ze rzucilas uzywki
ja jestem alkoholikiem biore 200 mg amisanu na dobe i pije 6-8 piw diennie czasami wiecej
musisz unikac stresu zeby nawrot choroby nie nastapil
moim zdaniem nie slychaj lekarza bierz male dawki leku PODTRZYMUJACE
ja tak biore
jesli nie mozna rzucic uzywek to chociaz ograniczyc
ja czasami mam glod alkoholowy pije 2-3 piwa biore tabletke 2-3 godziny przerwy i nastepne 2-3 piwa
nie upijam sie do urwania filmu bo mialem nawroty stres nie pamietalem co robilem

Ola_
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 12, 2019 12:07 am
Gender: None specified

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Ola_ » pt kwie 12, 2019 5:30 am

Risperidone nie jest używką, nie uzależnia i nie powoduje stanu odurzenia. Wolałabym jednak odstawić, już trzy lata nic złego się ze mną nie dzieje.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9688
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: hvp2 » pt kwie 12, 2019 9:21 am

Być może nic złego się z Tobą nie dzieje już trzy lata właśnie dlatego że bierzesz risperidon!!! [ciach]. Z tymi lekami jest tak że im dłużej i bardziej stopniowo się je zmniejsza tym większe są szanse że człowiek od tego zmniejszania się nie pochoruje.


Kolego, DAWKI USTALA LEKARZ! NIE TY - Maxi.

Awatar użytkownika
Juliusz Bulwa
zaufany użytkownik
Posty: 8702
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Juliusz Bulwa » pt kwie 12, 2019 9:38 am

Raczej nie masz schizofrenii, w tak długim poście utrzymujesz idealny ciąg przyczynowo-skutkowy opowiadając swoją historię.
Chorzy nie dają rady i nawet najzdrowsi w tak długim poście zrobili by przynajmniej dwa wypady rozstrzelone w czasie.

Zawsze jest wybór, jak masz wybrać narkotyki i alkohol po odmuleniu mózgu od neuroleptyków to lepiej brać neuroleptyki i żyć w społeczeństwie. Cięższe środki masz za sobą niż rispolept, a to jedna chemia.
Jedzie pociąg z zaświatów, wiezie paru wariatów

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1183
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: piotrs » pt kwie 12, 2019 2:37 pm

nie ma nawrotu
bo bierze male dawki leku chroniace przed nawrotem
jak odstawi po jakims czasie moze miec nie musi nawrot
ale wiekszosc ma niestety nawroty
ja raz mialem po 14 miesiacach nawrot bez lekow

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 1290
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Digital » pt kwie 12, 2019 2:56 pm

Mam tak że zazwyczaj po cięższych stanach lękowych wracają zawsze objawy psychotyczne. Może to być rozciągnięte nawet na przestrzeni kilku miesięcy, choc zazwyczaj dużo szybciej. Nigdy nie odważyłbym się zrezygnować z rispa choć często mam po nim jakieś pryszcze. W małych ilościach jest kompletnie nieszkodliwy więc poco ryzykować cięższą chorobę. Jak już tyle lat żyjesz na dopingu to raczej trzeba wspierać organizm w walce z rzeczywistością.

Awatar użytkownika
Maksymiliana
admin
Posty: 793
Rejestracja: pt wrz 08, 2017 9:37 am
Gender: Female

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Maksymiliana » pt kwie 12, 2019 4:21 pm

Witaj Olu, widzę że mamy podobną historię do siebie, aczkolwiek ja nie brałam amfy, tylko dożylnie heroine. Po odstawieniu jej, pare miesięcy później dostałam psychozy - rozmowa z Bogiem, znikający przechodnie, pijaczki na klatce, którzy się na mnie gapili a w nocy darli się, że mnie zabiją, atak prysznica. Masakra po prostu :cry:
Po dziś dzień jestem na Olanzapine, przechodząc perypetie z Klozapolem i Abilify, przy Olanzapine głosy mi finalnie zniknęły, lecz czasami sporadycznie pojawia się jakiś dziwny trzask, szum za moją głową, ale lepsze to, niż głosy...
Też mam depresję, niestety lekarz nie chce mi przepisać mocniejszych leków, a szkoda.

Jakbyś chciała pogadać i masz GG, to bardzo chętnie podam i pogadamy, wymienimy się doświadczeniem :icon-smile:

F20
bywalec
Posty: 10136
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: F20 » pt kwie 12, 2019 8:41 pm

Jak na twarzy jest wysypka to można pójść do laboratorium mikrobilogicznego i tak za około 50 zł sprawdzą czy to nie jest zakażenie.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 1290
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Digital » pt kwie 12, 2019 10:45 pm

Jak po czasie sama mija. Można też wapno zażyć.

Ola_
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 12, 2019 12:07 am
Gender: None specified

Re: Prawie 3 lata po psychozie - odstawienie risperidonu

Post autor: Ola_ » sob kwie 13, 2019 12:04 pm

Psychiatra zalecała mi odstawienie risperidonu już półtora roku temu. Nie mam schizofrenii, to była psychoza ponarkotykowa. Myślałam, że może ktoś po psychozie też odstawiał i doznał podobnych do mnie skutków ubocznych. Dziękuję Wam za odpowiedzi.

Wróć do „leki, terapie”