zmiana lekarza

Awatar użytkownika
mikka
zaufany użytkownik
Posty: 217
Rejestracja: pt lut 11, 2011 9:58 pm

zmiana lekarza

Post autor: mikka »

Po ostatnich przejściach z moim psychiatrą zastanawiam się nad zmianą lekarza. W związku z tym mam pytania kiedy powinno zmienić się psychiatrę i czy psychiatra powinien być miłym i ciepłym człowiekiem?

Awatar użytkownika
Pathetic Heart
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: czw maja 12, 2016 6:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: zmiana lekarza

Post autor: Pathetic Heart »

Oczywiście, że mozna zmienić lekarza. Sam jestem niedawno po zmianie. Wg mnie lekarz powinien mieć przede wszystkim ludzkie podejście i powinien oczywiście znać się na swojej robocie. Ja zmieniłem lekarza, bo poprzedni wydawał mi się zbyt uległy i nie miał takiego autorytetu i "twardej ręki", co mi bardzo nie pasowało. Druga rzecz to jest sposób leczenia. Jeżeli nie przynosi rezultatów i czujesz sie źle, to inny lekarz będzie miał swoją wizję leczenia, która może pomóc. Warto próbować.
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18691
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: zmiana lekarza

Post autor: cezary123 »

mikka pisze:czy psychiatra powinien być miłym i ciepłym człowiekiem?
Sądzę, że psychiatrzy tego samego oczekują od swoich niesfornych pacjentów ;)

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 11386
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: zmiana lekarza

Post autor: Tup »

mikka pisze:Po ostatnich przejściach z moim psychiatrą zastanawiam się nad zmianą lekarza. W związku z tym mam pytania kiedy powinno zmienić się psychiatrę i czy psychiatra powinien być miłym i ciepłym człowiekiem?
Mnie martwi jedno,bo tylko umiałem współpracować z jednym psychiatrą,a on już jest bliski emerytury.Nie wiem gdzie szukać zastępstwa,kto byłby odpowiedni.Poznałem wiele psychiatrów i nikt takiej skuteczności nie miał.Prowadzi mnie już 9 lat.To jest mój problem duży.Człowiek mocno się zżył,tyle lat i praktycznie te decyzje nie były katastrofalne dla mnie jego.Jest taki młody lekarz,co pracuje w jego poradni też go znam.Bywał taki,że mi dosrał,a niektóre rzeczy chwalił.Jedna osoba mówiła,że to on ma go zastąpić,tylko nie każdy go lubi ,bo czasem bywa szorstki.No i jego wiedza jest dużo mniejsza leków,dawkowania,może o chorobie z teorii sporo wie,bo pracuje w szpitalu,nawet jest ordynatorem detoksu.Co myślicie będzie odpowiedni do leczenia mnie z alkoholizmu? :mrgreen: Lubi jak cierpię,bo mówię mu w szpitalu,że nie mogę ustać po lekach,a on,że dobrze prawdziwy sadysta :angelic-grayflying:

Wróć do „lekarze”