Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Awatar użytkownika
pfk44
zarejestrowany użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: czw lis 26, 2015 10:29 pm
płeć: mężczyzna

Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: pfk44 »

Witajcie, poszukuje dobrego psychiatrę z Białegostoku, który nie boi się dobrać odpowiedniego leku po którym nie ma zbyt wielu lub wcale skutków ubocznych no i żeby był raczej człowiekiem, z powołaniem... znacie kogoś takiego?

dzięki, pozdr

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 243
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: AniaNieIstnieje »

zapraszam na priv
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1274
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: piotrs »

każdy lek ma skutki uboczne nawet witamina c czy magnes tylko brac odpowiednia dawke możliwe najniszza a co dopiero psychotropy polecam amisan solian

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 243
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: AniaNieIstnieje »

Nie podzielam Twojego poglądu. Przez ponad 11 lat brałam grzecznie wszystkie zalecone tabletki. Przerobiłam WSZYSTKIE dostępne w tym czasie neuroleptyki. Było też sporo antydepresantów i benzodiazepin. Doszłam do etapu że ważyłam prawie 150 kg.Ogólnie nie było lepiej tylko gorzej i gorzej.


Jeżeli ktoś z osób z forum jest w istocie zainteresowany odpowiedzią na postawione w temacie pytanie zapraszam na priv.
Ostatnio zmieniony czw cze 29, 2017 8:44 am przez AniaNieIstnieje, łącznie zmieniany 1 raz.
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

Podobnie i ja brałem grzecznie leki z myślą że wyjdę na prostą a co się okazało że żaden z nich nie był trafiony, byłem leczony na pozytywy i takie leki dostawałem jak fenactil, pernazyna, rispolept depo a następnie proponowana mi była olzapina. Żaden z lekarzy nie wpadł na pomysł żeby zastosować lek od objawów negatywnych bo niby u mnie same pozytywy. W końcu lecząc się w Wielkiej Brytanii lekarz zaproponował amisulpride i co? Okazało się że zlikwidował pozytywy i negatywy które niewątpliwie też miałem. Lek ten niby nie jest na pozytywy a u mnie jednak zadziałał, coś musiało być na rzeczy że ten lek u mnie poskutkował, myślę że nie można generalizować leków bo nigdy nie wiadomo co i jakie receptory w mózgu powinny być leczone. Jestem jednym z przykładów że nie wszystko jest tak jak czasami napisane w mądrych książkach bo są wyjątki od przyjętych reguł.

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 243
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: AniaNieIstnieje »

Zgadzam się w 100%. W Polsce wystarczy trafić do szpitala psychiatrycznego, gdzie po ukończeniu "kuracji" jeden debil nazywający się np. prof. dr hab. n. med. XXXXX YYYYY postawi pieczątkę a wszyscy inni idioci będą nas traktować jak ten wyżej. Nikt nie ośmieli się postąpić inaczej. To się nazywa "BIAŁA MAFIA"! Jeżeli, z kolei będziemy skarżyć się na skutki uboczne "leków" dowiemy się że są to jedynie objawy choroby, a lek przecież zawsze można zmienić. :clap:
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

Masz rację, ja się z Tobą też zgadzam. W Polsce jak już postawią diagnozę to dają leki nie patrząc na skutki, bo jakiś debil zatwierdził. Człowiek przecież jest omylny i takiemu profesorowi się zdarzy popełnić błąd. Ja straciłem 10 lat leczenia z powodu jakiegoś debila a reszta durni tylko ten błąd powielała. Całe szczęście że na zachodzie trochę mają szersze spojrzenie na problem bo inaczej dalej byłbym w czarnej dupie.

Awatar użytkownika
AniaNieIstnieje
zaufany użytkownik
Posty: 243
Rejestracja: wt cze 12, 2007 4:59 pm

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: AniaNieIstnieje »

Ja na zachodzie bywałam wyłącznie w wyjazdach wakacyjnych.
Myślę, że w PL też się da, tylko trzeba się leczyć trochę na własną rękę. Zasada ograniczonego zaufania sprawdza się nie tylko w ruchu drogowym czy jak kto woli ratownictwie medycznym. Myśle, że po mimo iż Polska ma ciekawą historie i niezwykłą kulturę... to współcześnie jesteśmy 100 lat za murzynami.
kliknij i pomóż
https://www.poomoc.pl

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

Oj jesteśmy, jesteśmy. W Anglii w moim szpitalu w mieście lekarz zdecydował się na zmianę leku i była to bardzo trafna decyzja. Zaproponował mi olanzapinę ale ten lek w Polsce się nie sprawdził więc odmówiłem, drugi lek to był strzał w dziesiątkę przez lekarza. Amisulpride, biorę już ponad trzy lata i cały czas remisja, do tego zauważyłem ewidentną poprawę zdrowia psychicznego i intelektualnego. Krótko mówiąc w Polsce zjebali prawie 10 lat. Lek sprawdza się do tej pory i mam nadzieję że będę mógł go przyjmować długo.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9700
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: hvp2 »

Ja też się o wiele lepiej czuję na solianie niż na fenotiazynach. Niestety solian podwyższył mi prolaktynę i - ponownie niestety - ta podwyższona prolaktyna może mi stymulować rozwój guzka w mózgu. :(

Na pewno biorąc amisulpryd warto kontrolować sobie prolaktynę, a w przypadku jej podwyższenia wdrożyć leczenie endokrynologiczne :!:

Na solianie żyje mi się łatwiej, przyjemniej, aktywniej.
Bardzo żal mi tych lat (>20), kiedy tylko wegetowałem na fenotiazynach, trwałem a nie żyłem.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

20 lat to naprawdę długo, ja miałem około 10 i żal mi tych straconych lat, bo straciłem dużo na zdrowiu.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1274
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: piotrs »

tak to sa pseudo psychiatrzy bylem w dwoch szpitalach w swieciu i bydgoszczy i oni lecza dawkami 1200mg solianu na dobe to jest konska wykrecajaca a nigdy sie nie daje maksymalnej i oni sie mnienia doktorami a wystarczy 400mg solianu lub amisanu co min zapewniaja producencii a o dawce podtrzymujacej wogole nie slyszalem sam sie z netu i forum dowiedzialem to konowaly zniszczyli po czesci niedouki mi zycie bo na tych duzych dawkach ludzie odrzucaja i robia glupie rzeczy a na mniejszych dwkach da sie wytrzymac ze po paru miesiacach jest 1 tabletka a po np 2 latach pol

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

Bo niektórzy lekarze myślą że czym więcej leków to tym lepiej. Miałem taka jedną panią doktor.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: tomsoul »

Ja też starałem się brać grzecznie leki ale dosyć. Poprzednia pani doktor przylutowała mi 1000 mg sulpirydu. Dziękuje bardzo. Albo 800 solianu rok temu albo 1200 mg solianu w 2002 roku kiedy dopiero wchodził ten lek a oni się na mnie jego uczyli. A prosiłem wtedy ordynator żeby może troche mniej bo miałem totalną akatyzje. Nic. Mówić jak do ściany. Bo oni się kużwa uczyli...

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4405
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Lekarz z Białegostoku, polecacie kogoś?

Post autor: wowo21975 »

W Anglii zaczynałem od dawek podtrzymujących, ale okazało się za mało i w taki sposób doszedłem do właściwej dawki 600 mg na dobę.

Wróć do „lekarze”