Z czego sie bierze moje pisanie

Moderator: Moderatorzy zwykli

farnkensztajn
zbanowany
zbanowany
Posty: 855
Rejestracja: sob cze 29, 2013 9:02 am
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: farnkensztajn » ndz cze 23, 2013 8:34 pm

ładnam EMO pisaneczka.
Hardcore Will Never Die
Obrazek

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz lip 07, 2013 10:37 pm

Glosy ozyly na nowo.. Smierc rozgoscila sie w mym umysle. Wciaz o sobie przypomina i twierdzi ze jest moja nierozlaczna czescia. Bol i strach zatrzymuja moje serce... Smierc mowi "nigdy cie nie opuszcze" a ja wciaz uciekam... Tak ciezko... Smierc mowi - "nie ciesz sie chwila " a ja tylko przytakuje. Zamykam oczy i czuje ja pod powiekami. Ona pokazuje mi tym czym jest - pustke - taka bezgraniczna ze az boli. Staram sie o tym zapomniec, ale gdy na mych ustach zawita usmiech - ona zalewa go krwiozercza zazdroscia. Boli.. moje serce i moj umysl... Cierpie - za te wszystkie winy, za te wszystkie cierpienia... Jestem winowajca i moja dusza nie dozna ukojenia...
Moze w innym zyciu bedzie lepiej.. Ale w to nie wierze bo Smierc pokazala mi ze nigdy innego zycia nie bedzie... Jestem tu i teraz a potem tylko.. pustka. Boje sie.. Kazdej chwili zastanawiam sie - czy to teraz, czy to moj czas teraz??? Smierc sie smieje, igra moim cierpieniem... Wypija ostatnie krople zrodla mojego szczescia... Wysycha.. wysycha zrodlo mojej nadziei. Jak zyc, gdy zycie jest nieustanna agonia? Biore leki, grzecznie przyjmuje tabletke rano i wieczorem.. A Smierc tylko szyderczo mnie wysmiewa - "to ci nie pomoze uciec ode mnie"... Uciekam w zlo, a ona sie cieszy... Uciekam w dobro a ona tylko kiwa glowa.. Uciekam w pustke - a ona roztwiera ramiona...
Moja glowa ciezka jak skala... Moje serce wyschniete z nadziei... Oczy sa tylko odbiciem pustki. Kiedys widzialam w nich raj.. teraz pustke piekiel... Jak opuscic smierc... Czemu przyszla tak wczesnie, tak bardzo za wczesnie...
Czy rozgoscila sie w moim zyciu wtedy gdy o nia blagalam... Czy zapuscila korzenie coraz glebiej z kazda polknieta trucizna? Czy wlasnie wtedy zawladnela mym zyciem... Tak, ja chcialam jej wtedy.. teraz szukam od niej ucieczki... Ona mowi "za pozna moja duszo"... Za pozno moja duszo na zbawienie. Pogodz sie z tym.. Pogodz sie z wiecznym strachem... Przyjmij bol z pokora i czekaj...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » sob sie 17, 2013 10:35 pm

Smierc, znow sie pojawila.. Jak nieproszony gosc - przyszla z nienacka... Szczerzy do mnie swe zeby, wlewa trucizne w me serce! Gdy mnie naiwedza - czuje pustke przemieszana z przerazeniem.. Patrze w niebo - i wolam i krzycze i placze - gdzie jestes!!!??? Czy jestes tam? Gdzie mam Cie szukac?! Czy czlowiek obdarzony jest dusza tylko wtedy gdy w Ciebie wierzy? Czy ja nie mam duszy? Gdzie szukac Boga ktory da ukojenie? Gdy Smierc sie pojawia - wtedy nic nie ma sensu... To tak jakby moje zycie zostalo wymazane z tej planety... Z planety wlasnego istnienia... Nie bedzie mnie, moich uczuc i mysli... Jutro, za rok za 10 lat - nie bedzie mnie i nic po mnie nie pozostanie! Obroce sie w proch - a poniewaz nie mam duszy - nie bedzie po mnie zadnego sladu... Nie umiem wierzyc.. Czy jest gdzies szkola wiary? Boje sie, ale niegdzie nie widze ucieczki.. To tak jakby z kazda sekunda bylo mnie coraz mniej... Nikne - powoli ale skutecznie... Moje zycie coraz bardziej niewyrazne... Patrze w niebo - gdzie jestes???
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz paź 27, 2013 8:26 pm

I tak uplynelo kila dobrych miesiecy, miesiecy przepelnionych sila i nadzieja, bez leku ze jutro bedzie przeslonione ciemnoscia... Zylam beztrosko, z usmiechem na twarzy witalam poranki, z czystym sumieniem zegnalam wieczory...
A jednak moje demony o mnie nie zapomnialy... Wciaz mam w sobie sily na walke z nimi.. Tylko ze teraz pojawil sie strach ze znow zostane pokonana, ze znow zebrac bede o promyk nadziei, ze plakac bede lzami cierpienia i ze nikt nie uslyszy szeptu mej umierajacej duszy...
Ale jeszcze brne przed siebie, juz w polmroku ale jeszcze na tyle jasno by szukac ucieczki.... Ale jeszcze nie czuje bolu, tylko lek przed nim...
Czego ode mnie chca? Na co im moja dusza? Czego jest ona warta? Dlaczego ja..???
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » wt lis 05, 2013 10:42 pm

Cisza moze byc zbawienna, moze pozwolic zlym uczuciam po prostu zgasnac... Cisza moze byc katorga - mysli jak jadowite zmije wija sie w umysle - dlaczego, jak, kto, kiedy... Kiedy to wszystko sie skonczy?
Cisza moze byc ucieczka lub udreka dla wszystkiego - dla Ciebie, dla milosci, dla pracy, dla zycia, dla choroby...
Trzeba nauczyc sie koegzystowac z cisza - z cisza wlasnych uczuc, z cisza uczuc innych. Cisza umyslu moze pozwolic na refleksje, na znalezienia punktu odniesienia.. Moze tez byc pulapka i zamiast walczyc sprawia ze sie poddaje..
Cisza jest jak dwolicowy przyjaciel - kiedy jest obecna wydaje sie tak piekna, tak pomocna, ze nie chce sie z niej wyjsc... A za moimi plecami oddala mnie od tego co najwazniejsze - od wlasnego zycia w szczesciu...
Dlatego krzycze - ale w ciszy nawet krzyk jest utopiony - i Ty tego nie slyszysz...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » czw lis 21, 2013 10:57 pm

Patrze w niebo pelne gwiazd... I pytam sie samej siebie gdzie On jest? Czy jest tam miejsce dla Niego i czy zaprosi mnie do siebie gdy nadejdzie moj czas... Czy dusza to tylko wymysl wystraszonego umyslu, proba pocieszenia, proba oszukania siebie ze konca nie ma? Czym jest dusza? Zludzeniem, pragnieniem... Wiem czym jest umysl - ale i on wpada w pulapke ludzenia samego siebie...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 10998
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Tup » sob lis 23, 2013 8:46 am

Mi lekarka powiedziała bym pisał gdy czuje się zle ,kiedy zycie przytłacza.Moje zycie nie sklada sie z samego bolu choc tego nie brakuje.Pisanie w pewnym sensie daje ulge.A propos kreatywnosci kiedys mialem stycznosc z grafika komputerowa i mialem widoczne braki w tworzeniu,to pozniej sie wzialem za dziedzine chyba trudniejsza i w niej wiekszy sukces osiagnalem.Mysle,ze trzeba odnalezc dziedzine ,ktora bedzie kluczem do naszej kreatywnosci.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » sob lis 23, 2013 9:19 pm

Tak Tup, pisanie przynosi ulge.. Mala ale zawsze to lepsze niz nic... Pisze kiedy mi ciazko i kiedy smutek jest ogromny... Nie umiem pisac kiedy czuje sie lepiej... Ciekawe czemu?
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 10998
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Tup » sob lis 23, 2013 10:11 pm

U Ciebie wena płynie z bólu,bo jest czescia twojego wnetrza.Jest lekarstwem na Twoja zroznioną dusze.Oceanem w środku wulkanu.Radośc jest bardziej jak pustynia ze skrawkiem wody z którą nie przeżyjemy.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz lis 24, 2013 7:18 pm

Tak Tup... Moj bol jest moim przeklenstwem... A jednak w nim rodza sie moje najlepsze pomysly - bo wtedy czuje ze mam tak malo czasu ba zrealizowanie czego kolwiek... Gdy bol przycicha - wtedy zycie codzienne bierze gora - praca, nauka... Czasem sie zastanawiam czy jestem ta sama osoba w bolu lub z nim usnionym?
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz lis 24, 2013 7:24 pm

Niedzielny wieczor... Jutro praca, nawal pracy ktoremu czasem ciezko sprostac... Stres i nerwy.. Serce szybciej bije, glowa boli od analizowanych sytuacji... Mam dobra prace, ale czasami czuje ze do niczego sie nie nadaje... Kazdego dnia musze sobie udawadniac ze jednak cos potrafie... A moze nie? Moze wszystko jest klamstwem.. Moze powinnam byc...? No wlasnie, kim?
Ciezko pogodzic prace z choroba. Ta poranna walka o zerwnie sie z lozka o 6 rano... Walka o miejsce w pociagu... Walka z deszczem i niepogoda... Walka z niepogoda ducha.. Walka z myslami o smierci... Walka z wykonaniem pracy na czas... Walka o chwile ciszy... A jednak jakos daje rade. Czasem jest trudno, tak strasznie trudno - ale staram sie nie poddawac.. Czasem jest fantastycznie - ta radosc z dobrze wykonanej pracy - ale to zdarza sie rzadko... W wiekszosci wszystko przyciemnieone jest ogromnym zmeczeniem...
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz lis 24, 2013 8:33 pm

W nocy budze sie do zycia - niestety w nocy moje zycie szykuje sie do spania... W nocy chce cieszyc sie zyciem -niestety codzienne obowiazku wleka mnie do lozka... Jak pogodzic co cie chce z tym co sie musi?
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz gru 08, 2013 10:56 pm

Kolejny tydzien stoi u progu narodzin.. Dzis zegnam sie z zeszlym. Analizuje co przeszlo, czekam na to co przyjdzie... Ile we mnie sily na sprostanie kolejnym dniom?
Czasem tesknie za beztroskim zyciem! Ale, zaraz... Ja czegos takiego nie doswidczylkam! Wiec jak mozna tesknic za czyms czego nigdy nie bylo? Mozna soebie wyobrazac i snuc domysly... Ale jak testknic skoro sie tego nie doswiadczylo... Dziecinstwo bylo ciezkie i bolesne... Utracenie niewinnosci w wieku 6 lat przewazylo jak moje zycie dalej sie potoczylo... Bol i to nieustanne poczucie winy sprawilo ze nigdy nie uwierze ze jestem dobrym czlowiekiem, wartym tego co najlepsze na tym swiecie... Wiec zyje z tym ogromnym poczuciem winy... Juto nowy tydzien-czy moge cos zmienic, czy moge cieszyc sie kolejnym dniem - zamiast zmagac i uginac pod ciezarem swiadomosci? Zyje a jednak czasem mam wrazenie ze nie mam kontroli nad wlasna egzystencji.. Ale wiem ze to zycie to jedyne jakie mam - wic staram sie nawet jesli moje proby skazane sa na porazke!
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » ndz gru 08, 2013 11:01 pm

Czasem tak bardzo tesknie za Bogem - za Jego dobrocia i wsparciem... Czasem tak strasznie tego potrzebuje - On jednak milczy... Juz przywyklam do ciszy w moim sercu, do duszy spragnionej nesmiertelnosci, do oczu wypatrujacych cudow... Bog jest moja cisza..
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
Kid17
zaufany użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: ndz mar 25, 2012 2:14 pm
Lokalizacja: Kraków
Gender: None specified

Re: Z czego sie bierze moje pisanie

Post autor: Kid17 » pn gru 09, 2013 11:19 pm

Mam tatuaz z ktorego jestem bardzo dumna. Jest zrosniety z moja dusza - a moze to on wlasnie jest moja dusza! Podziwiam go - do tej decyzji dojrzewalam dlugo ale za nic bym tego nie zmienila. Tatuaz jest czescia mojego zycia.. Jest spelnionym marzeniem! A przez to ze one tak rzadko sie spelniaja - jest on czyms szczegolnym. Znakiem ze jednak moge dobrnac celu! Dodaje sil na gonitwe za nastepnymi marzeniami!
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Wróć do „Kid17”