wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy sole

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
BlindMasta
bywalec
Posts: 73
Joined: Sat Jul 31, 2010 12:56 pm
Status: fotoreporter bolec.info, bobrzanie.pl
płeć: mężczyzna

wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy sole

Postby BlindMasta » Sat Aug 27, 2011 5:33 pm

... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy sole)

Ale nuda, nic mi się nie chce, na nic tez nie mam ochoty, czas ucieka w jakby zwolnionym tempie. Najlepiej żeby ten dzien jak najszybciej się skonczyl. Siedze w fotelu a rece bezwladnie opadaja mi na kolana. Upal daje się we znaki, nie mam sily aby podniesc szklanke z napojem. Odpadam, poce się. Nie mogę oddychac... Ile było takicg dni. Dni bezczelnie zmarnowanych, jedno jest pewne - ten jest kolejnym.. przed oczami hpnotycznie miga mi kursor, gotowy by wlac kolejne tresci, ale jakos nie mam pomyslu na kolejny wpis do wspomnien. Jeśli poprzednie wpisy wlewały się bez trudu, ten będzie szarpanymi skrawkami moich przemyslen. Nie mam pomyslu na pisanie, może po prostu się wypalilem. Może o to co napisalem jest wszystkim na co mnie stac. Procz tresci o dragach i chorbie nie jestem wstanie nic skreslic. Jakos nie wierze w wene, mysle ze czlowiek chcacy pisac jest wstanie podejsc do klawiatury i wyrzucis się z siebie kolejne tresci, takie pisarski freestyle. Do tej pory nie miałem z tym klopotu, ale dzisiaj nie mogę myslec. Miałem gotowe tematy, które chcialem poruszyc, ale nie jestem wstani ich dzisiaj rozwinac. Cos zaprzata mój umysl. Czuje się jak wiezien wlasnego umyslu. Niewolnik wlasnej podswiadomosci.a ja sam nie wiem co zrobic, miałem nie pisac już o chorobie i narkotykach (przynajmniej na jakis czas), ale jedynie co przychodi mi do glowy to wczorajszy dzien. Miałem o tym nie wpominac, wiec nie opisze tego ze wczoraj byłem swiadkiem przekretu na osiem gram prochu. Mistrzowski walek, którego ja nie opisze. Nie bedzie tez o tym ze bylem wśród wiekszej grupy ludzi i nie miałem zadnych objawow. Choroby. Po prostu nie chce w dzisiejszych wspomnieniach tych tematow. Dzisiaj nie ma narkotykow i schizofrenii, to ostatni raz kiedy uzylem tych slow. Nie pisze o tym... postanowione...
Odkad pisze na biezace publikuje moje wspomnienia. Wyplynalem na szerokie wody i dostarczylem je na forum literackie. Ku mojemu zaskoczeniu zostaly przeczytane i poddane konstruktywnej krytyce. To dziwne, ale w tym kraju jeszcze ktos czyta. Dowiedzialem się ze robie mase bledow interpunkcyjnych, nie wstawiam przecinkow i ze moje pisanie mogla by mieć lepsza forme (naprawde nie wiem o co chodzi). Ale ogolnie jest do zniesienia, jeden z moich tekstow dostal taka odpowiedz: „pomimo szwankującej interpunkcji tekst wydaje się przemyslany i dojrzaly. Czyta się z zaciekawienie „ Czy nie mile?...
Boze po glowie chodzi mi dalej ten wczorajszy walek ale pssss, nie wspominami o tym, przynajmniej nie w tym tekscie. Wczoraj marzylem, pierwszy raz od kilku lat puscilem wodze wyobraźni. Dotyczylo to tych tekstow, chce aby one były czytane. Nie wiem skad wyplywa taka potrzeba, ale chce ja zapokoic. Mimo przepasci dzielacejm mnie od innych uzytkownikow portalu literackiego, będę zamieszczal swoje teksty. Marze aby być czytany. Tak drogi Freudzie podswiadomie chce się wykrzyczec, chce być uslyszany. Po co? Sam nie wiem, ale zaspokoje swoja potrzebe. Dam tez cos od siebie, zaczne czytac innych. Postanowione...
Nie napisze ze wczoraj mój dobry znajomy kupil osiem gram soli, albo czegos solo-podobnego. Nie w tym tekscie, dzisiaj nie ma narkotykow, tylko nuda i pisarski freestyle.
Wspominalem już o tym? Każdy mój tekst sklada się z minimum piecdziesieciu wersow, ale dzisiaj jestem w polowie i nie zanosi się na to, abym to skonczyl. Nie mam o czym pisac, gdybym tak poruszyl... ale nie dzisiaj, dzisiaj mialo nie być wpisu o dragach. To o czym mam napisac? Nie było by ciekawie gdybym tak opisal jak wczoraj pozygalem się po kresce? No nie, nie dzisiaj. Dzisiaj tylko nuda i pisarski freestyle. Wlasnie znalazlem sobie tytul do dzisiejszych wspomnien, „tekst o niczym”. Pewnie będzie się go czytalo z zaciekawieniem.
psychofototata

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy

Postby Jeżyk » Sat Aug 27, 2011 6:29 pm

Jestem pod wrażeniem, że udało Ci się napisać o nudzie tyle linijek. Ja potrafię opisać nudę tylko jednym zdaniem, a raczej nie jest to opis tylko stwierdzenie faktu: NUDZĘ SIĘ. Niestety.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

adrinna
zaufany użytkownik
Posts: 37
Joined: Mon Oct 25, 2010 9:36 pm

Re: wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy

Postby adrinna » Sat Aug 27, 2011 7:38 pm

"Moje dni upływają monotonnie i bez sensu. Nie robie prawie nic poza drobnymi pracami domowymi. Nie chce mi się nic robić. Boję się wszystkiego, i ogarnia mnie wielkie znużenie. Dzień wlecze się bez końca. Godziny uplywają jednostajnym przerażliwym bo spowolnionym tempem. Najlepiej spać. Wtedy czuje się dobrze w łóżku już mnie nic nie dotyczy. Dlatego spię tak długo po 16 godzin na dobę. Pomagają mi w tym leki szczególnie relanium. Wczoraj chciałam popełnić samobójstwo. Pojechałam do lasu po muchomora. Ale w lesie nie znalazłam ani jednego grzyba. Może i dobrze może jest dla mnie jeszcze jakaś szansa. Gdyby tylko nie ta wstretna jednostajność. Każdy kolejny dzień jest taki sam" - oto fragment moich wspomnień których nigdy nie zapisywałam czego czasem trochę żałuje, ale gdy człowiek czuje sie tak jak ja się wtedy czułam, nie ma nawet mysli o pisaniu nic mu się nie chce i najchętniej by spał. Tak, znamy to dobrze my wszyscy schizofrenicy, którzy piszą na tym forum. Ten stan gdzie kończy się psychoza a zaczyna sie życie po psychozie, w której wszystko było jakby bardziej intensywne (zależy oczywiscie od rodzaju psychozy). Opisałam po krótce na czym polegała moja psychoza w dziale głosy i nie będę tego powtarzać bo po prostu się wstydze. Ktoś mi powiedział, że gdybym mu coś takiego powiedziała to pomyślałby że sobie jaja robię lub że jestem naćpana :) . Co do powyższego tekstu to uważam go za naprawde dobry. Jest ciekawa treść i dobrze oddany nastrój. Miało być trochę o mnie więc było. Co do ciebie to nie powinieneś zaprzestawać pisania, powinieneś uczyć się na błedach i wyrażać siebie gdy masz taką potrzebę. Trzymam kciuki.

BlindMasta
bywalec
Posts: 73
Joined: Sat Jul 31, 2010 12:56 pm
Status: fotoreporter bolec.info, bobrzanie.pl
płeć: mężczyzna

Re: wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy

Postby BlindMasta » Sat Aug 27, 2011 7:43 pm

dzieki adrinna, fajnie to ujelas.... glupi ten pomysl z muchomorem, szkoda ze nie piszesz jestem twoim fanem:)

pozdro
psychofototata

adrinna
zaufany użytkownik
Posts: 37
Joined: Mon Oct 25, 2010 9:36 pm

Re: wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy

Postby adrinna » Sat Aug 27, 2011 7:45 pm

dzięki :)

User avatar
ocean
zaufany użytkownik
Posts: 1386
Joined: Mon Dec 08, 2008 1:13 am

Re: wspomnienia ... o nudzie, tekst o niczym (prawda w oczy

Postby ocean » Sun Aug 28, 2011 11:47 am

kawiore, czytam Twoje teksty, postanowilem wrzucic swojego komenta. Podoba mi sie jak piszesz i niewatpliwie masz do tego dryg. Pisze to z pozycji takiej, ze w zadnym wypadku nie jestem jakims specjalista. Moja sugestia jest taka, ze powinienes pisac czesto i gesto, moze wyjdzie kiedys z tego jakas ksiazka wspomnieniowa. Zwracaj uwage na forme i balansuj ja z trescia. Swietnie piszesz o niczym, ale wkrotce przyjdzie czas ze bedziesz potrzebowal pomslow zeby pisac o czyms. Piszac czesto, taki nawyk sprawi, ze bedziesz mial wiecej 'kleju', ze Towje mysli beda sie bardziej kleily do siebie, przenikaly, scalaly. Takze krytyczne czytanie innych tekstow dobrze rozwija warsztat.
Na koniec: masz jak to sie mowi 'boza isrke' czy tez 'lekie pioro', daj sie temu poniesc...


Return to “BlindMasta”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests