Autobiografia

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Wed Sep 10, 2008 4:57 pm

Kurcze, czytam moje przeżycia słowem drukowanym i wydaje mi się to zbyt osobiste by to opublikować. Teraz z perspektywy czasu widzę że wszystko co się wtedy działo ze mną, co przeżywałam , moje czyny były kierowane przez urojenia i omamy, czy ktoś będzie chciał to czytać?? a już opublikować to wątpię :-(
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Wed Sep 10, 2008 5:05 pm

Zadzwoniłam do wydawnictwa, które wydało Piękny Umysł, ale to proste. Wystarczy wysłać tekst i czekać na odpowiedź, albo to zaakceptują albo nie. Ale po co wydawać książki o tym co dzieje się w umyśle człowieka chorego na schizofrenię skoro jest to forum i można tu poczytać o tym??
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Sep 12, 2008 9:08 am

Próbuję napisać wstęp do mojego pamiętnika i ciężko mi to idzie- pół stronki wypociłam. Po prostu nie chce mi się wracać do tego co było w okresie psychozy. Teraz i wtedy to zupełnie inne dla mnie rzeczywistości. Wtedy byłam osobą wierzącą w Boga, codziennie chodziłam do Kościoła, byłam zaangażowana w Odnowie w Duchu Świętym. Wtedy jak słyszałam Boga moja dusza się radowała a teraz?- myślę: O! choroba mi wraca. Trzeba zwiększyć dawkę leków. Wtedy chciałam być oblubienicą Jezusa Chrystusa, a teraz marzę by zasypiać i budzić się w objęciach mężczyzny.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Sep 12, 2008 9:12 am

Psychomachia to utwór średniowieczny przedstawiający konflikt duszy z ciałem, walkę między Bogiem a Szatanem o duszę człowieka. Czy walka ta doprowadziła mnie do choroby psychicznej?. Publikując mój pamiętnik pragnę ukazać proces jaki zachodzi w umyśle osoby, która zachorowała na schizofrenię paranoidalną. Przedstawię Wam przeżycia wewnętrzne jakie przechodzi osoba wierząca w Jezusa Chrystusa która tak mocno uwierzyła w istnienie świata duchowego, aniołów i diabła że psychiatrzy stwierdzili u niej schizofrenię. Lata trwało to zanim pogodziłam się z tym że to nie diabeł do mnie przemawia ani aniołowie ani Bóg, że nie jestem mistykiem a schizofrenikiem. Jaka jest różnica między mistyką a schizofrenią? Jak odróżnić schizofreniczny głos Boga od tego mistycznego? Byłam przekonana że moją ręką która chwytała długopis i pisała, pisała, pisała kieruje Bóg, że jestem długopisem Boga. A tu się okazało że to jedynie choroba, zaburzona chemia w mózgu. Przeraźliwy głos Szatana okazał się jedynie głosem chorego mózgu. To akurat mnie ucieszyło. Ale również głos Boga i świętych stał się jedynie objawem choroby. I jedna zwykła tabletka spowodowała, że Bóg przestał istnieć. Uświadomienie sobie choroby jest czymś brutalnym, niknie bogaty świat przeżyć wewnętrznych a pozostaje tylko pustka i piętno wariata.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Sep 12, 2008 9:53 am

Nie, nie opublikuję mojego pamiętnika. Mój profesor ze studiów by powiedział że to ekshibicjonizm werbalny. To forum zupełnie wystarczy. Muszę teraz zacząć pracować i to jest mój cel. Praca i usamodzielnienie się, wyrwanie się z domu, od matki, by nie być jej ciężarem.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Sep 12, 2008 1:16 pm

W momencie kiedy zbliżałam się do jakiegoś mężczyzny- to znaczy gdy zauważałam z jego strony zainteresowanie wobec mnie- wtedy dopiero pojawiała się w moim sercu i duszy natrętna myśl że nie powinnam się do niego zbliżać ponieważ jestem powołana przez Boga do życia zakonnego czyli do wyłącznego umiłowania Chrystusa.
I podświadomie tak się zachowywałam, że zrażałam każdego faceta do siebie.

Po wylaniu czyli tzw. chrzcie w Duchu Świętym- modlitwie o uaktywnienie darów Ducha Świętego gdy zaczynałam znowu marzyć o małżeństwie, myśleć o Andrzeju z moich ust wychodziło bez udziału mojej woli jedno słowo- Imię: JEZUS. I tak prawie co wieczór ciemno w pokoju Ewelina i Anka prawdopodobnie już śpią ja przekręcam się z boku na bok i mówię na głos: Jezus Jezus Jezus Jezus kocham Cię!!!

I…
3 lipca wstępuję do Sióstr Św. ...

Dzisiaj jest 27 czerwca czyli jeszcze sześć dni…
To dziwne jedno podjęcie decyzji nie wystarcza. Cały czas muszę tą decyzję odnawiać.

Pojawia się chmara wątpliwości i strach przed własną nędzą, lenistwem, nieśmiałością, ograniczonością.

Trudno jest mi modlić się, na eucharystii skupić się. Dzisiaj tak „mi się nie chciało” iść na mszę. Zwalczyłam misia i poszłam z „poczucia obowiązku”.
A Jezus przez usta kapłana celebrującego powiedział prosto do mnie: Nie bój się, zgódź się na wolę Bożą!
Ks. Marek: Człowiek boi się woli Bożej
Np. boi się pójść do zakonu
Pan przychodzi ze swoją wolą- różnie ona się objawia. Maryi ukazał się anioł. Mogła sobie przecież powiedzieć, że to nie anioł, że jej się tylko tak wydaje.

Po owocach poznaje się, czy to jest wola Boża
Maryja zadała tylko j e d n o pytanie

Przyjęłaś wolę Bożą więc bądź gotowa
Nie bój się, odrzuć strach
Strach jest od Szatana
Szatan będzie ci mówił, że nie wytrzymasz





3 lipca 2001 - Święto Tomasza Apostoła- Kraków- przyjazd

Jestem w klasztorku. Kilka minut po 20-tej przekroczyłam jego progi. Kiedy to się stało zniknął cały strach, który towarzyszył mi przez ostatnie dni, w pociągu i powiększał się kiedy zbliżałam się do Krakowa. Przez głowę przemknęła mi myśl, że wracam się do Szczecina pierwszym pociągiem. Nikt przecież mnie nie zmusza żeby zostać zakonnicą. Nikt mnie nie zmusza, ale czuję przecież coś na rodzaj przymusu wewnętrznego- czuję bowiem że tego chce Bóg, chociaż ja boję się tej drogi, boję się mojej słabości. Przez ostatnie dni ciągle walczyłam by nie zadzwonić do Andrzeja i powiedzieć mu że go kocham. Tak bardzo chciałam mu to powiedzieć, choć wiedziałam, że te słowa nie mogą być prawdą, gdyż on jest dla mnie właściwie obcym facetem.

Po przekroczeniu progu klasztoru poczułam się jak w domu, jakbym zawsze tu była.
Trafiłam na remont. Z tego powodu będę nocować na R.., ale tak to będę na S.., razem z s. A...
Jest tak normalnie że aż jestem w szoku, aż ta normalność zdaje mi się nienormalna.
Jestem wolna
Śpię w pokoju obok kaplicy. Śpię w pokoju w którym ma być w przyszłości kaplica.

Po rozmowie z s. B.., gdy ustaliłyśmy mój termin wstąpienia w Święto Tomasza Niedowiarka, poszłam do Kościoła Akademickiego na chwilę modlitwy i pytam się Jezusa: Czy Ty tego chcesz? Otworzyłam Pismo Święte i mój wzrok padł na fragment o Tomaszu Niedowiarku. W ten sposób uzyskałam potwierdzenie mojej i s. B.. decyzji. Choć później i tak wielokrotnie poddałam to w wątpliwości. Prawdziwy Niedowiarek ze mnie!

4 lipca 2001 środa 1 dzień

Przede mną druga noc w klasztorze. Rano obudziłam się z jakąś taką wewnętrzną pustką w sercu. Gdzie ja jestem?! Aha, u … I nie było radości. Dlaczego?
S. B..ostrzegała mnie, że gdy wstąpię w lipcu będę miała poczucie, że nikt na mnie nie zwraca uwagi, bo już teraz czas przeprowadzek. Pomyślałam sobie, że przecież nie po to wstępuje by na mnie wszyscy skupiali uwagę.

Okazuje się jednak, że po prostu nie mam co robić. W domu nie miałam co robić- zapełniałam czas przez oglądanie telewizji dłuuugie, czytanie gazet, spanie i jedzenie. Na spowiedzi usłyszałam: zajmij się czymś! Znajdź sobie zajęcie! Pomyślałam wówczas, że jutro wstępuje do zakonu więc nie będę już miała problemu. A jednak…

Miałam nocować tylko na R.., R.. cały dzień c o ś r o b i ć na S.... Rano telefon, żebym została na dzień na R... A tutaj:
jutrznia, śniadanie,…, obieranie ziemniaków,…, modlitwa,…, obiad,…, zbieranie czereśni,…, wyprawa na Wawel, potem eucharystia u Dominikanów (17.00), powrót,…, kolacja, przed kolacją nieszpory, po…słuchanie muzyki, kompleta, mycie i te słowa.

Pytanie: Po co mam tu siedzieć? Niepotrzebnie wcześniej przyjechałam. Mogłam poczekać do września. Wrócić się do domu? Ale w domu nie mam również co robić. Nie mam forsy żeby gdzieś pojechać- na rekolekcje Odnowy czy ignacjańskie. I nie mam pracy. Nie mam pracy bo jej nie szukałam. Nie szukałam pracy bo chciałam wstąpić po obronie. A dlaczego chciałam wstąpić tak szybko?!
B... powiedziałam, że już tak dłużej nie mogę żyć „po świecku”. Powiedziałam jej to po telefonie do Andrzeja, w którym na moją propozycję spotkania odpowiedział odmownie.
Czyżby więc zawód w miłości był motywem mojego wstąpienia?

Pan Bóg mnie zaskoczył. Chciałam uciec przed zabijaniem czasu czyli n u d ą a tu trafiłam prosto w nią. Co przez to Bóg chce mi powiedzieć? Znajdź sobie zajęcie! Znajdź ty sama, nie czekaj aż ktoś ci powie, ale ty sama zobacz co trzeba zrobić.
Co trzeba zrobić nie dla siebie ale dla drugiego człowieka.



5 lipca 2001 czwartek 2 dzień

Rano znowu obudziłam się z jakimś takim przygnębieniem w sercu, ale zaraz w kaplicy mi przeszło.
Na śniadaniu był o. S...- karmelita i było bardzo wesoło. Przyszedł po to by zjeść Pana Jezusa z tabernakulum, ma być przenoszone.
Później przez godzinę próbowałam medytować w ogrodzie
Pieczenie naleśników z O..
Zrywanie czereśni z A... z Wilna
Modlitwa południowa
Dalsze smażenie
Obiad
Wspólne jedzenie czereśni
Ogród, próba czytania- nie mogę się skupić, rozmowa z B...
Wyjście na Eucharystię na S...do kaplicy M..
A tak w ogóle to śpię teraz w celi Michała Giedroycia
Eucharystia!!! S. A...była również. Bardzo ją kocham, ale nie potrafię jej tego okazać i mam wrażenie, że gdy tylko się odezwę to ją za każdym razem rozczarowuję
Powrót B... mówiąca dużo
Nieszpory
Kolacja i dziennik
i telefon od s. B...!!!!
Wspólne jedzenie czereśni
Próba czytania w ogrodzie
Gadanie wspólne
Kompleta
Mycie
i te słowa

Jutro idę coś robić na S...

Normalne życie, normalne dziewczyny, które mieszkają razem, odmawiają razem brewiarz, jedzą razem, każda ma swoje dyżury domowe, i noszą habity
i na razie jak widzę panuje w domu ogólne l e n i s t w o. Nikomu nie chce się nic robić, robi się to co jest konieczne do życia i to minimum.

Dzieci, którym zbyt wcześnie odebrano matkę.

Ale to chyba dlatego że są wakacje.
I chcę zostać.

8 lipca 2001 niedziela 5 dzień

Cały piątek i sobotę siedziałam na S... i latałam ze ścierką. Trochę mnie to wykończyło a nawet bardzo. Na razie tylko ja z Kasią sprzątamy, bo reszta sióstr „odpoczywa”
To dziwne
mogę w każdym momencie się spakować i wracać do domu i przyjechać we wrześniu
kiedy wycieram okna, podłogi wcale nie czuję radości wewnętrznej a jedynie zmęczenie i jakiś smutek- chyba wypływa on ze zmęczenia
a pomimo tego nie chcę wracać
Zdaje mi się że jestem tu już bardzo długo
lubię siostry, które tu są i chcę z nimi tworzyć wspólnotę
Właściwie nie czuję na razie, że jestem w zakonie

Wczoraj rozmawiałam przez telefon z biskupem Ś... Pytał się kto ja jestem. Wlał we mnie pokój choć zaraz zmęczenie wzięło górę. Nie mogłam zasnąć do 3.00 nad ranem
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Sep 12, 2008 1:27 pm

To jest fragment - tak żyłam, takie miałam marzenia
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Fri Aug 07, 2009 9:08 am

Wysłałam mój wydrukowany pamiętnik ( jeden zeszyt) do mojego Profesora ze studiów, mojego promotora, zakonnika, który jest jednocześnie teologiem jak i psychoanalitykiem. Mam nadzieję ze mi coś poradzi w kwestii pulikacji
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9060
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Autobiografia

Postby zbyszek » Sat Aug 08, 2009 5:05 pm

... pojawiała się w moim sercu i duszy natrętna myśl że nie powinnam się do niego zbliżać ponieważ jestem powołana przez Boga ...
To jest chory światopogląd i należy się z niego leczyć. Zakonnik Ci mało pomoże, raczej wciągnie głębiej na manowce światopoglądowe. To najgorsze co mogłaś wybrać. Jeżyku, szukaj kontaktów ze zdrowymi ludźmi, którzy mają zdrowy i przyjemny seks, bez dragów i bez katolickich agresji.

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Mon May 03, 2010 11:52 am

Zakonnik potraktował mnie poważnie. Oto jego odpowiedź:

" Przeczytałem Pani dzieło. Czytałem je z dużym zainteresowaniem, jest wiele cennych myśli a szczególnie urzekła mnie jakaś umiejętna psychoanaliza biegu własnego życia. Nikt sobie tego biegu nie wyznacza. Dopiero po pewnym czasie człowiek zaczyna analizować i zastanawiać się stawiając pytania dlaczego właśnie było tak, a nie inaczej. Człowiek sam, i jego życie pozostanie dla niego samego i dla innych faktem i tajemnicą. Pamiętam świętną Pani pracę magisterską na temat teologii ciała, która nawet otrzymała nagrodę rektorską.
Pani ma zamiar wydrukować swoje pismo. Sądzę, że Pani znajdzie wydawcę i czytelników, bowiem jest ono pisane ciekawym językiem i dotyczy bardzo osobistych doświadczeń, które są na rynku wydawniczym bardzo chwytliwe. Bardzo wielu lubi czytać czyjąś historię, prywatne życie, barwnie opisaną. Pani maszynopis dobitnie wskazuje na ogromne szamotanie się, walkę wewnętrzną. Chciałoby się zatrzymać wszystkie możliwości, a tymczasem podjęcie decyzji powoduje, że wiele możliwości, które były w zasięgu realizacji, stają się niemożliwe do wykonania po podjęciu decyzji (...)"

Zakonnik potraktował mnie poważnie. Problem leży w tym, że ja nie traktuję siebie poważnie :roll:
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9060
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Autobiografia

Postby zbyszek » Mon May 03, 2010 12:22 pm

Jeżyku, w takim razie poproś Twojego profesora, żeby znalazł Ci wydawcę.

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Mon May 03, 2010 4:08 pm

Moje dzieło jeszcze nie ukończone. Zapiski z pamiętnika to byłaby część pierwsza, a "listy do..." - część druga. Mam masę listów do..., które chciałabym przepisać do komputera i potrwa to trochę czasu. Jabym miała laptopa to mogłabym w Niemczech przepisywać w czasie wolnym, ale nie mam, więc potrwa to trochę dłużej.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Mon May 03, 2010 10:13 pm

Fragment listu do...:

"Na rekolekcjach diakoni ewangelizacyjnej spotkałam ludzi, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa. Mówili o tym, jak spotkali Jezusa, o tym kim byli kiedyś i jak Jezus przemienił ich życie. Codziennie wieczorem była modlitwa uwielbienia- totalny odlot. Wszyscy tańczyli i śpiewali na chwałę Pana. Ogromna radość. To oni.
Ogromny smutek- to ja. Moje usta wypowiadały słowa uwielbienia, moje ręce klaskały, moje ciało tańczyło. Ale to była tylko materia, bo moje serce i dusza wyły z rozpaczy. Wydawało mi się, że znajduję się w jakiejś szklanej kuli, która mnie oddziela od innych. Chcę wyjść z niej, walę w ściany, kopię i... nic, szklane ściany nadal są. Wszyscy rozmawiali ze sobą, śmiali się, a ja miałam w sobie tylko jedno pragnienie- nie istnieć. Nie chciało mi się rozmawiać z nikim, poznawać kogolwiek, chodzić, klaskać, śpiewać, mówić. Totalnie nic. Szłam na łąki, kładłam się na trawie i patrzyłam w niebo, trawę. Zazdrościłam tej trawie, zazdrościłam mrówce, że jest mrówką. I ryczałam. Siedział we mnie jakiś demon smutku i rozpaczy"
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Thu Aug 11, 2011 12:45 pm

Fragment "Autobiografii":
Ciągle czułam przy sobie obecność jakiegoś mężczyzny, w autobusie, gdy szłam drogą, podczas Eucharystii, a zwłaszcza wieczorem w łóżku. Właściwie trudno powiedzieć czy to był mężczyzna, bo czasami przybierał kształty zwierzęce, taki pół- człowiek i pół- zwierzą. On ciągle mnie dotykał, był zawsze nagi i chciał ze mną współżyć. Ja często poddawałam się mu, było to ohydne, a potem mój mózg przeszywały słowa: *słowo niedozwolone*, jesteś moja. Zaczęłam myśleć, że jestem chora psychicznie, że swoje ukryte pragnienia antropomorfizuję, że sama sobie wytwarzam w wyobraźni tego mężczyznę. Zaczęłam myśleć o tym, żeby udać się do psychiatry. Lecz jaka byłaby jego rada? Znajdź sobie „partnera seksualnego” to ci przejdzie. A ja takiego rozwiązania nie mogłabym przyjąć, gdyż moje ciało będzie należeć tylko i wyłącznie do mojego męża. Wówczas przypomniałam sobie o medaliku św. Benedykta i o egzorcyzmie na nim umieszczonym. Kiedy ten facet pojawiał się mówiłam: Idź precz Szatanie! Wieczorem kiedy zasypiałam w kółko powtarzałam: Vade retro satana non suade mihi vana!
Mój kierownik duchowy powiedział mi, że zna świadectwa ascetyczne na temat demona zwanego po łacinie „na wierzchu” o postaci mężczyzny, który nęka kobiety lub może też przybrać postać kobiety i wówczas nęka mężczyzn („pod spodem”). Powiedział mi, żebym przy łóżku postawiła sobie naczynie z wodą święconą (tak też zrobiłam) i gdy demon przychodzi należy zrobić znak krzyża zamoczywszy wcześniej rękę w wodzie święconej.
Od tego czasu dał mi spokój. Czasami jeszcze czuję jego obecność i głos: „*słowo niedozwolone*, chcesz się ze mną pieprzyć? Czekam na Ciebie!”. Ale już się go nie boję, wiem, że CHRYSTUS jest silniejszy od szatana. Chrystus daje zwycięstwo!!! Pokonuje strach!
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

User avatar
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posts: 2005
Joined: Mon Nov 06, 2006 2:32 pm

Re: Autobiografia

Postby Jeżyk » Thu Aug 11, 2011 12:55 pm

A rada psychiatry była następująca: skierowanie na obserwacje do szpitala psychiatrycznego i po dwóch miesiącach pobytu diagnoza: "zespół paranoidalny", a po kolejnym pobycie - diagnoza : "schizofrenia paranoidalna" i tak mężczyzna- zwierzę- demon okazał się omamem cenestetycznym czyli dotykowym. Z mistyczki walczącej z demonami degradowałam na chorą psychicznie...I przeżyłam proces odwrotny do nawrócenia czyli cała moja wiara w momencie uświadomienia sobie że jestem chora- WYPAROWAŁA. Nie jestem ani wierząca ani niewierząca, po prostu totalnie obojętna.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka


Return to “BlindMasta”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests