akineton czy warto?

biperyden

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: akineton czy warto?

Post autor: moi » ndz gru 29, 2013 8:27 pm

Oczywiście, że psychiatrzy nie są konowałami. Jak wszędzie zdarzają się tu ludzie zaangażowani, dobrze wykonujący swoją pracę - przykładem jest chociażby moja lekarka. Nie szczędziła mi czasu, uwagi i energii, by optymalnie dobrać lek, dzięki któremu nie mam psychoz, ani depresji. Mam do niej numer na komórkę i gdyby coś się działo, zawsze mogę zadzwonić - o każdej porze dnia i nocy. Do tej pory musiałam to zrobić tylko raz - gdy pani w aptece nie mogła odczytać nazwy leku z recepty.

Nie ma sensu deprecjonować wszystkich lekarzy psychiatrów, gdy samemu miało się złe z nimi doświadczenia.

Pozdrawiam.m.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » pn gru 30, 2013 6:45 pm

AntonPawlowicz pisze:Jestes tak przekonana co do swoich racji, ze az fanatyczna w swoich pogladach :lol:
Tak, to dlatego reklamuje psychotropy na forach udając, że są nieszkodliwe i oszukując pacjentów poprzez wciskanie im bio-psychiatrycznych teorii, przez które cierpią.
AntonPawlowicz pisze:A gdy juz sie za Ciebia zabiora, to dluugo nie wypuszcza, chocby za to wszystko co tu o nich wypisujesz 8)
Niestety, ale nie jestem chora (może to dzięki nie stosowaniu farmakoterapii, któż to wie...), więc nie mam powodu by chodzić do psychiatrów. A postraszyć szpitalem to możesz co najwyżej swoje dzieci (jeśli masz). ;]
AntonPawlowicz pisze:Miej sie na bacznosci, mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
Faktycznie ślepe - tu masz 100% racji. Psychiatrzy, z którymi miałam okazję [nie]współpracować nawet nie pamiętali jak się nazywam. W ich oczach byłam tylko nr. F20 - tak jak oni są teraz według mnie nr. ZERO.

@Jojo, skończ wreszcie ze swoją propagandą pro-psychiatryczną! Szkodzisz innym użytkownikom, pisząc takie głupoty na temat psychiatrów. - Twój "argument" jest obosieczny i zachowałaś się jak typowa psychiatra. :) Możesz siebie ocenzurować i przestać deprecjonować ludzi z tą samą diagnozą? :wink:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » wt gru 31, 2013 12:32 am

moi pisze:Nie ma sensu deprecjonować wszystkich lekarzy psychiatrów, gdy samemu miało się złe z nimi doświadczenia.

Pozdrawiam.m.
Nie ma sensu deprecjonować wszystkich ludzi z diagnozą schizofrenii i ich profilaktycznie zamykać, kiedy tylko nie zamierzają już korzystać z jakże "profesjonalnej formy pomocy" - farmakoterapii. Przecież nie każdy schizofrenik to morderca, jednak tak na wszelki wypadek, dla bezpieczeństwa psychiatrii i wszystkich:
Obrazek :wink:
Pozdrawiam.S.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6735
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas » wt gru 31, 2013 1:42 pm

Ciekawe co teraz zrobisz ze swoim zyciem, bez tej tak zwanej trucizny? Zamkniesz sie w domu powsze czasy :roll: Czy moze zlozysz sie w ofierze za ofiary psychiatrii :wink:

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » wt gru 31, 2013 2:39 pm

Ofiary psychiatrii nawet same się składają, ale na psychotropki - w tym im już nie trzeba pomagać, w końcu "sami" dokonali takiego wyboru. :wink: Oburzają się kiedy ktoś stwierdzi fakt o ich "leczeniu" i zmuszeni są to zanegować, a przede wszystkim zobowiązani są chronić swoich biopsychiatrycznych-guru i ich wymysłów. Wygląda więc na to, iż cierpią na coś jak "syndrom pacjenta szpitala psychiatrycznego", czyli psychiatryczną wersję tzw. syndromu sztokholmskiego. Niestety, większość z nich właśnie pozamykało się w domach i co jakiś czas odwiedza "domy wariatów", lecz w celu dobierania skuteczniejszej farmakoterapii*. :wink: Od czasu do czasu (osobnicy w ciężkim stanie 'schizofrenicznym' - pomimo "leczenia") starają się "kąsnąć" osoby, które już leków psychotropowych nie zażywają... Smutne, że życzą innym psychoz byle tylko udowodnić samym sobie, że ich metoda terapii to jedyna słuszna i wszyscy powinni się dostosować albo męczyć jak oni**. :roll:

*W sumie Moi, 'farmakoterapia' to znacznie trafniejsze określenie dla brania neuroleptyków niż potępiane przez ciebie "zalekowanie", które jednak kojarzy się z lekiem... Phármakon = trucizna.

**Widocznie musieli narobić bardzo wiele niedorzecznych i niebezpiecznych rzeczy, które aktualnie wyolbrzymiają - przez to projektują lęk przed "nieuniknionymi" nawrotami psychoz oraz koniecznością dożywotniej "współpracy". Ich zdaniem diagnoza wyrokuje za niekończącą się psychozą schizofreniczną bez neuroleptyków. :|
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6735
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas » wt gru 31, 2013 2:54 pm

Nikt Ciebie nie kąsuje :lol:
Ja tam juz wspominalem, ze zycze Ci jak najlepiej. To jest Twoj wybor i Twoja droga. Nie obrazam Cie pomimo tego, ze sie z Twoimi wymyslami i koncepcjami nie zgadzam :roll: Szanuje je wiec i Ty uszanuj nasz wybor i przestan sie wysmiewac.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » wt gru 31, 2013 3:49 pm

AntonPawlowicz pisze:Ja tam juz wspominalem, ze zycze Ci jak najlepiej. To jest Twoj wybor i Twoja droga. Nie obrazam Cie pomimo tego, ze sie z Twoimi wymyslami i koncepcjami nie zgadzam :roll: Szanuje je wiec i Ty uszanuj nasz wybor i przestan sie wysmiewac.
Doprawdy? :wink: Najlepiej świadczy o tym twój poniższy post:
AntonPawlowicz pisze:Jestes tak przekonana co do swoich racji, ze az fanatyczna w swoich pogladach :lol: Jednak pamietaj, fanatyzm od obledu dzieli cienka granica :wink: A gdy juz sie za Ciebia zabiora, to dluugo nie wypuszcza, chocby za to wszystko co tu o nich wypisujesz 8) Miej sie na bacznosci, mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
Nie jest to dla mnie śmieszne, że aż tak "fanatycznie" obawiasz się obłędu, a takie żarciki są IMO twoim mechanizmem obronnym. Wyboru sposobu leczenia jak nie było tak niema i posty w tym stylu tego nie zmienią. Psychiatrzy jakoś nie kwapią się do wprowadzenia skutecznej terapii, którą można by nazwać pomocą, a przy tym kpią z wszelkich "niemedycznych" metod radzenia sobie w stanach psychicznych, których się obawiają i nie rozumieją. Oni nie mogą dopuścić do siebie myśli, że się mylą. Nie zamierzają nawet zaprzestać łamania praw pacjenta jak np. przymusowe hospitalizacje i wmawiania ludziom "prawdy o schizofreniach" - wymysłów, których nie mogą w żaden sposób potwierdzić, a mają one tylko za zadanie usprawiedliwiać ich błędy...
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6735
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas » wt gru 31, 2013 4:32 pm

Widac jednak, ze nie czujesz sie zbyt dobrze, skoro nie odrozniasz zwyklego zartu od zarzutow i oskarzen.
Co do przymusowego leczenia i hospitalizacji, to nastepuje wylacznie w przypadku gdy pacjent zagraza zyciu wlasnemu badz innego czlowieka.
Mechanizmy obronne wlaczaja sie Tobie, kompletnie nie masz dystansu do siebie i swojej choroby, lub jej braku jak to nazywasz.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » wt gru 31, 2013 5:47 pm

AntonPawlowicz pisze:Widac jednak, ze nie czujesz sie zbyt dobrze, skoro nie odrozniasz zwyklego zartu od zarzutow i oskarzen.
Ty po prostu szkodzisz osobom ze schizofrenią.

- Żartowałam. Zdrówka. :wink:
AntonPawlowicz pisze:Co do przymusowego leczenia i hospitalizacji, to nastepuje wylacznie w przypadku gdy pacjent zagraza zyciu wlasnemu badz innego czlowieka.
Tylko w teorii. Kolejny raz pokazałeś, że nie znasz albo nie rozumiesz (wiem, że tylko udajesz) ustawy o ochronie zdrowia psychiatrów, skoro powołujesz się tylko na 1 wybrany art. z tak patologicznego prawa, które nie powinno istnieć, a już na pewno nie w takiej formie jak obecne. Równie dobrze to ja mogę uznać psychiatrów za chorych i leczyć ich wbrew ich woli. Mogę wyrazić o nich taką subiektywną opinię, podobnie jak oni o wszystkich, których "leczą" - jednak gdybym postąpiła z nimi jak oni z pacjentami to ja zostałabym uznana za nieludzką, sadystyczną kreaturę i poszła za kratki.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6735
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas » śr sty 01, 2014 6:05 pm

Tylko, ze psychiatrzy nie maja pocietych rak i nog, ani podcietych zyl, nie groza tez nikomu nozem lub skokiem z 10 pietra :roll:

Awatar użytkownika
aleksander
bywalec
Posty: 82
Rejestracja: pn lip 22, 2013 3:17 pm
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: aleksander » śr sty 01, 2014 10:33 pm

To co robicie to się nazywa chyba off-topic,więc wracając do tematu, mi też pewnego razu pani psychiatra przepisała Akineton na uciekające do góry oczy nie chciałem tego za bardzo brać bo wychodziłem z założenia że to głupota brać lek na lek,skoro dany lek powoduje jakieś skutki uboczne to trzeba go zmienić takie jest moje zdanie,ale oczywiście zażyłem to z ciekawości ze dwa razy raczej mi nie pomogło, kiedyś też przedawkowałem ten lek zażyłem 20 tabletek i nie dostałem napadu padaczkowego co powinno się stać zgodnie z info jakie przytoczyła schizo szczególnie że mam stwierdzoną padaczkę co prawda wziąłem do tego 3 mg lorazepamu który hamuje napady i brałem też w tym czasie Depakine może to mnie uchroniło i w sumie wyszedłem z tego wydarzenia bez szwanku.Ale ciekawi mnie w tym leku jedna sprawa mianowicie,Akineton przepisuje się ogólnie w przypadku pojawienia się zespołu pozapiramidowego czyli np dyskinezy a ten zespół jest spowodowany niedoborem dopaminy (wywołanym przez neuroleptyki) w pewnej części mózgu dokładnie w układzie pozapiramidowym a na Wikipedii jest napisane że biperyden podwyższa poziom dopaminy w układzie nerwowym więc de facto działa przeciwnie do neuroleptyków więc po prostu osłabia działanie neuroleptyków czyli ten sam efekt można by osiągnąć zmniejszając dawkę neuroleptyku? chyba że to jest tak że ten biperyden wpływa na poziom dopaminy tylko układzie pozapiramidowym czy tak jest ma ktoś takie info.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown » czw sty 02, 2014 2:05 am

StrażnikTexasu pisze:Tylko, ze psychiatrzy nie maja pocietych rak i nog, ani podcietych zyl, nie groza tez nikomu nozem lub skokiem z 10 pietra :roll:
viewtopic.php?f=159&t=15100 - mają, grożą i podskakują. :wink: Ja żadnych z wymienionych przez ciebie "objawów" na szczęście nigdy nie miałam.

A propos zagrożenia ze strony psychiatrów: to z półobrotu? :wink:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3386
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: akineton czy warto?

Post autor: Newt » czw sty 02, 2014 7:26 pm

aleksander pisze:biperyden podwyższa poziom dopaminy w układzie nerwowym więc de facto działa przeciwnie do neuroleptyków więc po prostu osłabia działanie neuroleptyków czyli ten sam efekt można by osiągnąć zmniejszając dawkę neuroleptyku?
Tak.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

leonidas
zaufany użytkownik
Posty: 928
Rejestracja: czw gru 13, 2012 10:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: leonidas » czw sty 16, 2014 7:10 pm

po jakim czasie działa akineton? wziąłem jedną tabletka godzinę temu i cały czas nogi mi chodzą

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3386
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: akineton czy warto?

Post autor: Newt » czw sty 16, 2014 8:00 pm

Pół godziny do 2 godzin. Co to znaczy, że Ci "nogi chodzą" ? Na przymus chodzenia Akineton nie działa. On jest na napięcie mięśniowe.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Wróć do „akineton”