Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7074
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Pamal »

Trzeba kochać Boga i bliźniego, to najważniejsze przykazanie. Ale z punktu widzenia, że ktoś nie walnie mnie w łeb gdy będę szła ciemną ulicą wszystko jedno czy powstrzymuje go miłość bliźniego, strach przed piekłem czy groźba kary więzienia.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2697
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Digital »

klucz żurawi pisze:
pt sty 10, 2020 1:08 pm
Ale, to pielęgnować duszę za pomocą strachu, bojąc się żyć? To nie moja droga.
I skąd wiesz, że życie w strachu prowadzi do Boga?
Czy rzeczywiście jest jakiś bóg którego cieszy lęk?
Strach jest dobry bo trzyma człowieka w ryzach, dlatego został mu zaimplementowany. Człowiek jest istota bardzo ułomną i lubi sobie folgować. Jest jak mysz w terrarium która gdy poczuje przyjemne łaskotanie podłączonego prądu o małym napięciu potrafi załaskotać się na śmierć. Nie należy bać się żyć, należy bać się grzechu. Żyć trzeba godnie, wtedy nie będzie miejsca na strach.

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 204
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: wyjątek »

@up lol wszyscy tu jesteście religijni?

Awatar użytkownika
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posty: 1248
Rejestracja: pn paź 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: poczekalnia życia

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: dzwonkowy »

wyjątek pisze:
pt sty 10, 2020 8:53 pm
@up lol wszyscy tu jesteście religijni?
Spotkałem się nieraz z twierdzeniem, że wśród osób chorych na schizofrenię wyjątkowo powszechna i silna jest religijność.
Nie wiem, czy to prawda. Sam jestem przykładem osoby chorej na F20 i zarazem niereligijnej, jestem ateistą i mam złe skojarzenia z religią katolicką, w której zostałem wychowany.
Swego czasu wszedłem na jakąś stronę internetową działaczy na rzecz osób chorych na schizofrenię (Otwórzcie Drzwi czy coś takiego), ale zmyłem się stamtąd, zorientowawszy się w panującym tam kulcie religijnym na modłę wybitnie konserwatywną.
Każdy dźwiga własny schiz.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 19739
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: cezary123 »

klucz żurawi pisze:
pt sty 10, 2020 1:41 pm

A dopiszę jeszcze. Na przykład taki zakaz kradzieży. Myślenie "nie zrobię tego, bo pójdę do piekła" i myslenie "nie zrobię tego bo to krzywdzi bliźniego" No które jest bliższe Bogu?
Jest żal niedoskonały i żal doskonały. Żal niedoskonały (strach przed karą) wystarczy, żeby uratować swoją duszę od potępienia, ale na niebo to jeszcze za mało. Będzie długa droga pokuty.
Ten żal doskonały, to nawet nie chodzi w nim o to, że bliźniemu się dzieje zło, a o to, że grzesząc ranimy doskonalego Boga, który nas stworzył i chciał zbawić. I możemy od razu wskoczyć do nieba ze świętymi i aniołami.
Takie są piękne bajeczki teologiczne w chrześcijaństwie. :)

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 204
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: wyjątek »

dzwonkowy pisze:
pt sty 10, 2020 11:28 pm
wyjątek pisze:
pt sty 10, 2020 8:53 pm
@up lol wszyscy tu jesteście religijni?
Spotkałem się nieraz z twierdzeniem, że wśród osób chorych na schizofrenię wyjątkowo powszechna i silna jest religijność.
Nie wiem, czy to prawda. Sam jestem przykładem osoby chorej na F20 i zarazem niereligijnej, jestem ateistą i mam złe skojarzenia z religią katolicką, w której zostałem wychowany.
Swego czasu wszedłem na jakąś stronę internetową działaczy na rzecz osób chorych na schizofrenię (Otwórzcie Drzwi czy coś takiego), ale zmyłem się stamtąd, zorientowawszy się w panującym tam kulcie religijnym na modłę wybitnie konserwatywną.
to czemu masz religijny obrazek w awatarze?

Awatar użytkownika
dzwonkowy
zaufany użytkownik
Posty: 1248
Rejestracja: pn paź 31, 2016 6:51 pm
Status: schizofrenik - rezydent
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: poczekalnia życia

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: dzwonkowy »

wyjątek pisze:
pt sty 10, 2020 11:47 pm
to czemu masz religijny obrazek w awatarze?
Mój avatar przedstawia Erzulie Dantor. Ale nie bez powodu może się kojarzyć z Matką Boską Częstochowską, choć Erzulie nie jest katolicka.
Interesuję się wątkami polskimi występującymi w innych kulturach.
Polecam gorąco przeczytać ten artykulik na Onecie:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... ti/rymy1lb
Każdy dźwiga własny schiz.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 610
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: klucz żurawi »

.
Ostatnio zmieniony ndz sty 12, 2020 9:37 am przez klucz żurawi, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak ja się lubię


wymądrzać

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6932
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Każdy dostaje dokladnie tyle ile jest w stanie zniesć.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 19739
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: cezary123 »

klucz żurawi pisze:
sob sty 11, 2020 1:37 am
Tych którzy zastanawiają się dlaczego muszą cierpieć, skoro nie wiadomo dlaczego dostali takie a nie inne życie.
Chociaż mnie tak łatwo nie obejdziesz, bo wchłonąłem w siebie wiedzę o reinkarnacji :D
Mechanizm bólu i cierpienia najlepiej wyjaśnić za pomocą anatomii i neurologii. Przerwana struktura organizmu musi być dostrzeżona błyskawicznie i stąd ewolucja wyksztalciła odczuwanie nieszczęścia, bólu itd.
Dla niektórych nieszczęściem bolesnym jest głód. Ale dobrze, że czują ten nieprzyjemny stan, bo inaczej by pomarli błogo, nie wiedząc dlaczego i nie próbując zżerać różnych przedmiotów.
W większej skali tak samo dzieje się z innymi bardziej ogólnymi zakłóceniami istnienia jednostkowego czy społecznego a nawet kosmicznego. Cierpienie zawsze coś złego sygnalizuje i tylko może szkoda, że nie odczuwamy wszystkich możliwych braków doskonałości wszystkiego, bo umieramy nieświadomie i wypadamy z systemu. A może Wszechświat ma potencjał jakiegoś większego systemu istnienia i spelnień, tylko o tym nie wie.

Reinkarnacja nie istnieje, bo nie ma ciągłości międzyosobowych. Wszystkie porozrzucane po kątach Kosmosu jednostki mające siebie dostają środowisko przypadkowo. Jedni Ziemię inni inna planetę daleko stąd, bez możliwości sensownego połączenia i ciągłości sensu.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6932
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Ponoc w przyrodzie nie ma czegos takiego jak przypadek. Tak samo mysle we wszechswiecie. Wszystko ma cel, sens i znaczenie. Tyle, ze my tego nie ogarniamy lub nie rozumiemy w danej chwili lub w tym ciele.

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 722
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Melisa »

Antonio Kontrabas pisze:
sob sty 11, 2020 12:49 pm
Każdy dostaje dokladnie tyle ile jest w stanie zniesć.
Też tak kiedyś myślałam. Ale w takim razie dlaczego są samobójstwa? To oznacza, że samobójcy właśnie dostali więcej niż byli w stanie znieść.
Melisa

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6932
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Melisa pisze:
sob sty 11, 2020 4:07 pm
Antonio Kontrabas pisze:
sob sty 11, 2020 12:49 pm
Każdy dostaje dokladnie tyle ile jest w stanie zniesć.
Też tak kiedyś myślałam. Ale w takim razie dlaczego są samobójstwa? To oznacza, że samobójcy właśnie dostali więcej niż byli w stanie znieść.
To ludzie ktorzy niestety zatracili wiez z Bogiem. I mysle, ze to ludzie pelni pychy. Zero pokory. Oni nie chcili nic znosic i woleli sami sobie wyznaczyc swoj los. Rodzaj buntu, wynioslosci i niezgody. Tyle, że czlowiek nigdy nie decyduje o sobie. Sa to rzeczy wyzszego rzedu. To nie jest tak, ze kazdy sam sobie bogiem. Czlowiek nie jest bogiem i winien znac swoje miejsce.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6932
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Zapewne sporo by jeszcze dobrego ich moglo spotkac. Przeciez dobrze sie mowi, ze po burzy zawsze przychodzi slonce. Gorzej jak ktos nie chce przeczekac tej burzy i woli uciec bo mysli, ze burza nigdy sie nie skonczy. Chyba brak tu wiary. Brak woli walki. Brak sensu czegokolwiek.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 610
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizotypia - czy byliście autystyczni?

Post autor: klucz żurawi »

.
Ostatnio zmieniony ndz sty 12, 2020 9:37 am przez klucz żurawi, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak ja się lubię


wymądrzać

Wróć do „zaburzenia schizotypowe”