Co to są głosy ?

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
aux03ster03
zaufany użytkownik
Posts: 1005
Joined: Sun Aug 19, 2012 9:46 pm
płeć: mężczyzna
Location: 0x00000

Re: Co to są głosy ?

Postby aux03ster03 » Sat Jan 11, 2014 9:47 am

a moje glosy gadaly dzis cos o żydach
i na temat obozow.Myslalem ze to z telewizora.Brzmiało jak jakis program historyczny na żywo.Na granicy snu ale nie pełny sen
swap = 0x0, offs = 0x191f6c8, subbeg = 0x0, sublen = 0, prelen = 1, precomp = 0x18fb870 "0)",
wrapped = 0x18fb868 "(?-xism:0)", wraplen = 10, seen_evals = 0, paren_names = 0x0, refcnt = 1}

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8192
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Co to są głosy ?

Postby F20 » Sat Jan 11, 2014 11:35 am

Głosy to przeświadczenia psychotyczne przybierające kształt wrażeń językowych. Odczuwa się je nie jako wrażenia akustyczne, lecz jako pewne przekonania.

Głosy to jeden z ważniejszych wskaźników stanu ostrego psychozy.
Nigdy nie mialem wrazen sluchowych. Czasami grymas na twarzy badz jakis gest czy tez slowa przypominaly mi cos z zycia przywolujac rownierz uczucia jakie wtedy panowaly ale wszystko bylo bardzo lagodne nie niszczace. Dotyczylo to tez kolorow zapachow jak i smakow. Schizofrenia zrobika mi z tego jedno nerwowe pieklo moje skrzywienia zaczely mnie do szalu doprowadzac czy to wowczas zachorowalem ?.

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posts: 935
Joined: Mon Oct 29, 2012 10:40 pm
Location: Opole

Re: Co to są głosy ?

Postby Joanna_s » Mon Jan 13, 2014 12:08 am

Głosy to przeświadczenia psychotyczne przybierające kształt wrażeń językowych. Odczuwa się je nie jako wrażenia akustyczne, lecz jako pewne przekonania.
Bardzo zdziwiło mnie to, co napisał Zbyszek - ja głosy odczuwałam właśnie jako wrażenia akustyczne, to znaczy brzmiały jak prawdziwe głosy, na początku psychozy często bardzo głośne.

W pierwszych dniach psychozy byłam przekonana, że słyszę rozmowy przyjaciela (którego byłam wtedy gościem) przez telefon, a potem - kiedy zdałam sobie sprawę, że to nie mogą być rozmowy telefoniczne - zaczęłam myśleć, że on ma może jakieś urządzenie (coś w rodzaju magnetofonu), na którym ponagrywał samego siebie mówiącego o mnie z niechęcią czy nawet nienawiścią, żeby mi dokuczyć. Tak silnie byłam przekonana, że to możliwe, że np. prosiłam go w nocy, by "wyłączył to urządzenie" ... Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, jak szalony jest ten mój pomysł z tajemniczym "urządzeniem".

Następnej nocy myślałam z kolei, że mój przyjaciel nadaje pełne nienawiści i zapowiadające moją śmierć komunikaty przez jakieś głośniki. To dowodzi, że byłam rzeczywiście przeświadczona, że słyszę jego głos. Kiedy indziej myślałam, że jego głos dochodzi z głośnika telewizora. Byłam też przekonana, że inne osoby słyszą to, co ja, a jeśli nie słyszą, to widać jakieś mają problemy ze słuchem :) Pewnego mężczyznę wielokrotnie wypytywałam, czy słyszy głos dochodzący z głośnika telewizora i nie mogłam zrozumieć, dlaczego on tego nie słyszy - tak święcie byłam przekonana, że słyszę prawdziwe dźwięki.

Miałam też w pierwszych dniach psychozy nieraz uczucie, że ludzie np. na ulicy mówią na mój widok "obłąkana kobieta z Polski" (po angielsku), tak jakby wszyscy w mieście, w którym byłam, już wiedzieli, że "zwariowałam". "Mówili" to zresztą bardzo spokojnym i nawet życzliwym tonem. Teraz wiem, że kiedy ludzie coś mówili np. na ulicy, mój mózg odczytywał to jako wypowiedzi na mój temat.

W czasie podróży samolotem po paru dniach od początku psychozy (wiedziałam już wtedy, że jestem chora) "słyszałam" pełne skrajnej pogardy dla mnie "głosy" pasażerów. Dopytywałam się wciąż towarzyszącej mi wtedy mamy, czy ona słyszy te głosy, i nie mogłam zrozumieć, dlaczego ona ich nie słyszy.

Tak więc "głosy" mogą brzmieć zupełnie tak jak prawdziwe ludzkie głosy. Co więcej, mogą brzmieć jak głosy ludzi, których znamy albo którzy są w naszym otoczeniu (np. przechodnie na ulicy czy pasażerowie w samolocie, pociągu czy autobusie). Wiem, że część osób "słyszy" "głosy" postaci, które istnieją tylko ich w głowie: u mnie - poza jednym wyjątkiem - nigdy tak nie było.

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8192
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Co to są głosy ?

Postby F20 » Mon Jan 13, 2014 12:48 am

Mialem tylko raz w zyciu glosy uslyszalem sselest trzaski i cos gdzies mniej wiecej gdzie byl telewizor wypowiedzialo moje imie. Bylo to bardzo dawno przed tym calym pieklem ktore mnie zniszczylo potem juz nigdy jie miakem omamow jesxcze jeden mi sie przypomnial ogladalem film 40 latek 20 lat pozniej filmowy Antek wypowiedzial tekst a nabralem kredytow teraz niech ojciec to splaca. Rozpoczela sie wtedy schiza przypisywania mi niegodziwego charakteru. Moj bize to juz tyle lat wszystko sie toczy po rowni pochylej. Dzisiaj chce mi sie dorwac jakiegos skur.... i bic po twarzy bejsbolem bez pamieci az zrobie z niego krwawa zyjaca miazge i zeby w takiejnformie pozostal.

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9073
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Co to są głosy ?

Postby zbyszek » Mon Jan 13, 2014 8:45 am

... Bardzo zdziwiło mnie to, co napisał Zbyszek - ja głosy odczuwałam właśnie jako wrażenia akustyczne

... byłam przekonana, że słyszę ... Tak silnie byłam przekonana, że to możliwe, że .... myślałam z kolei, że mój przyjaciel nadaje ... byłam rzeczywiście przeświadczona, że słyszę jego głos ... myślałam, że jego głos dochodzi z głośnika ... Byłam też przekonana, że inne osoby słyszą to .... Miałam też w pierwszych dniach psychozy nieraz uczucie, że ludzie np. na ulicy mówią na mój widok ... .
Tak, dokładnie takie przeświadczenia miałem na mysli ! Ja także wydzwaniałem do jakichś instytutów, żeby powyłączali te urządzenia, którymi nadają coś do mojego mózgu. Jednak jakoś trudno byłoby mi zapisać to, co "słyszę" na taśmie magnetofonowej.

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9073
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Co to są głosy ?

Postby zbyszek » Mon Jan 13, 2014 9:02 am

Kiedyś pomyślałem nawet, że to może Amerykanie nadają gdzieś z Alaski i testują na mnie jakieś swoje urządzenia, więc zadzwoniłem do kogoś na drugiej półkuli i serdecznie go objechałem, bo to, co do mnie docierało to była jakaś "sieczka" i na prawdę trudno było z tym wytrzymać. Coś powtarzało mi w głowie nachalnie dość bzdurne skojarzenia, z którymi zupełnie nie mogłem się zgodzić. Przykładowo ktoś natarczywie podsuwał mi skojarzenie, że skoro kolor czerwony oznacza miłość to ta wielka ciężarówka pomalowana na czerwona wskazuje mi gdzie znajdę swoją "wielką miłość". Wiedziałem, że to ohydne bzdury, więc tylko się zżymałem z nachalności, którą ktoś wciskał mi "takie teksty" do głowy.

Dziś myślę, że rzeczywiście trudno było nie zakwalifikować takich myśli i uczuć, jako obce, nie moje własne, choć przecież były to rozkręcone prawie do nieprzytomności skojarzenia charakterystyczne dla mojej własnej kultury. Dlatego przyrównuję mózg w takim stanie do przestrojonego odbiornika radiowego, w którym tylko gwiżdże i świszcze i szumi. Ale jednak chodzi przecież o nadwrażliwość na pewne symbole i treści, więc ... nic tylko pisać wiersze !

piotr 84
bywalec
Posts: 2923
Joined: Wed Dec 12, 2007 10:03 pm

Re: Co to są głosy ?

Postby piotr 84 » Mon Jan 13, 2014 4:45 pm

Przykładowo ktoś natarczywie podsuwał mi skojarzenie, że skoro kolor czerwony oznacza miłość to ta wielka ciężarówka pomalowana na czerwona wskazuje mi gdzie znajdę swoją "wielką miłość".

dla mnie czerwony to piekło a zęby nie są spruchniałe tylko zardzewiałe zdaje się Kępiński tłumaczył te skojarzenia

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posts: 935
Joined: Mon Oct 29, 2012 10:40 pm
Location: Opole

Re: Co to są głosy ?

Postby Joanna_s » Mon Jan 13, 2014 7:15 pm

Zbyszku, bardzo ciekawe jest to, co piszesz o swoich głosach i o tym, jak je postrzegałeś. Napisałeś, że byłeś przekonany, że jakieś urządzenia nadają coś do Twojego mózgu. U mnie było tak, że zupełnie nie miałam poczucia, że głosy są "w mojej głowie" - wręcz przeciwnie, czułam, że to, co "słyszę", dociera do mnie z zewnątrz.

W pierwszych dniach psychozy usiłowałam więc za każdym razem ustalić źródło tego, co do mnie dociera, i miałam w związku z tym najróżniejsze pomysły (raz nawet zaczęłam szczegółowo oglądać swoją walizkę, bo myślałam, że chyba jest gdzieś do niej przyczepione jakieś małe, niepozorne i dręczące mnie urządzenie ...). Kiedy natomiast przestałam myśleć, że "głos" dociera do mnie z jakichś urządzeń, zaczęłam być przeświadczona, że widać mój przyjaciel (człowiek o bardzo silnej osobowości) jest w stanie przekazywać mi swoje myśli na odległość i że ja sama mam zdolności, które to umożliwiają :D Dodam, że przed psychozą nigdy nie interesowałam się telepatią - to był pomysł, który pojawił się u mnie jako wyjaśnienie "głosu", który słyszałam.

U mnie było też tak, że to nie były wcale tylko skojarzenia czy pojedyncze zdania, ale bardzo spójne (jak na halucynacje) wypowiedzi. Było więc np. tak, że ten "głos" (który brzmiał cały czas jak głos mojego przyjaciela) mówił mi o moich przeżyciach od czasów dzieciństwa, o tym, co mnie czeka, o zamiarach, jakie rzekomo ma wobec mnie moja rodzina (oczywiście były to zamiary bardzo złowrogie), a nawet zwracał moją uwagę na pewne przedmioty i ich wygląd. Np. w pewnym momencie "głos" zaczął mi mówić, że na jakimś przedmiocie - był to kijek do odsłaniania zasłon :) - są ślady krwi i oczywiście byłam wtedy przekonana, że ja te ślady widzę.

"Głos" jakby odsłaniał przede mną "prawdę" o ludziach w moim otoczeniu i o rzeczywistości, zwracając moją uwagę na przedmioty, na wyraz twarzy innych ludzi itp. Tak więc w moim przypadku to naprawdę brzmiało, jakby ktoś do mnie przemawiał, nieraz przez całą noc - i ja chciałam ten "głos" słyszeć. Nie chciałam brać leków między innymi dlatego, że wiedziałam, że jeśli okażą się skuteczne, przestanę słyszeć ten "głos" (przekonałam się o tym, gdy po raz pierwszy podano mi sporą dawkę chlorpromazyny, na samym początku psychozy).

I nie ma w tym nic dziwnego, bo byłam w moim przyjacielu bardzo zakochana, a on przestał reagować na moje telefony i maile - "głos" dawał mi poczucie, że wciąż jestem z nim w kontakcie, że on w gruncie rzeczy wciąż pragnie tego kontaktu, a ponieważ jest człowiekiem wyjątkowym, ma zdolności, które umożliwiają mu kontakt telepatyczny ...

Kto wie, może gdyby neuroleptyk nie wyrwał mnie (bardzo brutalnie i z naprawdę okropnymi skutkami ubocznymi) z psychozy, cały czas bym ten "głos" słyszała. Co ciekawe, kiedy "głos" mówił coś już naprawdę nieprawdopodobnego, coś, w co nie byłam w stanie uwierzyć nawet w psychozie, po chwili dodawał z zadowoleniem, "To tylko próba". W ten sposób utrzymywało się we mnie poczucie, że przyjaciel naprawdę do mnie przemawia, że nawet sprawdza, na ile jestem gotowa uwierzyć w to, co mówi.

Kiedy byłam już w szpitalu, "głos" często jakby bawił się ze mną i mi towarzyszył, zachęcając mnie między innymi do tego, bym posprzątała swoją szafkę (rzeczywiście był w niej trochę bałagan), a kiedy indziej, żebym weszła po schodach, omijając co drugi stopień ... Był czasem bardzo życzliwy i nawet czuły, ale kiedy indziej mówił np. rzeczy skrajnie przerażające, więc mój stan psychiczny skrajnie się zmieniał pod wpływem treści halucynacji (w czasie psychozy zdarzały mi się gwałtowne skoki od euforii do przerażenia).

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posts: 935
Joined: Mon Oct 29, 2012 10:40 pm
Location: Opole

Re: Co to są głosy ?

Postby Joanna_s » Mon Jan 13, 2014 7:27 pm

Ale jednak chodzi przecież o nadwrażliwość na pewne symbole i treści, więc ... nic tylko pisać wiersze !
Tak, zgadzam się co do tej nadwrażliwości na symbole ! W czasie mojej psychozy pewne przedmioty i ich ułożenie nabierały symbolicznego znaczenia. "Głos" twierdził, na przykład, że moja rodzina odprawia jakieś złowrogie obrzędy za pomocą różnych przedmiotów, bo uważa, że jestem opętana przez złe siły i próbuje mnie jakoś "odczarować". Kiedy indziej "głos" mówił, że dany przedmiot (np. kabel do czytnika książek elektronicznych) posłuży jako narzędzie zbrodni, to znaczy że zostanę nim uduszona przez moich bliskich, a oni potem powiedzą, że popełniłam samobójstwo, bo byłam chora psychicznie ...

W treściach wypowiadanych przez "głos" były bardzo często motywy, które kojarzyły mi się jednocześnie z koszmarami sennymi i poezją, na przykład wciąż powracały pewne tajemnicze i złowrogo brzmiące słowa. Np. na początku psychozy "głos" wielokrotnie zapewniał, mówiąc o mnie w trzeciej osobie, że wkrótce zginę, w następujący sposób: "To był jej ostatni czwartek. To był jej ostatni piątek" i tak dalej: kojarzyło mi się to z jakąś przerażającą wyliczanką i oczywiście byłam wtedy cała zdrętwiała ze strachu.

piotr 84
bywalec
Posts: 2923
Joined: Wed Dec 12, 2007 10:03 pm

Re: Co to są głosy ?

Postby piotr 84 » Tue Jan 14, 2014 1:18 pm

zdaje sie Joanna i Zbyszek już nie chorują i dlatego zapytam jak długo będziecie przeżywać swoje psychozy mniejsza o to Joanno jakiej przyczyny była ta " psychoza"

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posts: 935
Joined: Mon Oct 29, 2012 10:40 pm
Location: Opole

Re: Co to są głosy ?

Postby Joanna_s » Tue Jan 14, 2014 2:59 pm

zdaje sie Joanna i Zbyszek już nie chorują i dlatego zapytam jak długo będziecie przeżywać swoje psychozy mniejsza o to Joanno jakiej przyczyny była ta " psychoza"
Piotrze, czy uważasz, że na tym forum mają prawo wypowiadać się tylko ci, którzy uważają, że są chorzy ? Posty moje i Zbyszka pokazują, że nawet ostra i ciężka psychoza wcale nie musi być czymś, co na zawsze łamie człowiekowi życie, że można się po tym doświadczeniu podnieść i normalnie żyć.

Mam za sobą takie doświadczenie, diagnozę schizofrenii i mimo to wróciłam w pełni do zdrowia: Ciebie może moja historia zupełnie nie interesuje, ale na forum wchodzą także takie osoby, które z radością dowiedzą się, że również po ostrej, ciężkiej, długotrwałej psychozie z głosami można wyzdrowieć i prowadzić normalne, pełne życie, że diagnoza schizofrenii nie jest wyrokiem, że zupełnie niesłusznie niektórzy na forum porównują ją do raka. Jest znacznie więcej takich przypadków: chyba wczoraj link do doktoratu na temat ludzi, którzy wyzdrowieli po długotrwałej psychozie umieściła na forum Schizo (http://gradworks.umi.com/3454336.pdf) - doktorat jest po angielsku, ale postaram się wkrótce umieścić najciekawsze i najistotniejsze wnioski i fragmenty na forum.

Moje posty pojawiły się w tym wątku, ponieważ chciałam się odnieść do tego, co napisał o głosach Zbyszek (a do czego nawiązał schizofrenik82). Mam takie samo prawo do wypowiadania się o głosach jak ci, którzy uważają się za chorych, bo sama doświadczyłam takich przeżyć. Poza tym w moich postach staram się zwracać uwagę na to, że głosy mogą być ściśle powiązane z naszymi przeżyciami, pragnieniami i lękami - i że jeśli zwrócimy uwagę na ich treść, to nam może ogromnie pomóc w powrocie do zdrowia. Tak było w moim przypadku: jestem teraz nawet zdrowsza psychicznie niż przed psychozą (i nie jest to niczym wyjątkowym - można o tym poczytać w tym doktoracie, do którego Schizo umieściła link).

User avatar
aleksander
bywalec
Posts: 89
Joined: Mon Jul 22, 2013 3:17 pm
płeć: mężczyzna

Re: Co to są głosy ?

Postby aleksander » Tue Jan 14, 2014 4:41 pm

zdaje sie Joanna i Zbyszek już nie chorują i dlatego zapytam jak długo będziecie przeżywać swoje psychozy mniejsza o to Joanno jakiej przyczyny była ta " psychoza"
Po pierwsze to Joanna i Zbyszek wcale nie przeżywają swoich psychoz pisząc te posty, tylko napisali jaki one miały charakter jak wyglądały żeby ustalić czym te przeżycia naprawdę są,ale nawet jeśli by to robili, czyli przeżywali by swoje psychozy nadal to jest zrozumiale jak najbardziej bo psychoza to tak intensywne przeżycie które zostaje w głowie na długo i pewnie u wielu ludzi budzi emocje nawet po wielu latach to normalne.
Ja osobiście bardzo lubię czytać wszelkie opisy psychoz i lubię właśnie jak ktoś zawiera w opisie psychozy emocje wtedy powstaje po prostu ciekawe wciągające opowiadanie, więc jak dla mnie to możecie przeżywać i opisywać swoje psychozy do woli.Od tego jest to forum, co najwyżej można zarzucić komuś że opisując swoje psychozy robi off-topic gdy robi to w nieodpowiednim wątku, ale uważam że w tym przypadku Joanna i Zbyszek tego nie zrobili.

piotr 84
bywalec
Posts: 2923
Joined: Wed Dec 12, 2007 10:03 pm

Re: Co to są głosy ?

Postby piotr 84 » Tue Jan 14, 2014 7:34 pm

Schizo swoich postów nie będe czytał
Last edited by piotr 84 on Tue Jan 14, 2014 7:38 pm, edited 1 time in total.

piotr 84
bywalec
Posts: 2923
Joined: Wed Dec 12, 2007 10:03 pm

Re: Co to są głosy ?

Postby piotr 84 » Tue Jan 14, 2014 7:38 pm

a tak wogóle dzięki że odpowiadając uwzględniliście moje możliwości intelektualne :wink:

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8192
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Co to są głosy ?

Postby F20 » Tue Jan 14, 2014 11:15 pm

Dlaczego wam potrafia takie brednie przychodzic do glowy z tymi glosami ?. Chociaz sam kidys odczuwalem dziwna presje i przymus zeby zadzwonic do tv do jakiegos programu nanzywo i zapytac o cos zwiazanego z tym programem czulem jakas silna presje.


Return to “definicje pojęć, często zadawane pytania”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests